pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

Życiem trzeba się bawić!

To najpiękniejsza lekcja jakiej nauczyłam się od życia. Jest tylko jeden warunek, trzeba wierzyć że jest to możliwe!  Czasem nie widzimy przed sobą całej drogi, widzimy zaledwie pierwszy stopień, wtedy nie ma co się martwić, trzeba czerpać z życia maksymalną radość. Z każdej chwili, czerpać z życia pełnymi garściami i zachwycać się tym co jest.
Tak stosunkowo mało ludzi potrafi widzieć w życiu zabawę, oczywiście trzeba też pracować nad realizacją swoich celów, ale o tym innym razem. Kiedy nie będziemy się bawić życiem i cieszyć, to nawet zrealizowane cele nie będą niczym szczególnym. I tu przykładów jest mnóstwo, wielu sfrustrowanych milionerów, którzy zapracowuja się na śmierć niemalże a w życiu brak radości.
Życie musi być proste moim zdaniem, gdy jest zbyt przekombinowane to coś jest nie tak. Radość jest prosta.
Wystarczy postanowić i cieszyć się z tego dobra które nas otacza.
Życie jest piękne i należy się nim bawić!  Po to jest. Tworzymy siebie i każda chwile osobno, co może być ważniejsze od radości?!
A radość przyciąga więcej radości.
image


Dodaj komentarz

Ice Bucket Challenge

David-Beckham-takes-on-the-Ice-Bucket-challenge
Wczoraj dołączyłam do globalnego szaleństwa i wylałam na siebie wiadro zimnej wody. Niektórzy powiedzą że komercha, powiedzą że marnuje się wodę i że tu nie chodzi o polewanie się wodą a o kasę na fundację. Mają prawo tak powiedzieć. Chociaż ja myślę zupełnie inaczej.
Przed podjęciem wyzwania sprawdziłam statystyki i ta akcja naprawdę przysłużyła się finansowo, co widać po słupkach na wykresie czyli wymierne korzyści są. Poza tym nie wiem jak Wy ale ja przed całą tą sprawą nie słyszałam o tej chorobie, nie będę tego ukrywać. Stwardnienie rozsiane znałam ale zanikowe boczne-nie, a teraz znam ! I dzięki tej akcji pokusiłam się o skromny datek na ten cel.Jeśli nawet 100 osób na całą Polskę tak zrobi to warto, a takich osób jest dużo, dużo więcej. Poniżej wkleiłam nr konta polskiej fundacji zajmującej się tym schorzeniem, na to konto również powędrowała moja mała kwota.
Nr konta: 61 1240 4432 1111 0000 4721 0358
Dignitas Dolentium
ul. Gorczańska 26
34-400 Nowy Targ
Z innej beczki teraz. Wydaje mi się, że to czego potrzebujemy teraz na świecie najbardziej to JEDNOŚĆ, potrzebujemy tego jak wody, powietrza, snu i jedzenia naraz. I właśnie ta akcja, jak nic innego spowodowała globalne zjawisko, jak kostki domina posypały się nominacje i akcja się kręci !
Jeśli jest w Was cząstka dziecka, to jest zapewne i pragnienie żeby zrobić coś szalonego, przynajmniej ja tak miałam i myślę że warto w tym uczestniczyć. Wiadomo, nie każdy przeleje pieniądze, ale nawet jeśli zrobi to tylko 10% to chyba lepszy rydz niż nic…
A swoją drogą polska mentalność buntownika i krytykanta zawsze musi dać o sobie znać, zawsze jakieś sprzeciwy, jakieś zarzuty, jakieś „ale” i tu nie chodzi tylko o tę akcję, ogólnie. Chyba tylko poruszenie jakie wywołała śmierć Jana Pawła II nie sprawiła że Polacy zaczęli marudzić i krytykować, a dlaczego ? Bo to rodak….Co było takiego wyjątkowego po śmierci Jana Pawła II ? Jedność na świecie !!! Nigdy wcześniej, za mojego życia przynajmniej nie widziałam czegoś takiego. Tygodniowe rekolekcje dla całego świata, nikt nie walczył o religie, o święte księgi i o sposób patrzenia na kwestie duchowe-trwali w modlitwie chyba nawet niewierzący.
Co ma śmierć papieża do Ice Bucket Challenge ? Ano to że jeśli dzieje się coś dobrego to chyba najlepiej wyłączyć tryb polskiego malkontenta, buntownika i się przyłączyć do akcji.
P.S. Dla tych co uważają że to strata wody-czy przy zmywaniu naczyń lub przy kąpieli tak skrupulatnie przeliczacie kubełki i miseczki ? Macie jakiś grafik że do kąpieli to 11 wiader a do zmywania 3 ? Czy lecicie na miligramy może ? Jeśli tak jest w istocie, to możecie narzekać dalej i zwracam honor, ale jeśli nie, to wymyślcie lepszą wymówkę…


Dodaj komentarz

To nie musi tak być !

