pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


10 komentarzy

Nie gaś pożaru ogniem !

W obliczu nienawiści,  gniewu i negatywów wszystkich razem wziętych wypadałoby obrać jakąś strategie a nie ignorować to co się dzieje. Neutralnych strategii nie ma w tej grze. Mamy dwa wybory:
Bramka nr 1 możesz reagować gniewem i złością i oddawać „oko za oko” i „ząb za ząb”. Ale to już było….czy kilka wieków wojen nie wystarczą ?! Zawsze gdy oddajemy pięknym za nadobne spirala agresji i nienawiści tylko się nakręca.  Efekt ? Nikt nie chce ustąpić i walka trwa nawet jeśli nie wiadomo juz kto zaczął.
Bramka nr 2 polega na wybieraniu miłości zamiast kierowania się lękiem.  Tu trzeba zacząć że miłość to daleko więcej niż tylko glupkowate męsko-damskie podchody.
Kiedy piszę miłość mam na myśli tą uniwersalna siłę która stworzyła świat i pozwala tworzyć to czego pragniemy i żyć według naszego serca. Oczywiście ta siła pomaga znaleźć miłość w postaci idealnego partnera. Ale tym się teraz nie zajmuję.
Chodzi mi o to że w każdej chwili można wybrać strach lub miłość.  W każdym położeniu.  Zbyt szybko odrzucamy łagodność i spokój jako objawy słabości.  Ale co wymaga większego wysiłku : zachowanie spokoju i łagodności czy rzucanie przekleństwami w trudnej sytuacji ???
Zawsze pozytywna reakcja wygra. Gdy skupiamy się na tym czego CHCEMY, nie ma czasu myśleć o tym czego byśmy nie chcieli.
Kiedy się patrzy na ludzi z przebaczeniem i łagodnościa, oni zaczynają się zmieniać.  Wielokrotnie się o tym przekonałam.
Działa !!!
Kiedy ktoś mnie dręczy,  wkurza powtarzam sobie w myślach jak mantrę:
„X jest taka łagodna i wspaniałą osobą,  bardzo się lubimy. Nasza znajomość jest pełna wsparcia i dobrej atmosfery”
Możesz się śmiać ale ZAWSZE to pomaga.
Chyba nie zaszkodzi spróbować. Prawda ?
Pożar ugaszony dzięki miłości. Najlepsze rozwiązanie.  Wystarczy wierzyć.


Dodaj komentarz

Dlaczego ludzie włączają telewizory?

Powodów jest kilka ale kiedy widzę jak u kogoś telewizor gra non stop, nawet gdy nie patrzy na niego, to widzę strach przed ciszą.
Ogromny i głęboki strach, a strach przed ciszą to również strach przed samotnością.
W ciszy mówią do nas serca. A gdy ciszy nie ma to trwa ten cały uporczywy hałas w głowie. Myśli się kotluja nieustannie w glowie i my w ten przekaz wierzymy, że to co słyszymy w głowie jest prawdziwe.
A prawda jest taka że nie jesteśmy stworzeni by kierować się głową,  a raczej sercem. W sercu jest ukryte nasze powołanie i prawdziwy cel życia.
Głowa jest przydatna to zapamietywania informacji lub porównywania cen.
Gdy głowa i rozum decyduje o Twojej pracy lub związku wybierane są małżeństwa z rozsądku z „dobrą partią” a praca to najczęściej ta która przynosi duże pieniądze a nie dużo radości.  A potem słychać narzekanie że to życie jakieś marne, że nie ma iskry i jakoś przez palce przeleciało.
A jak ma być radośnie skoro zamiast być pisarzem jesteś archirektem bo ojciec tak chciał a Ty nie chciałeś go zawieść?  Jak ma być szczęśliwie jeśli odrzuciłes prawdziwą miłość bo nie ma dochodowego zawodu lub perspektyw o jakich marzyli rodzice?
I serce o tym wszystkim mówi,  natomiast cisza to taki telefon który nam umożliwia połączenie z sercem.
Nikt nie lubi słuchać prawdy, słyszeć o tym że nie do tego był powołany,  że nie jest w tym miejscu co trzeba. Dlaczego ? Bo ludzie boją się zmian.
Wielu ludzi woli umrzeć niż coś zmienić. Cisza może wezwać do takiej zmiany, cisza może Ci nakazać nie tylko zrobić małe przemeblowanie w życiu,  ona może Ci kazać zerwać tynk do cegły.  Czyli wyjechać, rozstać się z kimś kto źle Cię traktuje,  iść na studia, zacząć realizować swoje marzenie życia. To tylko wycinek. Cisza leczy. Hałas zabija. Brak kontaktu z sercem wyjdzie prędzej czy później.  A jeśli nie robisz tego co kochasz to nic nie ma znaczenia. Nawet wypchany portfel.


