pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


4 komentarze

Poszukaj innego winnego

Każdy z nas ma swoje jakieś wymówki dlaczego nie żyje życiem marzeń, oprócz tego że każda wymówka to tylko sztuczny twór który przy odpowiednim „chceniu” można przezwyciężyć to jest jeszcze inna strona medalu.
Jeśli problem występuje to znaczy że gdzieś jest „sprawca” tylko że ludzie nie potrafią go zidentyfikować. 
Z reguły obarczaja winą wygląd. Setki juz razy słyszałam : Nie mam nikogo bo jestem brzydki lub brzydka…i mówią to osoby naprawdę atrakcyjne.  Zawsze łatwiej marudzić na coś co na zewnątrz niż na to co wewnątrz.  Łatwiej obarczyc winą wygląd niż zabrać się za środek.  Dla każdego wzorem powinien być Nick Vujicic. Nie miał kompletnie szans ( po ludzku patrząc) a odniósł sukces  przed wielkie S.  Człowiek bez rąk i bez nóg jest wzorem do naśladowania dla milionów.  Przynajmniej powinien być.  Jest motywacyjnym mówca,  ma przepiękna żonę i dziecko, jest sławny i  aktywny sportowo !!!! Nie ma przeszkód na zewnątrz tylko są wewnątrz Ciebie.  Sama się przekonalam.  Kiedy zmienia się środek zmienia się też wygląd zewnętrzny. A nie odwrotnie.  Programy typu metamorfozy to pokazują,  można dać się zoperować i zmienić opakowanie ale zakompleksiony środek pozostanie…
Więc nie szukajmy winy w wyglądzie, rodzicach, ludziach, szefach itd. Gdybyśmy tylko bardzo chcieli to te wszystkie rzeczy można zmienić lub zmienić swoje nastawienie tego.  Sama się przekonalam i daje na to gwarancję. Nie promowalabym koncepcji której nie sprawdziłam. 
Poprzez metamorfozę wnętrza zmieniasz rzeczywistość. Spróbuj ! Co masz do stracenia ? Kolejne lata narzekania. Zawsze możesz do nich wrócić jeśli znudzi Ci się piękne życie z marzeń które będziesz wkrótce wieść.

image


2 komentarze

Krótka lekcja podrywu

Nie będę się na ten temat rozwlekać bo żaden ze mnie specjalista w tej kwestii, po prostu krótkie przemyślenie. Takie apel do przedstawicieli płci męskiej, do dziewczyn w jakiejś części też.

Zatem gdy zabierasz się za podryw to OBSERWUJ REAKCJĘ Twojej Zwierzyny Łownej.

Badaj dokładnie spojrzenie, ton głosu, czy się uśmiecha czy też nie. Jeśli masz wątpliwości to na chwilę przerwij podryw i zobacz reakcję, czy będzie sprawiała wrażenie rozczarowanej czy raczej poczuje ulgę.

Cały proces podrywu polega na obserwacji czy tak druga osoba jest zainteresowana, neutralna czy niechętna.

Jeśli jest zainteresowana to idealna sytuacja, kuć żelazo póki gorące.

Jeśli neutralna to zaczepić i odpuścić, zaczepić i odpuścić i tak parę razy-z reguły działa. Ofiara musi być spragniona uwagi. Gdy odpuszczasz podryw zaczyna odczuwać brak czegoś i sama nie wie kiedy jest „ugotowana”. (Dobra za dużo już zdradzam szczegółów).

A teraz do rzeczy, bo o tym ten wpis ma być. Jeśli czujesz że Twoja ofiara nie jest zainteresowana podrywem, to daj sobie spokój. Jeśli zmienia temat, odwraca spojrzenie, przejawia zażenowanie to spierniczaj pod pretekstem wody na gazie lub żelazka w domu. Nie męcz zwierzyny po prostu. Męczysz niewinnego człowieka ! Znajdź inny obiekt. Jest 7 miliardów ludzi na ziemi.