Jeśli coś Cię w Twoim życiu bardzo drażni, denerwuje lub boli to trzeba zacząć od tego by zrozumieć że TAK WCALE NIE MUSI BYĆ.
Ciężko jest to przyjąć gdy problem wydaje się być wyjątkowo trudny i uporczywy. Ale to tylko złudzenie. Przechodziłam przez to wielokrotnie. Jeśli myślisz że problem jest trudny, to tylko wzmacniasz jego trudność. Niemożliwe nie istnieje !
Jeśli denerwuje Cię jakaś sytuacja to wiedz że to się może zmienić.
Miałam wiele problemów w życiu ale zawsze przed oczami zdanie „TO MINIE”, wiedziałam że to przejściowe. Wiedziałam że tak nie musi być już zawsze i że tak nie będzie. I co się działo ? Przeszło ! W jakiś magiczny mniej lub bardziej sposób problem się rozwiązywał. Im mniej się stresowałam, tym szybciej ! Zatem pamiętaj że to minie, zrób coś by minęło i no stres ;-P
IMG_20140719_211124[1]


1 komentarz

Jestem dzieckiem

Mimo daty urodzenia czuję się dzieckiem. Nie chcę tego zmieniać. Całe życie rozpaczliwie chciałam być starsza niż byłam. Być inną niż byłam. A teraz jestem w boskim i cudownym stanie w którym w pełni akceptuję siebie, ze wszystkimi dziwactwami.
I mogą sobie ludzie mówić że w moim wieku należy się ustatkować i spoważnieć. Ale mnie to nie dotyczy. W moim życiu „kolejność wykonywania działań”wyszła nieco inaczej niż ustawa przewiduje. gdy był czas na bycie dzieckiem, byłam dorosła i poważna, teraz mam mój dzień dziecka i plac zabaw ;-)Teraz mam wakacje i cieszę się dzieciństwem. Odzyskanym. Po latach.
Chcecie się statkować i poważnieć ? Droga wolna. Na mnie może kiedyś wybije godzina…Chociaż …sama nie wiem. Nie marzy mi się mąż, gromadka pociech, domek z ogródkiem i piesek, pranie skarpet i gotowanie obiadu. Jeśli tak to może ciekawy związek, ale też nie teraz. Nie zaraz. Chcę się pobawić w piaskownicy, kupić domek dla lalek, żyć jak wszystkie dzieci: beztrosko i wspaniale 😉
Najważniejsze to nie stracić dziecięcej iskry i wierzyć że marzenia się spełniają.
IMG_20140710_202813[1]


Dodaj komentarz

Jak pokochać plotki na swój temat ?

Fenomenem nie do odgadnięcia jest dla mnie sytuacja, w której ktoś popełnia samobójstwo (szczególnie jakiś młody człowiek mający świat u swoich stóp)z powodu jakiejś parszywej plotki na swój temat. Czym się tak przejmować ?!
Piszę to jako osoba doświadczona jak nikt w tej materii, poprzysięgłam sobie że nie ujawnię tutaj mojego zawodu, ale uwierzcie mi że tam (w pracy lub z powodu pracy) jestem narażona na plotki paręnaście razy dziennie. Ale zanim zaczęłam pracować, wypracowałam w sobie piękne i zdrowe podejście do plotek na mój temat.
Nigdy z nimi nie walczyłam. NIGDY. To woda na młyn plotkujących !
Moim zdaniem są dwie szkoły radzenia sobie z plotkami, każda ma swój urok.
1. Ignorować. Cokolwiek zostanie powiedziane-ignoruj. Ze stoickim spokojem, jakby to dotyczyło innej osoby. Spokój jest rozwiązaniem. Każda plotka, nawet najobrzydliwsza ma jedną cechę-przemija. Więc po co się spinać ? Prawda jest taka że gdyby każdy z nas dowiedział się jak mało myślą o nas inni, załamalibyśmy się. Każdy myśli o sobie. (Wyjątek patrz punkt drugi)
2. Cieszyć się. Skoro stwierdziliśmy że każdy myśli o sobie, to fakt że ta osoba gada o Tobie jest pewnego rodzaju wyróżnieniem. Wiesz o kim się nie plotkuje ??? O nudnych NO LIFE’ACH. Skoro o Tobie ktoś mówi to ciesz się. Jesteś albo popularny/a albo ktoś Ci czegoś zazdrości (albo jedno i drugie). Tylko martwego psa się nie kopie-jak to mówią (nie mojego autorstwa powiedzonko, żeby nie było).
A jeśli ta plotka jest wyjątkowo irracjonalna, twórcza, niespotykana i wredna-tym lepiej. Ktoś musiał włożyć w to dodatkowy wysiłek. Czyż to nie piękne ?
P.S. Jak chcesz utrzeć nosa plotkarzowi to wyciągnij asa z rękawa, po którym padnie na kolana. Uwaga uwaga ! Potwierdź tę plotkę. Najlepiej publicznie. Ta osoba która chce Cię skompromitować zobaczy że plan nie wypalił a Ty nie dość że z szerokim uśmiechem potwierdzasz, to jeszcze się lansujesz na osobę która ma dystans do siebie i poczucie humoru. Wychodzisz ze starcia jak Mafia Jakuza, z podniesionym czołem i szelmowskim uśmiechem. Tę opcję wykorzystuję najczęściej-skoro ktoś daje mi okazję do zabawy, to czemu nie korzystać ?