2 komentarze

Zgodzić się czy nie ?

Każdy przeżył taka sytuację że nagle pada jakaś propozycja i powstaje dylemat : zgodzić się czy nie ?

Jeśli przechodzisz etap dylematu wewnętrznego to nie jest z Tobą tak źle, ja przez całe moje życie (bez ostatnich 3 miesięcy) zgadzałam się niemal odruchowo z obawy że ktoś się może obrazić…to jest właśnie krytyczne stadium.

Ale da się z tego wyjść. W książce Jacka Walkiewicza „Pełna Moc Życia” znalazłam takie słowa :

„Kiedy dla świętego spokoju mówię innym TAK, sobie tym samym mówię NIE. Konsekwencje takiej jednej, wygodnej wypowiedzi, mogą ciągnąć się latami. Dotyczy to zarówno życia osobistego, jak i zawodowego”

Bingo ! Dokładnie tak, ileż to razy poświęcałam swoje plany, cele, swój odpoczynek by skłonić się do czyjejś propozycji a potem plułam sobie w brodę. Tak ciężko było mi odmówić !

Znalazłam jednak sposób na takie coś, bym w pośpiechu nie walnęła zgody na coś do czego nie jestem przekonana z wygody że nie muszę odmawiać, nauczyłam się ODKŁADAĆ ODPOWIEDŹ !  Wystarczy przecież powiedzieć że ma się słabą pamięć i wszystko się zapisuje w kalendarzu a kalendarz został w innej torebce !

Niby kłamstewko ale pomaga uchronić się przed marnotrawieniem czasu na sprawy zupełnie nieistotne dla nas ! To jest zbrodnia prawdziwa a nie to kłamstwo. To taki pierwszy stopień asertywności dla tych skrajnie przerażonych wizją odmowy.

Następny krok to również odroczenie udzielenia odpowiedzi ale bez kłamstwa. coś typu : Wiesz, pomyślę i dam Ci znać, nie chcę teraz Cię okłamać, odezwę się do …..(tu podajesz czas i się jego trzymasz).

No tak ale co zrobić gdy sam nie wiesz czego chcesz. I tu Cię zaskoczę, nie ma czegoś takiego. Zawsze wiesz czego chcesz, tylko „przykrywasz” to pragnieniami innych ludzi. Dla mnie było taką katorgą odmawianie że pragnienia innych połączyłam ze swoimi. Jak ktoś zapraszał gdzieś a ja nie miałam ochoty iść to ostatnia rzeczą o jakiej pomyślałam była odmowa ! Ja zaczynałam myśleć że ja tego naprawdę chcę ! Ale gdy poświęciłam chwilę czasu na zastanowienie nad tym czego chcę, to wiedziałam. Pozostawało się tylko tego trzymać.

Jednak z serca radzę zostawić sobie choćby 10 minut czasu na podanie odpowiedzi gdy pada propozycja, chyba że bardzo, bardzo na coś czekasz, w pozostałych przypadkach pomyśl czy robisz to bo tego chcesz Ty czy ta osoba.

Myśl o sobie i zgadzaj się tylko wtedy gdy jesteś pewna lub pewien że tego chcesz. Nie inaczej. Zmuszanie się do czegoś z reguły nie wychodzi na dobre, wiem po sobie.


