pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

Robie tylko to na co mam ochotę

To nowe motto i postanowienie w jednym. Żałuję że tak późno na nie wpadłam. 
Starając się zaspokoić pragnienia rodziny i znajomych nigdy mi się to tak naprawdę nie udało.  Zawsze ktoś chciał czegoś więcej: więcej czasu, uwagi, zainteresowania…lista jest długa. 
Nie muszę dodawać że ja też nie byłam szczęśliwa. Bo jak spełniać swoje marzenia kiedy jest wokół 100 głosów które mówią jak żyć,  co robić a czego mi nie wolno bo…przestanę być dobrą córka,  koleżanką, dziewczyną.  Przestanę być dobrym człowiekiem.
Całe szczęście coś mi się zmieniło w sercu,  nie od razu ale w wyniku procesu. Teraz będę żyć i robić tylko to na co mam ochotę.  Koniec i kropka. Nie ma odstępstwa od tej zasady. Jeśli uważasz że to egoistyczne to Twoja sprawa. Ja będę żyć po swojemu, realizując swoje cele i plany. Czy przestanę pomagać ludziom ?
Oczywiście że nie. Tylko zawsze postawie swoje cele nad zachciankami innych.
Gdy ktoś będzie potrzebował pomocy pomogę ale wszystko musi mieć swoje priorytety. Tak żyję od niedawna i jestem z siebie dumna i co najważniejsze SZCZĘŚLIWA. 

image

Reklamy


2 Komentarze

Zabiłam człowieka…

…i wyszłam na wolność.  Czuje się doskonale. Rozgniewana nadal ale wolna i szczęśliwa. 
Kim jest ofiara? 
To część mnie samej, ta część która robiła z siebie frajera i starała się zaspokoić potrzeby wszystkich dookoła.  Już jej nie ma. A ja uśmiechnięta stoję na jej grobie i nadal uklepuje ziemię łopata.  Teraz właśnie zamawiam nagrobek.  Żeby wszyscy widzieli. Kto zmarł i dlaczego. 
Ona powinna umrzeć juz dawno, a ja powinnam ją zabić wiele lat temu. Bo tylko ja mogłam to zrobić. 
Tyle lat odrzucania swoich potrzeb, by realizować cudze. Tyle lat poświęceń by każdy był zadowolony…
Gdy patrzę w lustro widzę jakby swoją zagubiona sprzed lat siostrę bliźniacze.
Porzucone dziecko, zabrane z przytulku. 
I teraz właśnie mam zamiar być swoim własnym dzieckiem. O które będę się troszczyć,  dbać, pokazywać piękny świat. 
Tak jak dla matki najważniejsze jest jej dziecko i jest gotowa wskoczyć w ogień by je ratować, tak samo będzie w tym przypadku.
Złożyłam uroczyście przysięgę w której solennie sobie obiecuje stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu.
Po raz pierwszy w życiu.  Czy to egoizm ?
Nie. Tak powinno być od zawsze.  Tak robią, mądrzy ludzie szanujący siebie, swój czas i swoje cele.
Teraz co prawda trawi mnie „święty gniew” gdy pomyślę na co pozwalałam,  to nie gniew wobec ludzi tylko raczej,  gniew z powodu straconych lat. Ale te lata na nagrobku wyryte będą przypomnieniem jak żyć nie należy i podczas wizyt na tym cmentarzu przeszłości, będę pamiętać.


