pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


6 komentarzy

Nie wierzcie w słowa facetów! Wpis tylko dla dziewczyn!

Nie jestem wrogo nastawiona do facetów, z góry mówię że żadna ze mnie feministka. Wręcz przeciwnie-bardzo lubię płeć męską ale tu trwa właśnie narada plemienna zatem żegnamy Panów dziś, ten wpis jest wyłącznie dla kobiet.
Drogie Dziewczyny, faceci używają komunikacji w zupełnie innym celu niż my. Kiedy się u nas coś dzieje idziemy do przyjaciółki i dzielimy włos na czworo, debatujemy tak długo aż każdy możliwy scenariusz zostanie szczegółowo omówiony. Prawda?
A faceci co robią?  No właśnie-oni robią a nie mówią. Oni idą na siłownię, pójdą na mecz, na ryby, pójdą na piwo i tam wymienia jakieś myśli ale faceci słowa traktują jako pomoc do wymiany informacji a nie w celu budowania więzi!!!  To jest główna różnica.
Faceci robią a my mówimy.
Dla faceta gadanie to wątek poboczny w życiu a dla kobiet sedno!
I tu zaczyna się problem. Jak mówią naukowcy :

„Trzech na czterech mężczyzn jest gotowych skłamać lub „zmodyfikować prawdę” by namówić kobietę do uprawiania z nimi seksu.” – cytat z książki „Mózg mężczyzny” Louann Brizendine.

Z tego cytatu wynika ze 75 % mężczyzn będzie kłamać by zaciągnąć kobietę do łóżka.
Jak zatem to odróżnić szczerego faceta zainteresowanego związkiem od takiego co szuka łatwej rozrywki?
Jeden jest: NIGDY NIE WIERZ SŁOWOM NOWO POZNANEGO MĘŻCZYZNY.
Patrz na czyny. Nic więcej. Tak jakby był niemy. Skoro szanse że kłamie są tak wielkie (obawiam się że większe niż te 75 %) to trzeba znaleźć inny środek który zadziała jak wykrywacz kłamstw. Pośpiech też jest złym doradcą, zwłaszcza jeśli facet nam się podoba.
Więc Siostry nie wierzmy im. Obserwujmy bacznie czyny. Na słowa i SMSy bądźmy głuche jak pnie.
Jeśli któremuś zależy to pokaże to i w słowach i czynach.


Dodaj komentarz

Uczciwość nigdy Cię nie zrujnuje

To cytat Kate Hudson i popieram ją w zupełności. Nigdy nie było mi wstyd ani nigdy nie żałowałam sytuacji gdy byłam uczciwa i w pełni szczera. Są zaś, nie będę się wybielać, chwile w moim życiu gdy uczciwość gdzieś się zagubiła i żałuję po dziś dzień…

Jaki byłby to piękny świat bez głupich obietnic, kłamstw tylko po to by coś lub kogoś zdobyć. Uczciwość nieustannie starała mi się wpoić mama, przez całe życie to było jej motto przewodnie. Jednak dopiero teraz gdy dojrzałam i dostałam parę razy boleśnie po tyłku przez ludzką nieuczciwość widzę jakie jest to szalenie ważne.

Dopiero gdy zabraknie czegoś, zaczynamy to dostrzegać i doceniać wartość.

Dlatego namawiam Was do obiecywania tylko wtedy gdy możecie zrealizować to na 110%

Mówicie „Kocham Cię” tylko gdy to czujecie a nie gdy chcecie coś przez to zdobyć lub osiągnąć.

Prawcie komplementy gdy jest to szczere i gdy naprawdę coś Wam się podoba.

Nie planujcie niczego z drugą osobą gdy ta znajomość potrwa tylko parę dni lub godzin, bo już to czujecie.

Nie używajcie manipulacji ani poczucia winy by kogoś do czegoś skłonić.

Takie proste zasady a tyle zamieszania przez to że ludzie je łamią.

A w życiu chyba chodzi o to by oprócz zdobyczy różnych, można było sobie w lustrze w oczy spojrzeć, spać spokojnie ze świadomością że nikt przez taką niedojrzałość nie cierpiał.

Amen. IMG_20141227_130425[1]


Dodaj komentarz

Być sobą czy nie być?

