pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


2 komentarze

Czemu teraz nie pisze bloga ?

Pewnie parę osób myślało że odpuściłam pisanie i zapomniałam o blogu, ale spokojnie, tak nie jest. Myślę i to często.
A jednak nie pisze…więc o co chodzi ?
Każdy ma czas na przebudowę, przynajmniej powinien mieć.  Jeśli masz swój ulubiony sklep w galerii to nawet on bywa zamknięty bo rusza jego przebudowa i remont.
U mnie właśnie trwa przebudowa. Budowa ciała, umysłu i charakteru. W związku z powyższym jest często chaos,  wszędzie walaja się cegły i łatwo się połknąć.  Na budowie trzeba być skupionym,  patrzeć na plany i projekty a nie improwizowac. 
W trakcie budowy nic nie wygląda spektakularnie.  Jest bałagan.
Nieraz jak przechodzę koło budowy, nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie wyglądało gdy już skończą.  Ale wierzę że to będzie coś co mnie zachwyci. Wierzę teraz że budowa mojego własnego życia mnie zachwyci.
Teraz buduje na podstawie WŁASNYCH projektów,  a nie tego czego oczekuje mama, znajomi, przyjaciele (których okazało się być bardzo niewiele).
Teraz buduje swoje życie dla siebie i tak bym ja była szczęśliwa a nie wszyscy dookoła z wyjątkiem mnie.
Obok budowy stoi coś co znajduje się na każdej budowie. Kontener na odpady i niepotrzebne śmieci.  I tam właśnie lądują moje dawne relacje z ludźmi, które były oparte na moim tylko dawaniu, niepotrzebne formy tracenia cennego czasu, relacje które mnie osłabiają,  głupie nawyki.
Formuje za to nowe, wspaniałe nawyki, w projekcie są przepiękne wnętrza, oryginalny i jedyny w swoim rodzaju wystrój wnętrz.  A co jeśli komuś to nie będzie pasowało? 
To nie jest już mój problem, bo teraz wiem że w przyjaźni liczy się JAKOŚĆ czyli WZAJEMNOSC a nie ilość. 
Wolę mieć jedną taką osobę w życiu, osobę która będzie się cieszyć ze mną moim szczęściem bezinteresownie,  z którą ja będę cieszyła się jej szczęściem i z którą będziemy się wspierać niż ten cały tłum który tylko pasożytowal na mojej naiwności. 
Cóż więc jest teraz najważniejsze dla mnie  ? A raczej kto?
Ja sama. Moja budowa. Po raz pierwszy w życiu.  Dlatego ten 2015 to jak dotąd najlepszy rok mojego życia.  Wiem że będzie taki do końca !

image


Dodaj komentarz

Motto na nowy rok !

Z racji tego że zbliża się Sylwester jak i moje urodziny (30.12) przechodzą mi przez głowę różne refleksje. Co by tu zmienić ?

Co naprawić ? Z czego zrezygnować ? Przecież idąc starą ścieżką, dojdę w to samo miejsce. A chcę zmiany przecież.

Zatem stara ścieżka odpada. Przeciwieństwem starego jest NOWE. I tu rozwiązanie zagadki.

Pójdę w nieznane, zaryzykuję. Modląc się o jedno czyli o odwagę, będę robić wszystko inaczej niż do tej pory. Może zostawiając kilka wypracowanych technik, które się sprawdzają.

Dostrzegam jak bardzo jestem niewolnicą własnych nawyków, dawnego rozumowania, pojmowania spraw.

A jakby tak wyrzucić poczucie bezpieczeństwa na śmietnik ? Jako towar przereklamowany i niepotrzebny. Bo tak jest. Poczucie bezpieczeństwa bierze się z przewidywalności, jeśli wczoraj było tak, to żeby było bezpiecznie, dziś musi być tak samo.

Stara droga=stare rezultaty.

A więc chcę nowości ! I to jest właśnie to motto. Na przekór wszystkim, każdemu i nawet sobie samej-będę działać inaczej niż dotychczas. Przygodę czas zacząć i nie wahać się w obliczu wyzwań 😉

IMG_20141227_131009[1]


Dodaj komentarz

Stwórzmy grupę wsparcia

Tę poradę znalazłam w jednej z moich „codziennych”  książek. I myślę że to doskonały pomysł ! Wśród moich czytelników chciałabym zawiązać coś w rodzaju grupy wsparcia. Wierzę że tematyka zmian i transformacji jest dla Was ważna, w końcu to czytacie ! Dla mnie również i nie pisze tu jako osoba która wszystkie rozumy pozjadała tylko jako osoba w procesie zmian. Jednak wiem że to że popełniam błędy i upadam nie dyskwalifikuje mnie by mówić o zmianie, by zachęcać, by motywować innych i siebie.

Nie mam jeszcze tak do końca pomysłu jak to zrobić ale miejscem na spotkania i mówienie o problemach może być profil Vixalife na Facebook’u.

Chciałbym wiedzieć w jakich dziedzinach potrzebujecie motywacji i zachęty ?

-wygląd i zdrowie

-pieniądze

-przyjaźnie

-miłość i zwiazki

-praca

Napisz na fejsie. Czekam. Razem możemy więcej !

Obrazek


Dodaj komentarz

Jestem w procesie…../I’m in process

Wszelkie zmiany straszliwie mnie frustrowały do niedawna, ledwo zrobiłam 4 brzuszki a już chciałam mieć 6-pak, ledwo zaczęłam oszczędzać a już oczekiwałam fortuny. Każdy wysiłek który nie przynosił natychmiastowego rezultatu był do bani, i nudził mnie potwornie. Więc cały proces zmian był usłany raz entuzjazmem a raz zupełnym zniechęceniem. Do czasu.

Uświadomiłam sobie że jestem w procesie, że każda zmiana to proces a nie jednorazowe wystąpienie. I teraz na każdy kryzys, zniechęcenie powtarzam sobie: „Jesteś w procesie.” 

Every change in my life frustrates me terribly, I expected immediate results after doing small things like squats, or saving money for 3 days. Every effort I made, without a spectaclar result, sucked. So every change was up and down from enthusiasm to discouragement. Unitl one moment.

I realised that I am in process, and that every change is a process, not a single performance. Now during crisises I repeat myself

YOU ARE IN PROCESS. FIGHT !

.Obrazek