Może są jakieś dziewczęta które uginają swoją wolę pod wpływem wytrwałości adoratora ale ja do nich nie należę albo mi się ktoś podoba i jest chemia i magia albo nie. I żadne starania świata nie pomogą, limuzyna z szoferem, najdroższy szampan świata, helikopter pod domem. Sorry !!!

Podejrzewam że wiele dziewczyn myśli tak jak ja, więc jeśli ze strony nas, dziewczyn nie widać zainteresowania to odpuść. Błagam. Nie ma nic gorszego od spławiania namolnych podrywaczy, którzy nie chcą odpuścić.

Moja drogocenna kumpela kiedyś była podrywana przez jakiegoś ciężko myślącego gościa, sporo od siebie starszego,który urodą nie grzeszył, w końcu zapytała:

-Czy widział się Pan kiedyś w lustrze ?

Na co gościu odpowiedział że tak. Ona odparła:

-I co ? Żadnych wniosków ????

Gościu odpuścił, ale czy zawsze trzeba tak mocno ? Kawę na ławę żeby bolało ?

Odpuście sami jaki widzicie brak odzewu. Czasem dziewczyna chce być tylko miła…


Dodaj komentarz

Czym jest pokora ?

Pokora to raczej niezbyt popularne słowo, jakieś takie wymarłe, wszędzie promuje się agresywne parcie do przodu. I z tego co pamiętam kiedyś pisałam tu o pokorze, ale dopiero teraz zrozumiałam czym tak naprawdę jest pokora. Może nie zrozumiałam jej w stu procentach ale wiem już więcej.

Pokora źle się kojarzy, to chyba główny powód dlaczego kolejki się o nią nie ustawiają. Pokorny człowiek kojarzy się z niezdarą życiową, której nic się nie udało, która czeka biernie aż coś spadnie z nieba, kiedy ją albo jego okładają to czeka z założonymi rękoma i nic z tym nie robi. W rozumieniu potocznym pokora=frajerstwo.

A przecież to nie prawda ! Teraz zrozumiałam że można być człowiekiem który jest świadomy własnej wartości i jednocześnie pokornym. Można być milionerem albo Miss Universe i być pokornym człowiekiem.

Pokora to traktowanie każdego człowieka jako równego sobie.

Tu jest klucz. Dlatego tak bardzo pociągające są te gwiazdy, które mimo mega statusu są miłe i serdeczne dla otoczenia a nie łażą ze zblazowaną miną z cyklu „pocałuj mnie w d*pę i jak g*wno poczuj się”.

Kiedy bardzo bogaty człowiek okazuje się być „równym” facetem, szanującym każdego, począwszy od pijaczków pod sklepem to prezydenta to jest on człowiekiem pokornym. Jeśli przy rozmowie z takim bogaczem czujesz się podniesiony na duchu lub przynajmniej nie czujesz się gorszy-to jest pokora właśnie.

Kiedy śliczna dziewczyna spotyka się z mniej urodziwymi koleżankami i nie góruje nad nimi, wykorzystując swoją urodę, a raczej pomaga im odnaleźć siebie, zaakceptować lub też pomaga się zmienić, kiedy trzeba to jest to osoba pokorna.

Kiedy swoich zalet nie używasz by kogoś poniżać, ale wzmacniać to wtedy jesteś pokorną osobą z którą każdy, bez wyjątku będzie chciał spędzać czas. I to jest właśnie wspaniała cecha !

Wypracowanie czegoś takiego jest moim priorytetem, by nigdy nie patrzeć na kogoś „pod sobą” jako na gorszego od siebie.

