pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


1 komentarz

Co łatwe jest i nudne

Niedawno do tego doszłam, to takie odkrycie na gorąco. Do tej pory goniłam za tym co przychodzi łatwo i bez wysiłku. Robić tak aby się nie narobić. Żyć po najniższej linii oporu. I jaki z tego wniosek wypłynął? 
To nie daje grama satysfakcji. Przez chwilę chodziłam dumna jak paw z tego jakiego to ja mam farta w życiu i że różne rzeczy same spadają mi pod nogi. Ale te manifestacje pewności siebie i brawury w zdobywaniu tego co chciałam nie dawały szczęścia. To było przelotne jak majowy deszczyk.
Kiedy coś przychodzi zbyt łatwo to nie przynosi satysfakcji. Staje się nudne, codzienne i niezauważalne.
Z tego co wiem, Panowie lubią zdobywać dziewczyny.  Dlaczego?  Bo to kosztuje wysiłek. Ludzie tak naprawdę chcą podejmować starania i wkładać pracę w osiąganie swoich celów. Dlaczego?  Bo wtedy to ma wartość. O tym mówią nauki Kabbalah i mniej więcej to oznacza „chleb wstydu”. Wysiłek włożony w osiąganie czegokolwiek nadaje wartość temu osiągnięciu. Dlatego postanowiłam robić rzeczy trudne. Ćwiczyć gdy ogarnia mnie lenistwo, trzymać się diety zwłaszcza gdy nachodzi mnie pokusa, uśmiechać się nawet gdy jest fatalnie, zachowywać pogodne usposobienie gdy staje w obliczu wyzwania. Zamilknac gdy mam ochotę komuś odpyskowac, postępować odwrotnie niż dotychczasowe nawyki mi nakazywaly.
Będę robić rzeczy trudne! 
image


Dodaj komentarz

Szczęście wymaga pracy

Sama nie wierzę że ja, hedonistka piszę takie słowa. Do niedawna cieszyło mnie wszystko co łatwe, szybkie i przyjemne. Cieszyło ale na bardzo krótko. Dopiero teraz zrozumiałam, pod wpływem nauki Kabbalah że aby cieszyć się trwałym szczęściem potrzebny jest wysiłek, praca nad sobą, budowanie udanych związków z ludźmi. To daje szczęście. Trwałe.

Przez kilka lat życia powierzchownego, w którym jeśli coś chciałam, to musiałam to mieć-jak małe dziecko zupełnie-nie osiągnęłam szczęścia a jedynie się oszukiwałam. Znajdowałam „zabawkę” którą chciałam mieć, po czym zdobywałam ją, cieszyłam się zaledwie minuty lub godziny i znów wyruszałam na polowanie. Chciałam coś nieustannie lepszego, droższego, modniejszego, bardziej przystojnego. Ale to nie jest szczęście.

Szybko przyszło, szybko poszło i przygoda znów się rozpoczynała. Ile razy takie coś miało miejsce ? Dziesiątki ? Setki ? Tysiące ? Miliony ?

Nowa książka. nowa nadzieja na znalezienie tajemnicy szczęścia-wystarczyło stanąć przy kasie. Gdy zamykałam za sobą ostatnią stronę nadzieja pryskała jak bańka mydlana. Nawet jeśli ta książka oferowała praktyczne wskazówki jak coś zmienić, nigdy tego nie realizowałam. Przecież miało być szybko i bez wysiłku. Jaka praca nad sobą ???

Teraz wiem że wartościowe rzeczy wymagają wysiłku. Jeśli coś ma cieszyć na trwałe to musi być zapracowane.

Dlaczego bardzo bogaci ludzie rzadko są naprawdę szczęśliwi ? Bo mogą mieć od razu to wszystko, na co my, mniej zamożni musimy oszczędzać, pracować i starać się. Oni są „kochani” bez wysiłku, mają „przyjaciół” bez wysiłku, mogą kupić lub pojechać w dowolne miejsce od razu. I ta świadomość że nie potrzeba żadnego wysiłku, ta niemożność sprawdzenia kto kocha ich a kto kasę, kto przyjaźni się z nimi a nie korzysta z ich możliwości -to chyba zasmuca, odbiera całą radość życia.