Dodaj komentarz

Postanowienia wrześniowe

Z racji wykonywanej pracy (nie powiem jakiej)  łatwiej jest mi dzielić rok od września do sierpnia niż od stycznia do stycznia. W związku z faktem że dziś jest „mój Sylwester”, był on poprzedzony rozmyślaniami na temat celów jakie chcę osiągnąć i powstała cala lista, tak emocjonująca lista że na samą myśl przechodzą mnie ciarki!  I to lubię, właśnie taki entuzjazm powinien towarzyszyć marzeniom i celom w życiu. Moja lista jest nie tylko na papierze, ona jest już w sercu i w głowie. Noszona z troską i z zaangażowaniem jak maleństwo w brzuszku mamy.
Dlatego postanawiam przestać się samobiczowac za to że nie jestem w miejscu w którym bym chciała się znajdować.
Proces jest wciąż w toku, a ja jestem dumna z siebie jak wiele rzeczy udało mi się zmienić w sobie, w relacjach z innymi. To jest cud!!!  Bo jestem inna osobą i idę w dobrym kierunku.
Jakie mam cele?  Nie napiszę o wszystkich ale o kilku, niektóre mogą się Wam wydać głupie ale nie dbam o to.
1. Chcę zdać egzamin na prawo jazdy i poczuć tę cudowną wolność, o której nieustannie mówią mi osoby posiadające swój samochód. To właśnie ta wolność i mobilność mnie tak kręci. Niezależność od środków miejskiej komunikacji musi być piękna. Tego doświadcze już wkrótce.
2. Rozpoczynam w moim życiu sezon 2 programu „Schudnij zdrowo”. Znów powracam do krucjaty mającej uczynić ze mnie osobę, którą chcę się stać. Tu chodzi o rozwój i o zmianę. Niby dlaczego mam się pozbawiać możliwości zachwytu samą sobą stojąc przed lustrem i zamiast tego fundowac sobie sesje poczucia winy, przez fakt że nie jest tak, jakbym chciała by było? Stać mnie na to by to zmienić i żyć pełnią życia.
3. Ten cel będzie próżny ale cóż z tego?  (Te bardziej duchowe i głębokie zostaną wewnątrz mnie.) Otóż chcę się nauczyć twerkac czyli wykonywać ten nieziemsko seksowny taniec posladkami, w którym mistrzynią jest Rihanna i od niej się to zaczęło. Chcieć to móc wiec wiem ze systematyczne ćwiczenia zaprocentuja 😀
To tylko niektóre z moich postanowień wrześniowych ale czuje juz przypływ adrenaliny na myśl o ich spełnieniu.
Czy chodzi tylko o osiągnięcie celu? 
Nie.
Chodzi o to jakim stanę się człowiekiem gdy zdobędę moje szczyty. To mnie nakręca, stały rozwój samej siebie.

image


Dodaj komentarz

Nie jestem już ofiarą

To już zamknięty rozdział, nie jestem już ofiarą. Ani ludzi ani wydarzeń ani okoliczności.

W każdej z przeczytanych książek jest napisane że trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie, myślałam że to robię, bo nikt nie dźwiga na swoich ramionach konsekwencji moich wyborów, przynajmniej się staram by tak było. Ale myliłam się. Wzięcie odpowiedzialności to coś więcej.

Wciąż z moich ust padały zwroty: Ona mnie wkurzyła, coś mi zepsuło plany, to jego wina że jestem smutna, coś mi się przydarzyło. Te słowa stawiały mnie na pozycji ofiary a nie twórcy swojej rzeczywistości. Władzę oddawałam komuś lub czemuś. Mój plan dnia zależał od innych ludzi, od terminów naszych spotkań, jakbym nieustannie „wynajmowała” ludziom mój czas, w zamian za to że będą mnie lubić. Bzdura i głupota która nie dość że wykańczała to jeszcze nie sprawdzała się !

Teraz to ja dysponuję moim czasem, robię to na co mam ochotę, nie boję się odwołać spotkania jeśli będę się źle czuła (kiedyś stawiałam się na miejscu nawet z gorączką), nie boję się odmówić, powiedzieć że nie dam rady, że nie mam ochoty, że nie jestem w nastroju.

Daję sobie prawo do WYBIERANIA tego na co mam ochotę, prawo czucia i wyrażania swoich odczuć. Już nie jestem ofiarą, jestem twórcą swojego życia. Reżyserem, nie statystą !

Świetnie jest być u sterów, po raz pierwszy.

Mówi się że ludzie na łożu śmierci najczęściej wypowiadają zdania zaczynające się od „Gdybym tylko….”, a ja muszę się przyznać że chociaż statystycznie daleko mi do końca ziemskiej wędrówki, takie zdania wypowiadałam setki razy.

Gdybym tylko…:

-odważyła się wtedy powiedzieć moje odczucia

-powiedziała że nie mam na to ochoty

-wyznała że bolą mnie jej słowa

-była asertywna na tyle by powiedzieć że nie przyjdę bo źle się czuję lub chcę pobyć sama

-powiedziała prawdę, bez strachu co o mnie pomyślą

-zaryzykowała parę kłótni po to by przestać udawać

-nie dała im wmówić sobie bzdur na mój temat

Te wszystkie „gdybym tylko” bolą najbardziej nie dlatego że ONI mi coś zrobili, ale dlatego że JA NIE ZROBIŁAM NIC BY ICH POWSTRZYMAĆ.

 


Dodaj komentarz

Nic nie musisz

Nie ma bardziej oczyszczającego zwrotu na tej ziemi. Z każdym razem jak czuję się obarczona jakimś ciężarem, przypominam sobie te właśnie słowa.