Dodaj komentarz

Bolesna decyzja

Każdy kiedyś musi coś takiego podjąć. Boli. Czujesz mieszankę emocji. Najgorzej jak wiesz że ktoś będzie przez to cierpiał i masz tysiące złych scenariuszy przed oczami. Ale pamiętaj nie wolno się zmuszać do niczego.

Gdy czujesz że nie jesteś na właściwej ścieżce, to uciekaj z niej. Nie mów mi że nie czułeś lub nie czułaś tego że robisz źle. Czułaś i robiłaś na przekór ! Ja tak robiłam. Przekonywałam samą siebie że tak jest lepiej, że się ułoży, kłamałam samą siebie….i co ?

Prawda wyszła na jaw, zaczęło dusić i uwierać, tłamsić, powodować ból coraz większy. Cisnąć jak za małe buty.

Wtedy należy podjąć decyzję, będzie bolało przez jakiś czas ale w dalszej perspektywie tak będzie lepiej i wiesz to.

Czasem trzeba wystąpić poza strefę komfortu i zrobić coś, co zmieni całą sytuację. Ktoś mądry kiedyś powiedział: „Jedyne czego należy się bać, to strach”
Dlatego wybierz siebie. Ja wybrałam siebie. Przestałam wybierać znane mi piekło od nieznanego nieba.
A za tą cierpiącą osobę, która pewnie to czyta, zawsze będę się modlić.
smutek-gif

P.S. W gifie który dodałam jest postać, która wpłynęła na całe moje życie i jestem tą a nie inną osobą właśnie dzięki Arwen.


Dodaj komentarz

Top 10 + VAT czyli książki które zmieniają

Zawsze chciałam się zmierzyć z tym zadaniem tak dla samej siebie, by ustalić własny ranking najcenniejszych dla mnie książek, książek które mnie ukształtowały, zbudowały i wychowały. Mam ich ogólnie w domu kilkadziesiąt a wliczając te pożyczone znajomym to pewnie kilkaset, niektóre a raczej jak się przekonasz znakomita większość przeleciała jak woda przez rynnę, pozostała niezauważona mówiąc wprost. Są też takie które dały mi siłę przetrwać najgorsze chwile, które mówiły jak żyć, które dodawały mi otuchy gdy nikogo odpowiedniego nie było obok. Książki które czytałam mając 13, 15 lat i do których wciąż powracam, a także całkiem niedawne. I tego będzie dotyczył ten wpis. Tym samym chciałabym podziękować ich autorom z głębi serca, za uratowanie mi życia, dosłownie i bez żadnej przenośni.

