pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


1 komentarz

Szczęście z zewnątrz

Jest niewiele warte. Marzysz o związku i kiedy w nim jesteś czasem bywa fajnie a czasem są próby, czasem ten ktoś Cię opuszcza i Twój świat się wali. Czasem Ty odchodzisz i czyjś świat przez to chyli się ku upadkowi. I to jest właśnie szczęście od zewnątrz. Dziś jest a jutro ? Może go nie być.
Myślisz sobie że będziesz szczęśliwa jak znajdziesz księcia, w momencie gdy się pojawi zaczniesz myśleć że prawdziwe szczęście nadejdzie gdy wprowadzi Cię do pałacu. Gdy i to nastąpi odraczasz swoje szczęście do kolejnej okazji…i tak mijają tygodnie, miesiące i lata. A szczęście nadal się odsuwa.
Tak kiedyś żyłam. Teraz gdy dzięki medytacji zobaczyłam czym jest szczęście od wewnątrz, przebywanie w TRWAŁYM stanie szczęścia i ekstazy zastąpiło te przyziemne rzeczy. Naprawdę stwierdzam że 10 minut zanurzenia się w stanie obsolutnego szczęścia jest lepsze niż nowy samochód. Szczerze mówiąc to nawet nie da się tego porównać.
Szczęścia i pokoju który można zaznać łącząc się z Bogiem i Wszechświatem nikt Ci nie odbierze,  nic go nie zniszczy, nie przeterminuje się. Ta miłość może się tylko rozwijać. I teraz wiem że warto żyć tylko dla tych chwil gdy serce dosłownie rozrywa Ci z radości. I nie mam na myśli chwil gdy osiągasz coś zewnatrznego bo takich sytuacji nie ma wiele.
Każda chwila jest niesamowita i błogosławiona gdy tak ją traktujesz.
Gdy ktoś mnie pyta jak leci i co słychać odpowiadam że cudownie, wspaniale i tu od razu kolejne pytanie: jesteś zakochana ?
Odpowiadam : tak, w Bogu i w życiu jestem zakochana. I to mi zapewnia stałą dostawę szczęścia do serca i umysłu :mrgreen:
Stan w jedności z całym światem jest nie do opisania. Nikt nie opowie stanu zakochania ani choroby, tu jest identycznie. Słowa są zbyt nieprecyzyjne by móc nimi opisywać takie doznania.  Ale w skrócie: to szczęście które trwa i nie blaknie i nie gaśnie. 

image


5 komentarzy

JESTEM PRAWDZIWIE BOGATA

Nie wierzę w Boga karzącego, ale w tym wypadku zapytam tylko: czy się opisany poniżej człowiek Boga sie nie boi ???
Nie potrafię zrozumieć jak można mieć dużo kasy i udawać biednego…przed znajomymi a zwłaszcza przełożonym palić głupa że jest tak ciężko, kiedy żyje się jak pączek w maśle. Boże Ty widzisz i nie grzmisz ?!!
Jak można publicznie kłamać ludzi, opowiadać historie o kredytach i spłatach kiedy tak naprawdę posiada się oszczędności, lokaty i kupuje się czego dusza zapragnie.
Jak w obecnych czasach można mając piękne, duzy dom, dobry samochód, pewną pracę ( a nawet kilka stanowisk), zagraniczne wakacje 2 razy do roku i szalejąc na zakupach płakać że się jest biednym gołodupcem…
Dosłownie i bez żadnej przenośni ?!
Nie godzi się.
Nie godzi się wykorzystywać ludzi do swoich celów a później porzucić jak szmaciana lalkę po czym znów poczuć jakiś interes i się podlizywać. Dziwi mnie że tacy ludzie mają innych za idiotów którzy nie mają minimalnej zdolności łączenia faktów. Najciekawszy element jak można żyć sobie na wysokim poziomie, narzekać i biadolić i brać na litość pomocnych i naiwnych ludzi ? Interesować się takim pomocnym człowiekiem tylko wtedy jak jest potrzebny…
Nienawidzę brania na litość, od zawsze uważałam że jest to biedne i zwyczajnie poniżające.
Dlatego w obliczu zaistniałej w moim życiu sytuacji stwierdzam jedno:
JESTEM PRAWDZIWIE BOGATA
Kończę dzień i zaczynam od listy wdzięczności i cieszę się z tego co mam, i wiem że będę miała więcej.
Natomiast wyżej wymienionej osobie z serca współczuję bo mimo całego tego bogactwa była, jest i zawsze będzie niezadowolona i biedna. Nawet przy fortunie Kulczyka a nawet Bransona. A dramat wykorzystanych do własnych celów ludzi, nie pozostanie bez odpowiedzi wszechpotężnej karmy.
P.S. A ja wykorzystując złe doświadczenia na dobre piszę ten wpis by podkreślić jak szalenie ważna jest wdzięczność. Kocham być wdzięczna 💖 to najszybszy sposób by zmienić nastrój

