pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


3 Komentarze

Ludzie kochają swoje nieszczęście !

Po wielu latach obserwacji i wielu spotkaniach z różnymi ludźmi widzę to jasno- ludzie kochają swoje nieszczęście, swoją traume. Wcale nie mają ochoty tego zmieniać. To stanowi ich historię, ich opowieść. Gdzie tylko mogą ją opowiadają, mówią o swoim dzieciństwie, o tym że zostali zdradzeni, mówią o swoim bankructwie i o tym że całe życie mają pod górkę i o przesladujacym ich pechu.
Oni nie chcą zmiany, nie chcą szczęścia bp boją się utraty swojej historii. Kim bez tego będą ? Co będą opowiadać ? Na co będą narzekać ?
Ludzie wolą umrzeć niż się zmienić
To oczywiście nie dotyczy wszystkich, jest grupa śmiałków którzy zobaczyli ze sens życia to szczęście i nie ma nic innego, nie ma nic większego i tylko szczęśliwi mogą pomóc innym. Dziękuję Bogu że mimo wielu przeszkód jestem w tej grupie śmiałków !
Moje życie nie jest procesem ukończonym, wciąż pielgrzymuje na drodze rozwoju ale wiem że postawa jest odciąć się od swojej historii. Jezus juz 2000 lat temu o tym mówił: „Kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda nie jest mnie godzien”
W tym wypadku osoba Jezusa to ŻYCIE. On mówił o sobie ze jest Drogą, Prawdą i ŻYCIEM.
Wniosek jest jeden jeśli zaczynasz coś nowego w życiu i wciąż porównujesz z przeszłością i tym co Cię spotkało, nie jesteś godzien tej zmiany. Bądź śmiałkiem!!!!
Zostaw swoją opowieść, udawaj ze masz amnezje. Zapomnij o tym co było złe.  Przyłoż rękę do pługa, nie oglądaj się za siebie i myśl o czekającym Cię życiu.

image

Reklamy


2 Komentarze

Wiem dlaczego boisz się zmian

To zapewne nie jedyny powód ale główny. Mówiąc wprost: boisz się reakcji innych ludzi ! Twojej rodziny, przyjaciół, znajomych, szefa, kolegów i koleżanek z pracy. Gdy widzisz swoją zmianę i jest ona na wyciągnięcie ręki, od razu przed oczami staje Ci ten batalion ludzi i pytanie: co oni na to powiedzą ? Jak ja im to wyjaśnię ?
I co najważniejsze : MYŚLISZ ŻE TO BĘDZIE TRWAŁO WIECZNIE !
To zasadniczy błąd.
Każda sława i gwiazda  na świecie potwierdzi Ci że żaden hit ani żaden, nawet najgorętszy news nie „żyje” dłużej niż 2 tygodnie. Żeby jakaś plotka na Twój temat była omawiana 2 tygodnie to chyba trzeba by zmienić płeć…
Naprawdę – jeśli chcesz dokonać jakiejś zmiany w życiu to nie obawiaj się ze ONI będą ZAWSZE JUŻ o tym mówić.
Wiem co mówię, dość wcześnie wzięłam ślub, potem zdecydowałam się na rozwód, w miedzy czasie tatuaże, zmiana nazwiska niedawno i każde wydarzenie budziło zainteresowanie i krytykę…przez max 3 dni !!! (Może poza ślubem- tu oni mieli  rację ;))
Każda zmiana rodzi sensację,  zwłaszcza wśród zwolenników szarego życia gdzie szczytem marzeń jest fakt że  na głowę nie kapie i micha żarcia na stole. A czy nie byłoby fajnie pokazać im że można żyć inaczej, że może być pięknie ?
Może się zainspirują Twoim przykładem jeśli nawet w wieku 50 lat zrobisz kurs lub studia o jakich marzysz.
W każdym razie jeśli chcesz coś odmienić w sobie lub w Twoim życiu to pamiętaj  że cała sensacja potrwa max tydzień i po krzyku.
P.S. A może będą Cię wspierać ? Zobacz rzeczywistość o jakiej marzysz zamiast widzieć to co może pójść nie zgodnie z planem.

