pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


6 Komentarzy

Jak można będąc mną, chcieć być kimś innym ???

Zadano mi pytanie : gdybyś mogła być kimś innym to kto to by był ? I od razu się nieco zdziwiłam że ktoś zadał takie pytanie.  Ponieważ jak będąc mną, mogłabym chcieć być kimś innym ???
Jak mogłabym oddać mój niesamowity wewnętrzny świat który sprawia że jest tak cudownie ?
Jak mogłabym oddać to niewiarygodne poczucie szalonego szczęścia które mam NIEMALZE NIEUSTANNIE a nie przelotnie ?
Jak mogłabym oddać to poczucie wdzięczności za to co mam ?
To poczucie radości z mojego ciała i z tego ze wyglądam tak jak wyglądam ?
Tą wypracowana pewność siebie ?
Jak mogłabym oddać moja mamę i babunie ?
Jak mogłabym zapomnieć o tylu cudownych książkach które tak wielu rzeczy mnie nauczyły ?
Jak mogłabym zamienić moje marzenia na cudze ?
Jak mogłabym zamienić moją przyjaciółkę na kogoś innego ?
Przecież jest tak pięknie, kocham być sobą. Akceptuję bezwarunkowo moje wady i zalety.  Pozwalam sobie od niedawna na bycie sobą, bez myślenia co ktoś pomyśli. 
„Czy to moja lub Twoja sprawa?”-jak nasz Mistrz i Brat Jezus powiedział.
Uwielbiam być sobą i kocham moje życie.
Stąd ten napis na moim ciele…La Vida czyli życie :mrgreen:

image

Reklamy


2 Komentarze

Życie jest piękne !

To będzie banalny wpis ale i tak chce to zrobić. Odkrywam piękno życia i często aż chce się skakać z radości gdy wracam z siłowni, taka umeczona ale pełna satysfakcji. Widzę już gwiazdy nade mną lub czasem chmury (rzadko tak bywa) i każdy oddech daje radość.  Myślę o tym co dzieje się TERAZ. Wyszłam z pułapki wspomnień i minionych błędów. Nie żyje tez tym co będzie jutro, co nie znaczy że nie planuję.  Łapię piękno chwili która JEST. I odkrywam że życie w TERAZ jest piękne.  Nie potrzeba do tego zakupów,  które dają radość na krótko,  nie potrzeba być w związku.  Jest pięknie bez powodu. 
Sam oddech uszczesliwia.
Kiedyś nie zwracalam uwagi na ptaki i piękno przyrody a teraz gdy żyje w boskim TERAZ cieszy mnie świeżo zakwitly kwiatek i zdzblo trawy.
Cieszy mnie kropla potu spływająca po twarzy podczas ćwiczeń na mojej ukochanej siłowni.  Pamiętam że dawniej kochałam wysiłek tak długo,  jak długo nie wiązało się to z potem.  Jedna kropla i miałam dość.  Teraz skupiam się na doznaniach ciała,  kontroluje oddech i korzystam z piękna każdej chwili.  Tym pięknem jest również mokrusienka od potu koszulka. Magia mnie otacza i żyje w ciągłym TERAZ. Zauważyłam wzrost cierpliwości i wewnętrznego spokoju. A kluczem do tego jest obserwacja ciała i jego potrzeb a także zwrócenie uwagi na to jak bardzo oddech jest pomocny w utrzymaniu świadomości TERAZ. Przecież oddychać można tylko w teraz.
Wdychaj piękną teraźniejszość i przyszłość a wydychaj przeszłość.
Żyje by być szczęśliwą 💖
image


Dodaj komentarz

Nauka babci

Ta notka nie jest zwykła, to już jest misja. Słowa mądrości mojej babci muszą ujrzeć światło dzienne i zostać zapamiętane przez szerszą publiczność.
Oto one: (niby nie odkrycie ale są to MOCNE słowa) „Życie jest krótkie i trzeba żyć z motywacją, przyjemnie i radośnie bo gdy człowiek jest przygnębiony to nic nie ma sensu. ”
I jak tu jej nie kochać? Babcia przeżyła wiele nieszczęść w tym wojnę, obóz, tragiczną śmierć ojca, choroby, wypadek pociagowy w którym jej cudowną twarz pokryły blizny. Przeżyła wiele i obecnie ma 85 lat a to już dowód na to ze zgromadziła spory zapas życiowej mądrości.
Myślę że to zdanie nadaje się na motto życiowe. I na zawsze te słowa zapamiętam, człowiek choćby nie wiem co miał i nie wiem kim był, jeśli jest przygnębiony to odniósł życiową porażkę.