Nic co za darmo nie cieszy naprawdę, zaczyna być bezwartościowe w naszych oczach. Szczęście kosztuje.

IMG_20150101_095421[1]


Dodaj komentarz

Motywacja do ćwiczeń

Jakiś czas temu (przed pójściem na laser usuwający tatuaż) bywały dni kiedy nie chciało mi się ćwiczyć i szukałam wymówek. Zawsze wtedy jakąś znalazłam : (klasyczne)to że  zmęczona, że miałam papierkową robotę itd.

Od czasu lasera wszystko się zmieniło, proces gojenia nie przebiega tak jak się spodziewałam bowiem od 27 sierpnia mam ranę na brzuchu, przez którą ciężko jest chodzić, siadać, spać.

I wiecie za czym tęsknię najbardziej ? Nie za tym by nie bolało, ale za tym bym mogła tak swobodnie sobie poćwiczyć, na ostro i na maxa ! Jak za dawnych czasów spocić się tak, żeby idąc do wanny zaznaczyć drogę własnym potem…

Oczywiście nie przestaję ćwiczyć ale muszę robić to ostrożnie, powoli, uważać na każdy ruch. Dzięki temu wiem że jak już skończę cały proces laserów  (a będzie jeszcze jedna lub dwie sesje-oby to pierwsze) będę miała naturalną motywację do ćwiczeń, brak bólu będzie mnie motywował !

Ale coś w tej ludzkiej psychice jest ,że jak coś jest zakazane to tak kręci że ojeju ! Niech no tylko by na całym świecie zabroniono zdrowej żywności i ćwiczeń hahahaha 😉 Cały świat zacząłby robić to na potęgę ! Wystarczy zakazać. Przez przekorę ludzie zaczną wykonywać najbardziej nielubiane rzeczy, aby było tak jak chcą. (Nie to żebym nie lubiła ćwiczeń, czasem po 10 godzinach pracy średnio się o tym marzy po prostu).

motywacja 2


Dodaj komentarz

Everyone wants to be in Heaven but nobody wants to die/Wszyscy chcą iść do nieba, ale nikt nie chce umrzeć

I love this sentence ! I read it a few days ago and that’s my favourite proverb since then. It’s simple and very powerful. I love simple things as you can see. I’m simple girl, I don’t believe in complicated things.

I want to be slim but very often when I feel temptation, I don’t want to „die” and kill  the bad desire .

I want to be rich so I must „die” and stop buying unnecessary goods and start saving money. It hurts like death, to resign, to go away with nothing NOW, to have more in the future.

I want to be in a wonderfull relationship so I must stop criticise my current boyfriend and start loving myself as strong as I want to be loved by someone.

There is no lack of knowledge. There is lack of the death of my Old Myself…

Kocham to zdanie. Przeczytałam je parę dni temu i stało się to moim ulubionym przysłowiem od tamtego czasu. jest proste i bardzo potężne. Jak widzicie kocham proste rzeczy. Jestem prostą dziewczyną i nie wierzę w skomplikowane rzeczy.

Chcę być szczupła ale bardzo często nie chcę zabić w sobie tego złego pragnienia zjedzenia czegoś niewłaściwego.

Chcę być bogata więc muszę „umrzeć” i przestać kupować zbędne i niepotrzebne rzeczy i zacząć oszczędzać pieniądze. To boli jak śmierć, zrezygnować, odejść bez niczego, by mieć więcej w przyszłości.

Chcę mieć cudowny związek więc muszę przestać krytykować mojego aktualnego chłopaka i pokochać samą siebie tak mocno jak chciałabym być kochana.

Tu nie ma braku wiedzy. Tu jest brak śmierci mojej Dawnej Ja.

Obrazek