image


7 Komentarzy

Jestem piękna

To bardziej bluzniercze wyznanie niż stwierdzenie „Jestem Bogiem” we współczesnych czasach.  Bo niby jakim prawem ktoś a zwłaszcza dziewczyna śmie powiedzieć takie słowa.  W czasach kompleksów na każdym punkcie,  kiedy to nawet te dziewczyny w rozmiarze XS twierdzą że są grube i brzydkie…
Ja uważam że pora z tym skończyć,  zbyt wiele lat mi upłynęło na kompleksach,  samobiczowaniu,  wymienianiu wad i niedoskonałości własnego ciała, które przecież mnie z takim oddaniem niesie przez życie…dość tego !!!
Pora zobaczyć własne piękno,  zachwycać się tym co mam i docenić to w porę zanim będzie za późno. Przecież fakt że mam niesymetrycznie ułożone oczy są moją cechą charakterystyczną i nie ma co się tego wstydzić. To mój znak rozpoznawczy i tyle. Nie mam zamiaru się porównywać do kogokolwiek i na tej podstawie ustalać że jestem ładniejsza czy brzydsza.  To niedorzeczne.  Zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy ode mnie czy to powód by nie kochać siebie i nie doceniać własnego ciała?  Nonsens. 
Siebie mogę porównać z samą sobą, ta z przeszłości a różnica jest i to kolosalna !!! Poza tym każdy trening na siłowni pozostawia ślad na moim ciele.  Powoli aczkolwiek z wielką determinacja i konsekwencją buduję moje wymarzone ciało.  To objaw nie kompleksów ale pragnienia rozwoju, na każdym polu. Codziennie dbam o rozwój duchowy jak również i ciała.  To jak siłownia zmieniła mój charakter ukaże się wkrótce ale widać już efekty czysto fizyczne. Każda kropla potu jest symbolem przemian które zachodzą codziennie.
W każdym razie nie mam problemów z tym bu powiedzieć że jestem ładna i uśmiechnąć się do siebie. 
Pora wyrzucić kompleksy na śmietnik i cieszyć się życiem, które poznaje w obecnym ciele.
Jeśli masz kompleks dotyczący cechy która można zmienić np. waga i budowa ciała to naprawdę zabranie się za to da Ci morze i oceany satysfakcji i nie będzie już wymówek jeśli chodzi o życie pełnią życia. 
Jesteś piękna/y tak długo jak się rozwijasz. To cel życia.  Stały rozwój. Gdy człowiek staje w miejscu jest jak uschniety pączek kwiatu,  jak liść który opadł z drzewa i czeka na rozdeptanie. 
Bo piękno to rozwój !
Amen.

image

image


3 Komentarze

Za każdym razem gdy masz problem…

Zwróć uwagę na to : za każdym razem gdy masz problem to TY go masz. Nawet gdy masz problem z dogadaniem się z jakąś osobą,  ten problem jest TWÓJ.  Ta druga osoba może nie mieć o tym pojęcia. I z reguły tak jest. Ty się spalasz a ktoś żyje sobie spokojnie.
Do czego zmierzam , ano to faktu że trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność. Zawsze. Przestać zwalac winę na rodziców,  warunki i sposób jak zostaliśmy wychowani,  na rząd itd. To jest TWÓJ problem i nie ważne co ktoś kiedyś zrobił coś źle że do tego doszło. 
Skoro są na świecie ludzie którzy nie mają tego problemu to Ty też możesz go nie mieć. 
Ale jak możesz go nie mieć skoro non stop psioczysz,  analizujesz go, martwisz się i obawiasz.  W głowie snujesz czarne scenariusze z najgorszym możliwym wyjściem.  A Prawo Przyciągania słucha….i notuje.
Zamiast myśleć o tym jak daleko się wzniose,  ile własnych barier pokonam jeśli rozwiąże ten problem, zamiast myśleć i wizualizowac że jest już ok, że wszystko jest w porządku to wszyscy tylko : mam problem, mam problem, mam problem.
Co musisz zacząć robić by z niego wyjść ?
Czasem rozwiązanie jest bajecznie proste: miałam problem z ludźmi którzy pożyczali ode mnie książki i nie oddawali ich. Biadolilam jacy to oni są latami. Rozwiązanie : zapisywać co komu pożyczam (żeby się można było upomnieć) lub uwaga : NIE POŻYCZAĆ !!! Można, można ! I gdzie teraz jest problem ? Nie ma.
Jeśli przez wiele lat miałam problem z ludźmi którzy wykorzystywali mój pomocny charakter to kto miał problem ? Ja. Oni żyli jak pączki w maśle. Gdyby ktoś o północy zadzwonił z prośbą czy umyje okna to za 10 min bym była i z własnym sprzętem.  By the way (przy okazji) to nie bycie pomocnym ale zwyczajne frajerstwo !!! A raczej FRAJERSTWO było. 
Teraz postanowiłam że będę robić tylko to na co mam ochotę i tego przestrzegam. Gdy coś jest nie po mojej myśli to zwyczajnie tego nie robię.  Czyj to był problem ? Ich ? Nieeee.  Mój.
Czy problem mam nadal ? Nie. Ustanowiłam zasadę i się jej trzymam. 
Problem magicznie zniknął.  Fakt że sporo doświadczeń zdobyłam po drodze ale dziś jestem znacznie mądrzejsza od siebie samej z przeszłości.  Nie żyje by komukolwiek „robić dobrze” i sprawiać by czyjeś życie było wygodne moim kosztem.
Wiec zastanów się, kto ma problem i w czyim interesie jest coś z tym zrobić.
Ja juz znam Twoje odpowiedzi.
Problem jest : TWÓJ
Osoba odpowiedzialna by to zmienić: TY.