Miała być lista Top 10, a jest Top 10 + VAT czyli 12. Jeśli masz 12 dzieci to nie pozbędziesz się 2 do równego rachunku, chociaż w tym wypadku to nie dzieci a raczej rodzice i przyjaciele.
Number 12
„Człowiek w poszukiwaniu sensu” Viktor E. Frankl
Po przeczytaniu tej książki nie ma już tłumaczenia :”Nie miałem/am wyboru” skoro ten człowiek przeżywając piekło i nieludzkie warunki obozu koncentracyjnego, po utracie wszystkich bliskich zrozumiał że człowiek wybór ma zawsze…więc ta wymówka odpada.
Może nie często sięgam do tej książki ale leży na widocznym miejscu bym zawsze pamiętała że MAM WYBÓR ! Napiękniesza i najoptymistyczniejsza wiadomość to ta że w obliczu każdej sytuacji mamy wybór.
Frankl
Number 11
„Rozmowy z Bogiem” cześć I Neale Donald Walsh
Trylogia nazywana Biblią New Age, mi bardzo się spodobała część pierwsza. Rzuca zupełnie nowe światło na Boga. Jeśli tradycyjne nauki Kościoła nie sprawiły że kochasz Boga całym sercem, ta książka to zmieni. Twoja relacja z Bogiem odżyje lub się zrodzi. Naprawdę ożywcze spojrzenie, tam poznasz odpowiedzi na wiele ważnych pytań i Prawo Przyciągania stanie się bardziej jasne. Inaczej spojrzysz na moc człowieka i poznasz zdanie Boga na ten temat.
Walsh
Number 10
„Energia, Żyj pełnią życia” Brendon Burchard
Niedawny nabytek ale zapadający w pamięć. Autor pokazuje że do pełnego energii życia wiedzie nas zaspokojenie 10 popędów, np popęd do nowości w życiu (jeśli tkwisz w rutynie to wiesz że energii w takim życiu nie ma), popęd do zmiany, popęd do łączności z innymi itd. Dużo pytań do rozważenia. Świetny styl i autor naprawdę pokazuje różnicę pomiędzy słowem jakoś i JAKOŚĆ. Człowiek z nowego pokolenia pracujący ze „śmietanką” sław, takich jak Anthony Robbins, Jack Canfield, Wayne Dyer itd
Burchard
Number 9
„20 najważniejszych lekcji życiowych prawd” Hal Urban
Doskonała pozycja, myślę że gdybym miała dziecko zaczęłabym uczyć je najważniejszych rzeczy wg tej książki. Porusza ona najistotniejsze zagadnienia, takie jak postawa człowieka, wdzięczność, cele, motywacja, uczciwość,nawyki i 14 innych, wspominałam o niej we wcześniejszych postach. Jest niebywale prosta, czytając ma się wrażenie że siedzi się na kolanach dziadka który spokojnie tłumaczy i przekazuje swoją wiedzę. Nic napuszonego, nic narzucającego. Ciepło i dobroć.Prostota widać że była celem autora, sądzę tak po cytacie wprowadzającym Napoleona Hill’a: „Wszystkie wielkie prawdy w ostatecznej analizie są proste i łatwe do zrozumienia; jeśli takie nie są, nie należą do wielkich prawd”
Urban
Number 8
„Ja, kobieta” Cameron Diaz (tytuł polski nie podoba mi się wcale, amerykański The Body Book jest idealny, bo to prawdziwa Księga Ciała)
Przeczytałam masę książek na temat ciała i odchudzania ale ta mnie zachwyciła ! Nie dlatego że jest to książka sławnej aktorki ale przez to że naprawdę uczy kochać własne ciało. Świetnie napisana, bardzo podkreśla znaczenie ruchu i ćwiczeń. Nie chodzi to o ćwiczenia by schudnąć ale by utrzymać zdrowie, by mieć kondycje, by zachować sprawność. Nie zgadzam się w niej tylko z tekstem o usuwaniu owłosienia laserowo, ale to detal. Ta książka nauczyła mnie pić wodę, do tej pory nie chciałam o tym słyszeć nawet.
Cameron
Number 7
„Jedna rzecz” Garry Keller
To książka do której wielokrotnie powracam, kończę i zaczynam znowu. Nie chcę pozwolić by jej przesłanie gdzieś mi umknęło. My ludzie robimy swoje życie skomplikowanym, ta książka je odgraca. Uczy że idea wielozadaniowości to mit za którym my bezmyślne gąski podążamy. Żeby coś było zrobione dobrze, trzeba się na tym skupić. Amen ! Dzięki niej nauczyłam się odsuwać inne zadania i wybierać JEDNĄ RZECZ na której chcę się skupić. Najważniejsze pytanie z książki: „Jaką JEDNĄ RZECZ mogę zrobić, ale taką, że gdy będzie zrobiona, wszystko inne stanie się prostsze albo nieistotne ?”