1025-lama


Dodaj komentarz

Arbeit macht frei

Zanim nazwiesz mnie neonazistka, przeczytaj ten wpis do końca. Wyłączając tragicznie okoliczności, słowa PRACA CZYNI WOLNYM niesie wielką mądrość!  Daje prawo do kierowania własnym życiem. Mam tu na myśli nie tylko pracę zarobkową ale przede wszystkim rozwój wewnętrzny i zewnętrzny. Pracując nad fizycznoscia i charakterem wchodzimy w nieznane i niezbadane obszary. Jesteśmy wolni bo zaczynamy panować nad sobą.
Jeśli widząc ukochane krówki lub żelki decyduję się ich nie zjeść to panuje nad sobą, każdy kto spróbował tak zrobić wie jaka to praca, ciężka jak ta fizyczna. Kiedy podejmuję decyzję że jestem asertywna to każdy dzień jest jak poligon wojskowy i jest to ogromna praca. Ale z dumą pracuję nad swoim wnętrzem jak i obudową bo wiem że nie ma piękniejszego uczucia niż wolność!  Nie mam tu na myśli związków ale nawet będąc z kimś trzeba zachować wolność bycia sobą. Zatem PRACA CZYNI WOLNYM w każdym znaczeniu, i niekoniecznie praca ciężka ale praca efektywna ! 

image


Dodaj komentarz

Postanowienia wrześniowe

Z racji wykonywanej pracy (nie powiem jakiej)  łatwiej jest mi dzielić rok od września do sierpnia niż od stycznia do stycznia. W związku z faktem że dziś jest „mój Sylwester”, był on poprzedzony rozmyślaniami na temat celów jakie chcę osiągnąć i powstała cala lista, tak emocjonująca lista że na samą myśl przechodzą mnie ciarki!  I to lubię, właśnie taki entuzjazm powinien towarzyszyć marzeniom i celom w życiu. Moja lista jest nie tylko na papierze, ona jest już w sercu i w głowie. Noszona z troską i z zaangażowaniem jak maleństwo w brzuszku mamy.
Dlatego postanawiam przestać się samobiczowac za to że nie jestem w miejscu w którym bym chciała się znajdować.
Proces jest wciąż w toku, a ja jestem dumna z siebie jak wiele rzeczy udało mi się zmienić w sobie, w relacjach z innymi. To jest cud!!!  Bo jestem inna osobą i idę w dobrym kierunku.
Jakie mam cele?  Nie napiszę o wszystkich ale o kilku, niektóre mogą się Wam wydać głupie ale nie dbam o to.
1. Chcę zdać egzamin na prawo jazdy i poczuć tę cudowną wolność, o której nieustannie mówią mi osoby posiadające swój samochód. To właśnie ta wolność i mobilność mnie tak kręci. Niezależność od środków miejskiej komunikacji musi być piękna. Tego doświadcze już wkrótce.
2. Rozpoczynam w moim życiu sezon 2 programu „Schudnij zdrowo”. Znów powracam do krucjaty mającej uczynić ze mnie osobę, którą chcę się stać. Tu chodzi o rozwój i o zmianę. Niby dlaczego mam się pozbawiać możliwości zachwytu samą sobą stojąc przed lustrem i zamiast tego fundowac sobie sesje poczucia winy, przez fakt że nie jest tak, jakbym chciała by było? Stać mnie na to by to zmienić i żyć pełnią życia.
3. Ten cel będzie próżny ale cóż z tego?  (Te bardziej duchowe i głębokie zostaną wewnątrz mnie.) Otóż chcę się nauczyć twerkac czyli wykonywać ten nieziemsko seksowny taniec posladkami, w którym mistrzynią jest Rihanna i od niej się to zaczęło. Chcieć to móc wiec wiem ze systematyczne ćwiczenia zaprocentuja 😀
To tylko niektóre z moich postanowień wrześniowych ale czuje juz przypływ adrenaliny na myśl o ich spełnieniu.
Czy chodzi tylko o osiągnięcie celu? 
Nie.
Chodzi o to jakim stanę się człowiekiem gdy zdobędę moje szczyty. To mnie nakręca, stały rozwój samej siebie.

