pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

Motywacja do ćwiczeń

Jakiś czas temu (przed pójściem na laser usuwający tatuaż) bywały dni kiedy nie chciało mi się ćwiczyć i szukałam wymówek. Zawsze wtedy jakąś znalazłam : (klasyczne)to że  zmęczona, że miałam papierkową robotę itd.

Od czasu lasera wszystko się zmieniło, proces gojenia nie przebiega tak jak się spodziewałam bowiem od 27 sierpnia mam ranę na brzuchu, przez którą ciężko jest chodzić, siadać, spać.

I wiecie za czym tęsknię najbardziej ? Nie za tym by nie bolało, ale za tym bym mogła tak swobodnie sobie poćwiczyć, na ostro i na maxa ! Jak za dawnych czasów spocić się tak, żeby idąc do wanny zaznaczyć drogę własnym potem…

Oczywiście nie przestaję ćwiczyć ale muszę robić to ostrożnie, powoli, uważać na każdy ruch. Dzięki temu wiem że jak już skończę cały proces laserów  (a będzie jeszcze jedna lub dwie sesje-oby to pierwsze) będę miała naturalną motywację do ćwiczeń, brak bólu będzie mnie motywował !

Ale coś w tej ludzkiej psychice jest ,że jak coś jest zakazane to tak kręci że ojeju ! Niech no tylko by na całym świecie zabroniono zdrowej żywności i ćwiczeń hahahaha 😉 Cały świat zacząłby robić to na potęgę ! Wystarczy zakazać. Przez przekorę ludzie zaczną wykonywać najbardziej nielubiane rzeczy, aby było tak jak chcą. (Nie to żebym nie lubiła ćwiczeń, czasem po 10 godzinach pracy średnio się o tym marzy po prostu).

motywacja 2


Dodaj komentarz

Zanim zrobisz tatuaż ….

DSC_1075[1]

Jestem zwycięzcą ! I czuję dumę z samej siebie, wytrzymałam ten ból, poogryzałam sobie sama ręce z bólu ale dałam radę ! Victoria !
O czym piszę ? Dziś byłam na pierwszej sesji usuwania tatuażu laserem. W Legnicy na ul. Najświętszej Marii Panny jest salon tatuażu i usuwania laserowego, szalenie miła Klaudia pomogła mi przez to przejść i wykonała zabieg profesjonalnie. Co nie oznacza że nie bolało, bolało jak diabli. Pogryzłam sobie rękę ale wytrwałam, na podorędziu była moja przyjaciółka Madzia, która miała przykaz by mnie nie wypuszczać nawet w razie mega bólu.
Jaki z tego morał ? Uważajcie co robicie na ciele…skutki mogą być wstydliwe (jak u mnie), bolesne (jak u mnie) i kosztowne (u mnie będzie mniej kosztowne bo nie usuwam całego tatuażu a przerabiam, jednakże lekki ślad zawsze pozostaje toteż bardzo często robi się inny na to miejsce.
To nie prawda że ból jest nie do zniesienia, bo idzie wytrzymać ale jest szalenie nieprzyjemny i inny niż tatuowanie, porównywalny z rażeniem prądem lub wkłuwaniem czegoś w ciało. Mój apel brzmi-nigdy nie rób tatuażu pod natchnieniem chwili lub nie wybieraj miejsca na spontana. To się zemści.
Korzystaj z mojego przykładu. Jak to wygląda w dniu usuwania laserem widoczne na zdjęciu i 6 miesięczny zakaz solarium, samoopalaczy i słońca ;-(


Dodaj komentarz

Ale było mi wstyd…

Czekałam w banku w kolejce, gdy weszło dwóch chłopaków z jedną dziewczyną. Szybko zeskanowałam ich spojrzeniem i stwierdziłam że chłopaki pochodzą raczej z biednych rodzin. Ciuchy nieco zaniedbane, ręce nie domyte, ogólnie nieszczególnie schludni. Na ramieniu jednego z nich widniał „domowej” roboty tatuaż, tribal i do tego niedokończony. Ogólnie chociaż jestem zwolenniczką, ładnych i ciekawych tatuaży, ten mnie odpychał, poza tym tribali nie lubię z zasady. Moim zdaniem wyrażają brak pomysłu na tatuaż, robić aby tylko robić i być „wydziaranym” (nienawidzę tego słowa, tak jak „ohajtać się, czy jak to się tam piszę, brzydkie i wulgarne określenia bleeeeeeeeeeeeeeeee).
Jednak ów nieszczególnie zadbany młody człowiek dał mi cenną lekcję życia, zawstydził i pokazał że myliłam się. Otóż gdy weszła pewna kobieta, natychmiast poderwał się z krzesła, zostawiając kolegę i ustąpił jej miejsca. Kobieta była w wielkim szoku. Następnie po odejściu od okienka, gdy już załatwiłam sprawę skierowałam się ku wyjściu, jakież było moje zdziwienie gdy ten młody mężczyzna otworzył przede mną drzwi, dosłownie jak na filmach i z uśmiechem powiedział: Proszę !
Wyszłam strasznie zawstydzona sobą i tym że osądziłam tego człowieka…tak bardzo się pomyliłam w ocenie.