Keller
Number 6
„Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie” T. Harv Eker
To jest książka której żałuję…że nie przeczytałam jakieś 3 lata temu. Wiem że zaraz mi 15 osób wyskoczy i powie że nie wolno żałować bo wszystko jest po coś. Ale ja wiem też że przechadzałam się koło tej książki dobre dwa lata, ale niestety sądziłam że pieniądze są mało duchowe …..tak wiem szczyt głupoty. Dlatego teraz dziękuję Bogu że w końcu ścieżki moje i tej książki się przecięły. Nie ma osoby której bym jej nie poleciła. Z niej pochodzi cudowne zdanie które mnie powaliło :” Jeśli masz duży problem to znaczy że jesteś małą osobą” i to jest prawda ! Nie wierzymy w siebie a przez to nasze problemy urastają do ogromnych rozmiarów, a to my mamy rosnąć a nie problemy. Cuuuudowna książka. Gdy będę pisać ranking książek biznesowych będzie number one !
Eker
Number 5
„Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć” Larry Winget
Mocna książka, autor nie bawi się w sentymenty i nie jest akuszerką ludzkich dusz. Jak chcesz się poużalać nad sobą i powiedzieć jakie to masz mega problemy które Ci nie pozwalają odnieść sukcesu, to nie bierz jej nawet do ręki ! Pewne zachowania Larry nazywa po imieniu czyli idiotyzmem a ludzi którzy to robią idiotami. Najpierw Cię to oburzy i Tobą wstrząśnie a potem zacznie działać. Dzięki niej zrozumiałam że ten egoizm który mi wmawiała jedna osoba, egoizmem wcale nie był i że tak naprawdę by pomóc komukolwiek, trzeba samemu stanąć na nogi i zacząć siebie kochać przede wszystkim.
Winget
Number 4
„Alchemik” Paulo Coelho
A mówcie sobie że sentymentalna książeczka a ja ją kocham. Każdemu z nas zdarza się powiedzieć jakieś mądre słowa, zdanie ale ten człowiek pamiętne zdanie wygłasza na każdej stronie ! Książka ta jest mapą do skarbu, do realizacji swoich marzeń, do znalezienia tego po co żyjemy, wyrzucenia ze słownika słowa „niemożliwe”. Wiele pamiętnych zdań odkryłam ale najbardziej znaczące jest to : „Jeśli pragniesz czegoś całym sercem, to cały Wszechświat sprzyja potajemnie Twojemu pragnieniu”. To może być idealne podsumowanie całej książki.
Coelho
Number 3
„Kod szczęścia” Richard Wiseman
Tu już zaczyna się robić gorąco. Przechodzę do ścisłej czołówki.
To pozycja która zrobiła ze mnie szczęściarę, pokazała że w prosty sposób można zmienić sposób myślenia o sobie. Od tej książki zmieniła się percepcja rzeczywistości. prosta i nie przekombinowana, a ja prostotę cenię. prezentuje 4 prawa szczęścia.
Wiseman
Number 2
„Siła” Rhond Byrne
Jest to druga część „Sekretu” międzynarodowego hita wydawniczego, moim zdaniem dużo lepsza, bardziej praktyczna. Książka o której myślę przynajmniej raz dziennie, zwłaszcza kiedy nakręcam się myślami o tym co mnie drażni, denerwuje, kiedy skupiam się na tym co jest źle. Zadaję sobie wtedy pytanie: CO KOCHASZ ? Bowiem wspomniana siła to właśnie siła miłości. Autorka twierdzi że Prawo Przyciągania to prawo Miłości, czyli mamy to co kochamy. Wielokrotnie sprawdzone, działa ! Myśl nieustannie o tym co kochasz czyli radość, czas wolny, relaks, wsparcie, życzliwość i to co Cię nakręca.
Byrne
Number 1
„Obudź w sobie olbrzyma” Anthony Robbins
Czasem brakuje słów, i w tym wypadku tak właśnie jest. Pokaźna jest ta książka i w zasadzie zawiera wszystko co potrzeba by uczynić swoje życie pięknym, nie znam człowieka który tak motywuje jak Tony Robbins. 5 minut słuchania i oglądania go na Internecie zmienia nastawienie. Książka działa tak samo. Moim wielkim marzeniem jest zobaczyć autora na żywo. Co mogę powiedzieć o tej książce ? Jest ze mną od co najmniej 14 lat i będzie na zawsze. Biblia transformacji i zmiany. Z tą książką można wszystko.
Robbins