image


Dodaj komentarz

Wszystkich nas oszukali

Wmówili że życie jest ciężkie…
Wmówili że trzeba pracować ciężko, zamiast mądrze….
Wmówili że musisz być prymusem, skończyć studia, dostać pracę na etacie i tak orać do emerytury…. a potem do piachu…
Wmówili że celem życia jest dostać tą pracę, znaleźć męża, urodzić gromadkę dzieci, pracować parę lat i do piachu…
Wmówili że lepiej się nie wyróżniać, dla bezpieczeństwa…
Wmówili że związek kobiety z facetem w wieku jej ojca jest super, a związek parę lat starszej kobiety z młodszym facetem jest już „be”…
Wmówili że miejsce kobiety jest w kuchni i jeśli nie umiesz gotować albo zwyczajnie nie lubisz to jesteś do bani ….
Wmówili że trzeba pokornie siedzieć i czekać aż Cię zauważą…
Wmówili że kobieta po 45 musi ściąć włosy bo jej nie uchodzą…
Wmówili że każdy musi mieć telewizor…
Wmówili że normalne jest stworzyć takie prawo że nadwyżki zboża (które mogłoby uratować setki żyć w Afryce) lepiej jest zatopić w morzu, niż pomóc innym …
Wmówili durne konwenanse i kretyńskie zasady, których trzeba przestrzegać…
Wmówili że nie można zarabiać na życie, robiąc to co się kocha…
Wmówili że należy się dopasowywać do świata, zamiast tworzyć życie swoich marzeń…
Wmówili że kobieta musi mieć faceta, czasem on ją bije ale ona jest szczęśliwa że chociaż kogoś ma i patrzy z pogardą na wolne i szczęśliwe singielki…

Ja jednak jestem WOLNA i w to nie wierzę.
Wychodzę z tego układu zatem 😉


Dodaj komentarz

Jaka jestem ?

Na warsztatach Moniki Spychalskiej dotyczących zarządzania czasem rozwiązywałyśmy test na osobowość wyszło mi że jestem SANGWINIKIEM a nie jak cały czas przypuszczałam cholerykiem…
Kiedy przeczytałam rozwiązanie testu, aż mi się oczy powiększyły ze zdumienia ! Oto cała ja ! Jakby ktoś to napisał w oparciu o wiele lat dogłębnej znajomości mojego charakterku.
Jaka jestem ? Proszę oto krótka charakterystyka:
-energiczna, ekspresyjna, entuzjastyczna
-otwarta, gadatliwa
-żyjąca „tu i teraz”
-łatwo zawiera znajomości
-nie żywi uraz, łatwo przebacza (zawsze szkoda mi życia na gniewanie się)
-tryska pomysłami, szybko się „zapala”
-dziecięca, prostolinijna, ma dużo osobistego uroku, niech tylko ktoś zaprzeczy ;-P
-chętnie mówi o sobie, lubi bycie w centrum uwagi i popularność
-twórcza (o czym świadczy ten mój bloguś)
-towarzyska, beztroska
-o optymistycznym podejściu do życia

To były plusy, teraz minusy …
-chaotyczna i ZMIENNA (nie ma cechy która mnie bardziej opisuje niż zmienna)
-głośna, krzykliwa
-łatwo daje się nabrać (zwłaszcza w kontaktach męsko-damskich, ale „kuzyn” pracuje żeby mnie z tego wyciągnąć i oduczyć
-szybko traci pewność siebie (kocham tą cechę u ludzi, nie arogancję a pewność siebie i z bólem stwierdzam że w przeciągu 2 dni potrafię od najpewniejszej siebie osoby na ziemi polecieć w dół, ale nie spocznę aż tego nie zmienię !)
-szybko się zniechęca, niecierpliwa
-spoglądająca czasem na innych z góry