Obecnie wszędzie przewija się koncepcja „Bądź sobą”, wszędzie pełno tego sloganu. Jesteśmy tym otoczeni wręcz, i jest do dość dobre założenie jeśli chodzi o na przykład nie udawanie że lubi się góry tylko po to by nowo poznany chłopak-alpinista-pasjonat zwrócił na Ciebie uwagę. Wtedy bądź sobą!  Powiedz że kochasz morze i wakacje bez morza się nie liczą. Nie ukrywaj swoich upodobań by zrobić na kimś wrażenie. Jeśli jesteś osobą charyzmatyczna, nie udawaj szarej myszki, którą nigdy nie byłeś.
Jednakże w idei „BĄDŹ SOBĄ” jest pewne ALE, bo jeśli jesteś idiotą lub posiadasz tak denerwujące cechy że nawet mucha nie wytrzymuje z Tobą w pokoju, to co wtedy???
Są niestety takie cechy których nie da rady polubić i nikt tego nie dokona.
Podać przykłady?
-upierdliwosc
-robie z siebie ofiary
-wieczne narzekanie
-przesadzony entuzjazm (patrz wpis wcześniejszy)
-przechwalanie się
– intryganctwo
To tylko taka zajawka, kilka cech które mnie doprowadzają do szału u znanych mi ludzi. Staram się dobrze takim ludziom życzyć i trzymać się możliwie najdalej od nich.
Oni nie powinni być sobą!!!  Tu potrzeba zmiany i to gruntownej.
Sama byłam kiedyś brzydka, gruba, robiłam z siebie ofiarę i zawsze widziałam tylko czarny scenariusz, pełna poczucia winy, zalekniona i pozbawiona pewności siebie. Tak było!  Każdy mój znajomy z dawnych lat to potwierdzi. I wtedy natknęłam się na książkę „Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć” Larry’ego Vinget’a i zrozumiałam że pora się zmienić jeśli chcę osiągać inne rezultaty niż dotychczas i wzięłam się za robotę.
Przestałam być sobą czyli

ofiarą losu i wszystko się zmieniło.
Dlatego trzeba umieć oddzielić to co trzeba zmienić w sobie a co włożyć do worka pod nazwą „bycie sobą”.

image


Dodaj komentarz

Trochę kultury !

Znów tekst na kanwie otaczającej mnie rzeczywistości. Jak mnie czasem coś dotknie to pisanie jest jedynym sposobem w jaki potrafię radzić sobie z zaistniałą sytuacją (oprócz użycia miotacza ognia, co nie wchodzi w grę przez prawne obostrzenia)…

I dziś będzie o kulturze, prawdzie i szczerości. Przede wszystkim apeluję do moich czytelników i nie tylko -BĄDŹMY SZCZERZY wobec siebie ! Ludzie stosują takie gierki że aż mdłości dostaję….i po co ?

Przykładowo jeśli się umawiasz na spotkanie i wiesz że się nie wyrobisz czy nie lepiej użyć szczerości i kultury i poinformować osobę że NIESTETY COŚ STANĘŁO NA PRZESZKODZIE I NIE DAM RADY ? Zamiast chowania głowy w piasek i udawania że umowy nie było !

Sytuacji takich jest mnóstwo, książkę idzie napisać ale po co ? PO CO się tak zachowywać ? Coś obiecywać, umawiać się i robić z siebie durnia ? Przecież traci się wiarygodność w taki sposób.

Jeśli z jakiegoś powodu umowa lub obietnica wygasa czy nie lepiej kulturalnie i otwarcie to WYJAŚNIĆ. Nie tyle tłumaczyć się, nie tyle przepraszać co po ludzku wyjaśnić sprawę.

Jestem osobą transparentną co wiele osób zarzuca mi jako wadę ale ja sądzę inaczej. Jeśli coś mam do załatwienia trudną sprawę, staram się wykorzystać kulturę, która wpoiła mi mama wraz ze szczerością. której nauczyłam się sama i załatwić to humanitarnie.

Z godnością dla siebie i tej osoby. A że wiele osób nie jest w stanie stawić czoła mojej szczerości to niestety zauważam każdego dnia. Proszę więc niech kultura i szczerość będą podstawą w codziennych kontaktach międzyludzkich. Walczmy o lepszy świat.

P.S. Nie obiecuj czegoś, czego nie jesteś pewien-słowo zobowiązuje…


Dodaj komentarz

Wielka ściema

Całe to propagowanie bycia singlem to wielka ściema. Bycie samemu jest do bani a cała ta filozofia jest po to by nie czuć takiej samotności i używać życia na maxa z kim popadnie.
Ustalmy jedno-nie mam nic do imprez!  Absolutnie nic, ale czasem wir imprez jest po to by ukoić ból w sercu. Lans na dyskotekach i nowe ciuchy są maską która przy powierzchownym spojrzeniu nie pozwalają nikomu dostrzec prawdy i głębi. A po takiej imprezie jest pustka i potrzeba znieczulenia się wzrasta.
Taki samotny człowiek ląduje na następnej imprezie, jeszcze „grubszej” i znów pustka. I błędne koło.
Jeśli jest jakaś bliskość z drugim człowiekiem to tylko fizyczna, nikogo nie interesują Twoje uczucia i to czego pragniesz najbardziej czyli ciepła i zrozumienia.
Ludzie ze strachu wolą unikać związków, z obawy przed skrzywdzeniem i wykorzystaniem.
Jednak widzę jedno: im bardziej tak człowiek krzyczy ze kocha bycie singlem, i nie chce się wiązać, tym bardziej i desperacko pragnie miłości.
A czemu krzyczy?  Bo czuje się gorszy że jest sam, że nie ma tego co najpiękniejsze. A nikt nie chce czuć się gorszy. Dlatego trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, miłość jest może trudna ale każdy jej pragnie i po co tu się oszukiwać? 
image


Dodaj komentarz

Mama miała rację

Każde dziecko alergicznie wręcz unika przyznania racji rodzicom. Tym razem jednak chcę oddać hołd mądrości mojej mamy i honorowo przyznać jej rację w pewnej kwestii.