Cały ten wywód ma drugie dno- pomyśl, to co dla mnie jest powodem do zabawy, dla innej osoby jest powodem do odebrania sobie życia…czy to nie prawda że podejście jest najważniejsze ?

 

 


Dodaj komentarz

Recepta na idealną imprezę

1. Musisz dowiedzieć się o tej imprezie w dniu w którym się ona odbywa, najlepiej parę godzin przed wydarzeniem czyli totalny spontan.

2. Musisz nie być przekonanym/ą do tej imprezy i mieć mieszane uczucia fascynacji, ekscytacji, zniechęcenia i lenistwa.

3. Nie wolno Ci mieć naszykowanych ciuchów na tą imprezę, najlepiej jak cała akcja kompletowania garderoby przebiega w ostatnich 45 minutach przed wyjściem.

4. Cudownie jest jak idziesz na taką imprezę gdzie będziesz znać tylko 1, góra 2 osoby.

5. Nie wolno Ci myśleć o strachu, myśl tylko o swoich mocnych stronach i o miłości jaką darzysz samą/ samego siebie.

6. Wbrew temu co się mówi nawet się nie waż zakładać tych totalnie powalających szpilek w których jesteś w stanie ustać w porywach 7 minut i 45 sekund. Żadne szpilki nie zastąpią uśmiechniętej twarzy i pewności siebie, a spróbuj tu być pewna siebie z miną wskazującą że stopy Ci zaraz eksplodują z bólu…ewentualnie weź te szpilki ale i wygodne buty na przebranie by bawić się do białego rana.

7. Nie eksperymentuj na ostatnią chwilę z makijażem i kolorem włosów, postaw na sprawdzony efekt.

8. Najważniejszą rzeczą jaką musisz wziąć jest pewność siebie patrz punkt 5.

9. Nie idź w towarzystwie osób które nie lubisz.

10. Słuchaj się intuicji ale jak jesteś pod wpływem % to zanim coś „szalonego” zrobisz, zapytaj przyjaciółki o radę, to uchroni Cię przed kompromitacją.

Obrazek


Dodaj komentarz

Zrób to !

Kiedyś byłam inna, robiłam wszystko na ostatnią chwilę, odwlekałam tak długo aż nie poczułam zimnej stali noża przystawionego mi do gardła.

Potem nagle coś się zmieniło, w jednym przypadku zmieniłam moje zachowanie, chodziło o pracę. Zrobiłam wcześniej to co mogłam zrobić kiedy indziej. I zaczęła się Magia…..poczułam tą lekkość i wolność, wolny czas który dzięki temu zyskałam był po raz pierwszy zupełnie wolnym czasem ! Bez stresu, bez pamiętania o tym co muszę zrobić. Po prostu beztroski czas, totalna błogość.

Zaczęłam tak postępować regularnie, przyjęłam zasadę że im bardziej mi się nie chce czegoś zrobić, tym szybciej to robię i tym większa jest radość po zrobieniu że mam CZAS TOTALNIE WOLNY .

Gdy przypomnę sobie jak żyłam kiedyś to nie rozumiem mojej logiki, a bardzo dużo ludzi żyje tak samo. Znałam dziecko, które potrafiło płakać 2-3 godziny że musi odrobić zadanie domowe, płakał ten chłopiec nieustannie bo zamiast odrabiania lekcji chciał iść na dwór, kończyło się na tym że robiło się zbyt późno by wyjść gdy kończył płakać a lekcje nadal nie zrobione.

Motto Nike „JUST DO IT” jest piękne i proste ! Kocham je. Jeśli musisz coś zrobić, załatwić to po prostu to zrób. Bzdurą jest że jak coś odkładasz, to odpoczywasz. Gdzieś w ciemnym zaułku umysłu siedzi ta właśnie rzecz i ciągle Cię straszy. Jest jak upiór, wyłania się i torturuje a Ty nadal tego nie robisz, bo za bardzo się boisz.

Tym razem to zrób. I ciesz się wolnym czasem.

Obrazek