Każdy nieustannie powtarza : Musisz to, musisz tamto ! A w sensie duchowym to bujda i piramidalna bzdura. Nawet Bóg nic od nas nie potrzebuje więc do niczego nie zmusza, dał wolną wolę więc czemu się katować ?
Ludzie jedni drugim położyli na ramionach brzemię, które ciąży jak cholera !
Nic nie musimy ! Oczywiście chcąc żyć na właściwym sobie poziomie należy robić pewne rzeczy, ale nikt nas nie zmusza. Jako kloszard lub podsklepowy pijaczek też przeżyjesz. Wiadomo, nie o taki wynik Ci chodzi. Robisz to co robisz bo chcesz utrzymać swój poziom.
Jeśli masz piękny dom i drogi samochód i nie chcesz tego zmieniać, wypadałoby coś w tym kierunku robić, albo to co robiłeś albo zmienić branżę na porównywalną. Ale kiedy powiesz sobie : Nie idę do roboty, to świat się nie zawali a żyć nadal będziesz, tylko status się pogorszy.
To co robimy to wynik tego że CHCEMY !!!!
Chcemy mieć czysto więc sprzątamy.
Chcemy mieć dzieci wiec się o nie troszczmy.
Chcemy mieć dom/mieszkanie/ samochód to idziemy do pracy lub pracujemy we własnej firmie.
Powiedz sobie na głos CHCĘ.
Powiedz na głos MUSZĘ.
Jest różnica ? JEST. OGROMNA.


Dodaj komentarz

Nowy Człowiek

„Czas, by pojawił się Nowy Człowiek, zupełnie nowy gatunek.
Czas zapoczatkowac Ruch Wyzwolenia Duszy, który wreszcie wyzwoli ludzkość z wiary w gniewnego, gwałtownego i msciwego Boga. W naszej mocy leży uwolnienie naszego gatunku od pradawnych doktryn duchowych, które na całym świecie zaowocowały jedynie podziałami, strachem i dysfunkcja”
Neale Donald Walsch
Nie było innego sposobu by zacząć ten post niż od tego cytatu. To jest właśnie tym co zaprzata mój umysł i serce ostatnio. Zrozumienie, przyjęcie i przekazanie dalej prawd objawionych przez Boga autorowi książek „Rozmowy z Bogiem”.
Jeśli uważasz ze ten świat jest normalny to nie czytaj juz tego bloga.
Fakt ze ludzkość a szczególnie Zachód marnuje JEDNEGO DNIA żywność, która można by wykarmic glodujacych PRZEZ TYDZIEŃ, nie wskazuje że to normalny świat.
Fale nienawiści wobec ludzi którzy wyznają inna religię, inne poglądy lub którzy są innej orientacji seksualnej tez nie wskazuje że to normalny świat.
Dotychczasowe religie wmawiają nam strach przed piekłem by nas kontrolować. Natomiast to co nas zmieni to świadomość Kim Jesteśmy czyli Sumą Boża, Najwyższym Bytem.
Warto się zmienić ze względu na to jak wspaniałą osobą możemy się stać a nie ze strachu żeby nas szlag nie trafił i ogień piekielny nie pochłonął (którego, tak nawiasem mówiąc nie ma-ale o tym kiedy indziej).
Chcę być Nowym Człowiekiem wolnym od pradawnych wpojonych lęków, które miały mnie zmusić do przestrzegania doktryn.
Ja juz nic nie muszę. Jestem wolnym człowiekiem.

image

P.S. Obraz autorstwa mojej mamy.


2 Komentarze

Dla kogo piszę ?

Na sesji z moim coach’em Moniką Spychalską zastanawiałam się do kogo piszę, dla kogo jest ten blog. I teraz już wiem, jest on dla ludzi którzy :

  • chcą być szczęśliwi
  • są młodzi, nie koniecznie ciałem lub  chcą młodość odzyskać
  • pragną zmian w swoim życiu i mają dość nuuuudy
  • chcą spojrzeć na świat z innej perspektywy
  • lubią luksus i wiedzą że największym luksusem jest wolność
  • pragną cieszyć się życiem
  • są zainteresowani rozwojem duchowym i głębokimi tematami
  • potrafią być płytcy i powierzchowni (jak ja )
  • chcą wieść życie niezwykłe i szalone
  • nie znoszą rządów SYSTEMU i nie poddają się temu biernie
  • interesują się sprawami ciała i ducha jednocześnie
  • nie są idealni
  • mają marzenia a może już nawet wyznaczone cele
  • wiedzą że jest coś więcej w życiu dla nich

To właśnie dla Was piszę ❤

Pozdrawiam tych którzy są ze mną i tych którzy dołączą niebawem 😉

IMG_20140720_005435[1]