image


9 Komentarzy

Kogo dotyka krytyka ?

Zacznę od tego ze przecietniakow się nie krytykuje zbyt często, bo niby po co ? Nie robią nic innowacyjnego tylko chodzą do pracy, jedzą i korzystają z toalety. Ewentualnie w ramach „wyższej”kultury włączają TV lub neta. Co tu krytykować ? Cichą desperacje w której żyją ?
Krytykuje się tych co wychodzą przed szereg, chcą się wyróżnić,  nie godzą się na przeciętność i tłumaczenia :”bo takie już jest życie…”. Są to ludzie barwni,  wielowymiarowi o ambicjach przekraczających stojący na stole obiad NA CZAS. A przecietniacy takich nienawidzą.  Za co ?
Za to że pokazują że można żyć inaczej, że można chcieć czegoś więcej i to dostać. Udowadniają że wymówki o braku czasu i znajomości to tylko…wymówki. 
Dlatego tak masa nieznosi bogatych – oni to złodzieje od razu, szczupłych i zgrabnych- ci to powierzchowni i puści i bez zasad, piękni -to od razu głupi bo przecież nie można być mądrym i pięknym…
I takie to właśnie myślenie. Gdy tylko się czymś wyróżniasz: wyglądem,  poglądami,  pochodzeniem, stanem majątkowym zaczynasz być na czarnej liście ludzi którym praca nad sobą lub inność jest nie na rękę.  Ludzie widząc Twoje ciekawe, pełne pasji i radości życie zaczynają dostrzegać pustkę własnego życia i prawda w oczy kole… a że najlepszą obrona jest atak to już wiesz skąd ta krytyka. Ze strachu. Ich strachu. Nie Twojego. 
Dlatego gdy realizujesz swoją pasję i robisz to co kochasz, traktuj krytykę jak motywację.  Może dzięki Twojej misji nawrocisz kogoś na celowe życie z pasją ?
Warto spróbować. 
Moja pasją jest rozwój wewnętrzny i siłownia.  A jaka jest Twoja pasja ???

image


2 Komentarze

Czemu teraz nie pisze bloga ?