Mama wciąż z zawziętością maniaka powtarzała że uczciwość jest najważniejsza, ja natomiast zawsze opierałam się temu bo przecież tyle przekrętów odprawiałam żebym mogła gdzieś wyjść, bo taki był fakt że mama zawsze mnie dość krótko „trzymała”. Dziś myślę że jednak że uczciwość wobec wszystkich i każdego bardzo dużo zmieniłaby  w moim życiu.

Uczciwość wobec siebie i wobec innych to klucz do szczęśliwych relacji. Wielu rzeczy nie zrobiłabym, wiele bym zrobiła bo miałam taką ochotę . Jednak robiłam inaczej niż czułam z obawy co powiedzą inni i dopasowywałam się do świata. A gdzie uczciwość ?

Zdrada siebie by nie zdradzić kogoś jest zawsze największa zdradą- nie moje to słowa, ale czyż nie są prawdziwe ?

Spotkałam się ze słowami że trzeba przeżyć kilka lat na tym świecie by z nonszalancką ignorancja mieć gdzieś co myślą o nas inni-to prawda. Jak człowiek jest młody to robi wszystko by zdobyć uznanie i akceptację otoczenia i właśnie wtedy jej nie dostaje. Dlaczego ? Bo udaje.

A kiedy ma wszystko głęboko gdzieś, wyzwala się spod kieratu życia pod hasłem : „Co oni pomyślą o mnie?” to właśnie wtedy ma odwagę żyć po swojemu i pokazać kim tak naprawdę jest. Obawy że świat się od nich odwróci bo poznał prawdę o nich ustępują i ZACZYNA się PRAWDZIWE życie. Uczciwe życie bez udawania.

Przeżyłam chwile kiedy miałam dużo kasy i kiedy jej nie miałam wcale, samotne chwile i te w związkach ale nic nie jest tak porywające jak życie w prawdzie. Kiedy czujesz się wolny by być sobą to jest to najpiękniejszy dar od życia.

Szanujmy ludzi przy których możemy być prawdziwi, którzy nas biorą z „dobrodziejstwem inwentarza” prawdziwych, autentycznych i niedoskonałych.


1 komentarz

Zupełnie mnie nie zrozumieliście

To słowa Boga wypowiedziane do autora książek Rozmowy z Bogiem czyli Neale’a Donalda Walsch’a.
Zgadzam się z tym.
Czytając książki z tej serii odczuwam coś wyjątkowego, moja dusza zgadza się z tym co jest tam napisane, czuje wypływająca z tego prawdę, tak jakbym przypominała sobie dawno zapomniane   wiadomości.
I jedną z nich jest fakt ze to co teraz wydaje nam się ze wiemy o Bogu, się nie sprawdza. A skoro się nie sprawdza to chyba pora dopuścić do siebie myśl że może być zupełnie inaczej niż to jak byliśmy uczeni.
Czemu tak często pisze o Bogu?  Bo wiem ze to w co i w kogo wierzymy determinuje to czy jesteśmy szczęśliwi i jak widzimy świat.
Wiara w surowego i gniewnego Boga to jak używanie Nokii 3310, gdy tuż obok leży iPhone 6…
Tu przedstawię fragment z książki pt. „Co Bóg powiedział”.
Wydaje Wam się, że jesteście terroryzowani przez innych ludzi lecz tak naprawdę terroryzuja was wasze wierzenia. Wasze doświadczenie samych siebie i świata zmieni się, jeśli wspólnie wdrożycie Pięć Kroków do Zaprowadzenia Pokoju:
1. Dopuście do siebie myśl, że część z waszych starych wyobrażeń na temat Boga i Życia juz nie zdaje egzaminu.
2. Rozważcie możliwość istnienia czegoś, czego nie rozumiecie do końca w kwestii Boga I Życia, a co mogłoby doprowadzić do całkowitego przełomu.
3. Ogłoscie, że jesteście gotowi zaakceptować nową wiedzę o Bogu i Życiu. Wiedzę, która mogłaby zaowocować zupełnie nowym sposobem życia na tej planecie.
4. Odważnie przeanalizujcie tę nową wiedzę i jeśli okaże się ona pozostawać w zgodzie z waszą wewnętrzną prawda i wewnętrznym poznaniem,.poszerzcie o nią swój system przekonań.
5. Wiedzcie życie będące wyrazem, a nie zaprzeczeniem waszych najbardziej wzniosłych przekonań.
Brzmi rozsądnie i daje wielki spokój. Zero narzuconych przekonań, zaproszenie do zapoznania się z czymś nowym i wyjście poza strefę komfortu.
Przyjmuję to zaproszenie.

image