image


Dodaj komentarz

Mój pierwszy egzamin na studiach

Teraz jak to sobie przypomnę to umieram ze śmiechu. Pamiętam go dokładnie, to był egzamin z historii Anglii, wielka kobyla, nie do ogarnięcia, chyba że ktoś pasjonowal się historią. Niestety nie należalam do tego grona. Wiec oblepiona pomocami naukowymi, poszłam po moją kumpele Martusie na którą mówiliśmy Patoshik. Martusia spóźniona była zawsze nawet gdyby jej życie od tego zależało, tym razem również. Zastalam ją w piżamie i zaczęłam poganiac. Widząc moja garderobę czyli kozaczki, beżowe marszczone bojówki, brązowy golfik i UWAGA góralską kamizelkę rodem z Zakopanego (tak, w dniu egzaminu tak się ubralam) Martusia założyła bluzę z kapturem i dżinsy.
Całą drogę panikowalam że się spóźnimy, że najlepsze miejsca będą zajęte, najlepsze czyli te z tyłu sali, gdy dotarłysmy na miejsce na korytarzu nikogo nie było czyli wszyscy już weszli!!!!
I ten moment był najlepszy, otwieramy drzwi i cała sala się patrzy na nas, usta mają otwarte z niedowierzaniem i oczy wielkie jakby się coś stało. My widząc wszystkich zamarłysmy!!!
Każdy bez wyjątku na sali ubrany był na galowo, nawet najbardziej wyluzowani chłopcy w gajerku a my ??? 
Ja-Góraleczka a Martusia jak 50 Cent w tej bluzie z kapturem. Ależ mieli z nas ubaw.
Egzamin zakończył się pomyślnie, mimo iż siedziałam w pierwszej ławce, ponieważ egzaminatorzy poszli do tyłu.
Jaki morał z tego? Wygląd ma znaczenie a drugi morał-trochę luzu jeszcze nikomu nie zaszkodziło 😉

image


Dodaj komentarz

Zajrzyj pod maskę zanim kupisz furę

Oczywiście nie będę pisać o motoryzacji, to będzie tylko taka metafora. Ten post będzie o związkach.
Obudowa czyli karoseria plus pierdolety typu fele, radyjko to wygląd człowieka.
Silnik i „bebechy”wozu to charakter.
Wiadomo „maluchem” jeździć nie chcemy. Wygląd ma znaczenie, to oczywiste. Tapicerka, felgi i te sprawy. 😛
Jednak jeśli kupisz samochód z zepsutymi bebechami to jego wygląd nic Ci nie da, nie spełni swojej podstawowej funkcji-NIE POJEDZIE, NIE DOTRZESZ NIGDZIE!!! Tak jest też z ludźmi. Fascynujemy się blachą na zewnątrz, zakochujemy i chcemy kupić tą bryke!!! Będzie lans przed kumplami,  koleżanki zapiszcza z zachwytu i zazdrości. Tak myślimy, że będzie SWAG. Niestety potem okazuje się ze po kilku pierwszych jazdach, kiedy już się wszyscy napatrzeć zdążą, kurz emocji opadnie, wtedy widzisz te wszystkie usterki, te miejsca gdzie samochód jest zajechany i wciąż się psuje.
Czytając ten tekst nie myśl o aucie, myśl o ludziach z którymi się umawiasz, z którymi chcesz chodzić, wziąć ślub i spędzić życie.
Zobacz najpierw pod maskę, obserwuj bebechy (tak wiem, durna nazwa na charakter człowieka). Nieraz chcemy z kimś być bo to takie „gorące nazwisko”, „dobra partia”, jakby to było Porshe lub Ferrari. Pytanie tylko czy będzie Cię na to stać???
Piękna laleczka (tu spokojnie można mówić o urodziwych niektórych chlopcach) będzie wymagać Twojej stałej atencji i uwielbienia. Wśród znajomych jesteś FAME  ale każdego dnia Twoje życie z tą osobą to golgota!!! Tego nikt nie widzi, ten koszmar rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami. Ciężko jest być w związku z osobą totalnie i absolutnie pochłonięta sobą.
Wiem, bo tego doświadczyłam i to największy koszmar mojego życia! 
Na zakończenie żeby było pozytywnie, bo przecież po to czytasz te posty, powiem tak, sztuka zakupu dobrego wozu polega na znalezieniu dobrej marki, ślicznej obudowy i doskonałego silnika który będzie niezawodny i zawiezie Cie do każdego celu. Amen

image