Pewnie parę osób myślało że odpuściłam pisanie i zapomniałam o blogu, ale spokojnie, tak nie jest. Myślę i to często.
A jednak nie pisze…więc o co chodzi ?
Każdy ma czas na przebudowę, przynajmniej powinien mieć.  Jeśli masz swój ulubiony sklep w galerii to nawet on bywa zamknięty bo rusza jego przebudowa i remont.
U mnie właśnie trwa przebudowa. Budowa ciała, umysłu i charakteru. W związku z powyższym jest często chaos,  wszędzie walaja się cegły i łatwo się połknąć.  Na budowie trzeba być skupionym,  patrzeć na plany i projekty a nie improwizowac. 
W trakcie budowy nic nie wygląda spektakularnie.  Jest bałagan.
Nieraz jak przechodzę koło budowy, nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie wyglądało gdy już skończą.  Ale wierzę że to będzie coś co mnie zachwyci. Wierzę teraz że budowa mojego własnego życia mnie zachwyci.
Teraz buduje na podstawie WŁASNYCH projektów,  a nie tego czego oczekuje mama, znajomi, przyjaciele (których okazało się być bardzo niewiele).
Teraz buduje swoje życie dla siebie i tak bym ja była szczęśliwa a nie wszyscy dookoła z wyjątkiem mnie.
Obok budowy stoi coś co znajduje się na każdej budowie. Kontener na odpady i niepotrzebne śmieci.  I tam właśnie lądują moje dawne relacje z ludźmi, które były oparte na moim tylko dawaniu, niepotrzebne formy tracenia cennego czasu, relacje które mnie osłabiają,  głupie nawyki.
Formuje za to nowe, wspaniałe nawyki, w projekcie są przepiękne wnętrza, oryginalny i jedyny w swoim rodzaju wystrój wnętrz.  A co jeśli komuś to nie będzie pasowało? 
To nie jest już mój problem, bo teraz wiem że w przyjaźni liczy się JAKOŚĆ czyli WZAJEMNOSC a nie ilość. 
Wolę mieć jedną taką osobę w życiu, osobę która będzie się cieszyć ze mną moim szczęściem bezinteresownie,  z którą ja będę cieszyła się jej szczęściem i z którą będziemy się wspierać niż ten cały tłum który tylko pasożytowal na mojej naiwności. 
Cóż więc jest teraz najważniejsze dla mnie  ? A raczej kto?
Ja sama. Moja budowa. Po raz pierwszy w życiu.  Dlatego ten 2015 to jak dotąd najlepszy rok mojego życia.  Wiem że będzie taki do końca !

image


2 Komentarze

Ludzie się zmieniają…

Jeśli Cię korci by postawić na kimś krzyżyk z powodu jakichś dawnych zachowań, wstrzymaj się ! Choćby nie wiem co najgorszego zrobił ten człowiek zawsze jest szansa na zmianę i to zmianę totalną, nie 25 stopni a 180.

Nie twierdzę że ta osoba ma powrócić do Twojego życia jeśli tego nie chcesz ale mam na celu przekazać Ci że każdy człowiek może wykorzystać szansę i się zmienić. Coś może się zadziać w jego życiu, tak jak w życiu Biblijnego św. Pawła który przeszedł całkowitą przemianę. Najpierw okrutnie prześladował chrześcijan a potem stał się jednym z nich i udowodnił swoją szczerość poprzez męczeńską śmierć za swoje przekonania.

Dziś takie transformacje również mają miejsce, nawet w moim przypadku, chociaż szerszą relację na ten temat napiszę gdy będę gotowa ale dzięki własnej przemianie, dzięki temu że znalazłam w życiu sens wiem że nikogo nie potępię, nikogo nie ocenię jako przypadek nieuleczalny ponieważ jeśli ja mogłam się przemienić to może to zrobić dosłownie każdy.

Gdy ktoś Cię zranił, nie musisz dalej znosić tego kogoś w swoim życiu, możesz się odciąć, zacząć nowy rozdział ale wiedz że ten ktoś nie jest skończony. Nigdy nie będzie. Chwila największego załamania może zmienić wszystko. Największe łzy mogą podnieść z traumy tego człowieka i wskazać promień nadziei i Boskiego Światła.

Na zmianę nigdy nie jest za późno. Zawsze warto to zrobić, dla samego siebie. Gdy czujesz że Twojemu życiu czegoś brakuje, że jest puste lub niepełne, imprezy Cię już nudzą, chaos przytłacza zawsze jest inna droga. Ścieżka alternatywna by znaleźć sens w życiu a to każdy musi zrobić sam, w odpowiednim momencie.

Poza tym gdy osądzasz z wszelką surowością drugiego człowieka, wspomnij czasem na swoje upadki i potknięcia.

Aż taka jesteś kryształowa ? Aż taki święty ? Myślę że nikt nie jest na tyle idealny by móc bawić się w sędziego nad drugim człowiekiem.

Tylko Bóg może nas sądzić a nawet On tego nie robi tylko jest Miłością i Miłosierdziem…

Jakieś wnioski  ???