pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

Dałam ciała

I tu dosłownie i bez przenośni. Nieco mi się utyło lub się zapuściłam można powiedzieć. Może nie jest to aż tak bardzo rażące dla znajomych ale ja czuję że idę z niewłaściwym kierunku.

Jak to się zaczęło ?
Przede wszystkim zaczęłam sobie folgować przy jedzeniu, tu raz słodycz bo „w gościach”, następny raz bo UMIERAM z głodu a nic innego nie ma, a potem to już nawet bez wymówek. Jem bo lubię albo bo są wakacje i sobie odmawiać nie będę….

Co się działo potem ?
Od jakiegoś czasu bolały mnie kolana, tak bolały że ciężko było chodzić. Rentgen nic nie wykazał ale Ania wzięła to sobie za wymówkę by nie ćwiczyć….Zamiast odstawić tylko takie ćwiczenia które obciążają kolana, odstawiłam wszystkie.

Kolejny krok ?
Zaczęłam czuć się słaba, zasypiałam padnięta, wstawałam jeszcze bardziej zmęczona. Poszłam z tym do lekarza i tu klasyczna procedura: skierowanie na badania i proszę przyjść. Jak ów doktor zerknął na wyniki to stwierdził że jestem zdrowa jak koń, zadowolony że nie będzie musiał dawać L4 …tylko że ja na wakacjach jestem.

Kiedy nastąpił przełom ?
Coś się we mnie burzyło od jakiegoś czasu, serce bolało ilekroć spojrzałam na płyty z ćwiczeniami, wyrzuty sumienia że przecież o ciało trzeba dbać. Wczoraj byłam bardziej zmęczona niż zazwyczaj, ok 20 (tak, dobrze czytasz) padłam jak długa i zasnęłam. Spałam około 30 min i odruchowo powiedziałam sobie DOŚĆ, chwyciłam płytę Ewy Chodakowskiej z treningiem na brzuch i po prostu go zrobiłam !

Efekt ?
Satysfakcja, lekkość na duszy i co najciekawsze: PRZYPŁYW ENERGII !!!
Gdy pracowałam potrafiłam po 10 godzinach pracy zacząć trening o 23. Codziennie !
I była energia i był zapał !
Dlatego od dziś biorę się za siebie, pół godziny ćwiczeń codziennie to przecież nie żaden dramat a przyjemność. Przyjemność, która się opłaca. 😀
P.S. Będę mogła przeglądać profil Ewy Chodakowskiej i innych lasek bez wyrzutów sumienia że zaniedbuje własne ciało.
P.S. 2 Pamiętacie mój wpis „Pułapka wyższości” ? Nie chcę się ścigać z innymi ale z samą sobą.
Nowa sesja pierwsza zajawka


3 komentarze

Cieszmy się sukcesem Sąsiadów !

Tu mam na myśli naszych polskich sąsiadów czyli Niemców podczas Mundialu, nie mogę patrzeć na falę nienawiści która wciąż jest w sercach nas, Polaków. Wiadomo że tragedii Wojny nie da się wymazać ani zapomnieć ale czy nakręcanie spirali nienawiści do zupełnie Bogu ducha winnych ludzi ma sens ?
Z wojny trzeba wyciągnąć wnioski i je zastosować, stało się tak a nie inaczej bo ludzie znienawidzili ludzi a my co teraz robimy???
Są osoby które potrafią się cieszyć z wygranej Niemców na Mundialu ale to nieliczne jednostki, niestety….Jak długo można żyć nienawiścią ? Jeszcze rozumiem nienawiść to rzeczywistych sprawców tortur które były zadawane, ale nienawiści do niewinnych zrozumieć nie mogę ! I co najgorsze- ta nienawiść nie dotyka tylko starszych ludzi, którzy byli ofiarami tych kaźni (np moja babunia) ale trawi ona młodych ludzi, którzy nasłuchali się wypowiedzi innych i szerzą wrogość.
Myślę że ofiary wojny, gdyby mogły przemówić, kazałyby ich męczeńską śmierć wykorzystać ku szerzeniu pokoju i ku zbiorowej pamięci aby już nigdy więcej nienawiść nie rządziła sercami ludzi….
0003DCT3GDKQ224G-C116-F4


Dodaj komentarz

Czego piłka nożna mnie nauczyła

Jak grałam w piłkę nożną z synkami mojej Beti, coś przyszło mi do głowy. Przecież mecz piłki reprezentuje życie ! Oto lista co takiego zaobserwowałam:

1. Żeby odnieść sukces trzeba się stale koncentrować na jednym celu-tym najważniejszym. Dla piłkarza jest to piłka, jeśli chcesz by dobrym piłkarzem musisz stale obserwować ruch piłki na boisku.

2. Nie wolno rozproszyć uwagi. Piłkarz nie skupia się na wilgotności murawy, estetyce stadionu, ilości kibiców drużyny przeciwnej. Jeśli te rzeczy są dobrej jakości to pomaga, ale by odnieść sukces trzeba działać pomimo przeciwności. Tak jak w życiu-nie patrz na to ile osób w Ciebie nie wierzy, ile Cię nie wspiera, jakie rzeczy są nie na swoim miejscu. Patrz na piłkę ! Patrz na cel !

3. W życiu jak na meczu, czasem się wygrywa a czasem przegrywa. Nawet te ważne mecze. Istotne jest by się zreflektować dlaczego tak się stało. Ja wczoraj zjadłam parę kawałków ciasta, mimo iż wiem że nie mogę, czułam się z tym potwornie. Ale teraz już wiem czemu uległam: nieco wcześniej dałam się ponieść złym emocjom-a ja niestety zajadam stres, zapakowałam za mało jedzenia na cały dzień i skusiłam się ponieważ byłam głodna jak wilk.

4. Żeby odnieść sukces trzeba trenować. To znów jak w życiu. Jeśli chcesz odnieść sukces w jakiejś dziedzinie to trzeba ćwiczyć i trenować, gdy się chce i gdy się nie chce. Tu jest miejsce na pot, krew i łzy.

5. W piłce i w życiu wiele zależy od motywacji i zaangażowania. Jeśli nie interesuje Cię Twój własny sukces to kogo ma zainteresować ?

6. Jeśli Cię ktoś fauluje to nie ma co brać tego do siebie tylko musisz wrócić do gry i pokazać że się nie poddajesz ! Starcia z ludźmi zawsze były i będą. Faule na meczu też. Nie bierz tego do siebie.

7. Musisz znaleźć swoją idealną pozycję. Masz talent w czymś, ja mam talent w czymś, czasem tylko gramy na zupełnie innej pozycji, niż powinniśmy. Ja na pozycji bramkarz jestem jak ryba w wodzie, ale napastnik ze mnie żaden. Jeśli wybierasz swój zawód pod kątem ile będzie z tego kasy, i nie bierzesz pod uwagę własnych preferencji i upodobań to masz spore szanse na bycie biednym frustratem, bo za pracę bez pasji kokosów nie będzie .

8. Po każdej wygranej musimy świętować sukcesy. Myśl stale o triumfach i wizualizuj następne.

9. Myśl o kibicach a nie przeciwnikach i hejterach. Miej więzi ze swoją drużyną czyli rodziną i przyjaciółmi.

10. Czerp przyjemność z gry. Ciesz się życiem. Tu i teraz. Bądź obecny.

11. Znajdź dobrego i mądrego trenera, wybierz osobę która spełniła swoje marzenia i osiągnęła sukces z Twojej lub podobnej dziedziny. Ucz się od niej. Czytaj o ludziach, którym się udało . Miej dobry wzorzec do naśladowania.

Obrazek