To moja krótka charakterystyka, w 100% prawdziwa. Po co to piszę ? Bo kocham przejrzystość i uczciwość, żadnych tekstów drobnym druczkiem.
Gdyby każdy mówił szczerze to co czuje i myśli, a nie to czego się od niego oczekuje, świat byłby zupełnie innym miejscem.
Kocham słowność i odpowiedzialność za słowa. Jeśli wypowiadasz słowo to powinno ono zobowiązywać. A niestety tak nie jest, ludzie składają jakieś deklaracje a to tylko puste słowa. I ludzie tacy jak ja, „łykają” to na podstawie własnej uczciwości.
Ale i tak kocham moje życie ❤


Dodaj komentarz

Upływ czasu mnie boli

To jest główna różnica między mną a innymi ludźmi. Postrzeganie czasu, percepcja czasu. To jest też chyba jedyny powód nieporozumień moich z ludźmi.

Każdej osobie która cierpiała na jakąś śmiertelną i groźną chorobę lub przeżyła jakąś traumę, czas biegnie inaczej, szybciej niż pozostałej części. Tak samo jest ze mną. Nie będę tłumaczyła dlaczego tak mam i co się wydarzyło ze w ten sposób widzę świat.

Mam bzika na punkcie punktualności ! Zawsze jestem na czas i się nie spóźniam bo szanuje swój czas i cudzy, bo wiem że to jedyne dobro na świecie które jest ograniczone i nikt nie może mieć jego nadmiaru. Do furii doprowadza mnie ignorancja w tej kwestii. Jakby nie można było wyjść wystarczająco wcześnie z domu by zdążyć. Grunt to odpowiednia organizacja i planowanie. Plan jest niczym, planowanie wszystkim.

Co do upływu czasu to nie cierpię marnować go bo przecież czas to życie ! Często nie potrafię zrozumieć życia bo dla kogoś 5 dni to TYLKO 5 dni a dla mnie to AŻ 5 DŁUGICH dni ….

Dla mnie minuta trwa godzinę, godzina dzień, dzień tydzień, tydzień miesiąc a miesiąc rok…..I jak tu żyć ?

Moja największa wada ? Największa z możliwych to fakt że tak bardzo szybko się nudzę czymś. Przy czym moje „szybko” to nieporównanie szybciej niż myśli inna osoba.

Gdy widzę powtarzalność wydarzeń, codzienną rutynę to czuję się jak na w filmie „Dzień Świra”, dzień do dnia podobny, wciąż to samo i to samo. Może to uzależnienie od wydarzeń, od adrenaliny ? Dla mnie spokojne i przewidywalne życie to nie marzenie, to koszmar. Najpierw się wydaje takie kuszące, czyli brak problemów i brak stresów ale potem rutyna zabija ! Morduje powoli aczkolwiek skutecznie. Brak bodźców, brak reakcji, powtarzalność, nuda. RUTYNA.

Broń mnie Panie od rutyny, bo ona najszybciej zabija ….

Obrazek


Dodaj komentarz

Skorzystaj albo stracisz

To jest główna zasada Wszechświata-doceniaj ! Doceniaj !

Jeśli masz dziewczynę to ceń jej zalety, mów o nich, szanuj, staraj się bo może być za późno….

Jeśli masz kochającego chłopaka to skup się na tym co jest piękne w tym związku i w nim. Korzystaj bo możesz stracić.

Jeśli masz oddanych przyjaciół to poświęcaj im czas bo nigdzie nie jest napisane że będą zawsze.

Jeśli masz super ciucha to nie trzymaj na „super okazję” za parę lat, załóż dziś. Skorzystaj albo stracisz !

Jeśli masz zdrowe i sprawne ciało to działaj, ćwicz, ciesz się nim, doceniaj je ! Wyrzuć kompleksy na zbity pysk. Korzystaj bo możesz stracić.

Obrazek

Jeśli chcesz być szczęśliwa to korzystaj z tego co daje życie. Korzystaj bo możesz stracić.