0_0_0_1828606607_middle


Dodaj komentarz

Szczęście wymaga pracy

Sama nie wierzę że ja, hedonistka piszę takie słowa. Do niedawna cieszyło mnie wszystko co łatwe, szybkie i przyjemne. Cieszyło ale na bardzo krótko. Dopiero teraz zrozumiałam, pod wpływem nauki Kabbalah że aby cieszyć się trwałym szczęściem potrzebny jest wysiłek, praca nad sobą, budowanie udanych związków z ludźmi. To daje szczęście. Trwałe.

Przez kilka lat życia powierzchownego, w którym jeśli coś chciałam, to musiałam to mieć-jak małe dziecko zupełnie-nie osiągnęłam szczęścia a jedynie się oszukiwałam. Znajdowałam „zabawkę” którą chciałam mieć, po czym zdobywałam ją, cieszyłam się zaledwie minuty lub godziny i znów wyruszałam na polowanie. Chciałam coś nieustannie lepszego, droższego, modniejszego, bardziej przystojnego. Ale to nie jest szczęście.

Szybko przyszło, szybko poszło i przygoda znów się rozpoczynała. Ile razy takie coś miało miejsce ? Dziesiątki ? Setki ? Tysiące ? Miliony ?

Nowa książka. nowa nadzieja na znalezienie tajemnicy szczęścia-wystarczyło stanąć przy kasie. Gdy zamykałam za sobą ostatnią stronę nadzieja pryskała jak bańka mydlana. Nawet jeśli ta książka oferowała praktyczne wskazówki jak coś zmienić, nigdy tego nie realizowałam. Przecież miało być szybko i bez wysiłku. Jaka praca nad sobą ???

Teraz wiem że wartościowe rzeczy wymagają wysiłku. Jeśli coś ma cieszyć na trwałe to musi być zapracowane.

Dlaczego bardzo bogaci ludzie rzadko są naprawdę szczęśliwi ? Bo mogą mieć od razu to wszystko, na co my, mniej zamożni musimy oszczędzać, pracować i starać się. Oni są „kochani” bez wysiłku, mają „przyjaciół” bez wysiłku, mogą kupić lub pojechać w dowolne miejsce od razu. I ta świadomość że nie potrzeba żadnego wysiłku, ta niemożność sprawdzenia kto kocha ich a kto kasę, kto przyjaźni się z nimi a nie korzysta z ich możliwości -to chyba zasmuca, odbiera całą radość życia.

Nic co za darmo nie cieszy naprawdę, zaczyna być bezwartościowe w naszych oczach. Szczęście kosztuje.

IMG_20150101_095421[1]


Dodaj komentarz

Pieniądz umożliwia wszystko

Tytuł nie pochodzi ode mnie, jest on ze świętej księgi chrześcijan czyli z Biblii. Prawda że nie wygląda ? A Biblia nosi w sobie tysiące zagadek i tekstów które nikt by nie powiedział że właśnie z tej księgi pochodzą.

Zgadzam się z tymi słowami zupełnie, pieniądz pozwala na wszystko i wszystko umożliwia. Tylko proszę mi tu nie kontrować że miłości nie kupi. Może i nie kupi miłości a pomoże zwiększyć atrakcyjność, a to wpłynie na Twoje poczucie własnej wartości i na to ile osób zwraca na Ciebie uwagę. Proste.

Niedawno dopiero zaczęłam pojmować to jak ważne są pieniądze w życiu, kiedyś uparcie odrzucałam ich znaczenie. Teraz gdy widzę z jakimi możliwościami wiąże się posiadanie kasy, wiem że to jest COŚ. Niech ludzie sobie mówią że pieniądze szczęścia nie dają, ja chcę się przekonać o tym sama. 😉

Nie chodzi oczywiście o sam papierek ale o to jakie zyskujesz możliwości gdy masz pieniądze ! Przede wszystkim zwiększa się pewność siebie. Cokolwiek masz jutro do załatwienia pomyśl sobie że masz jakieś 250 000 Euro na koncie. Już-teraz-w tym momencie. Czy się boisz ? Czy się zmagasz z tym ? Założę się że ogarnął Cię spokój i 3/4 lęku Cię opuściło.

To jest magia pieniędzy ! Kiedy ma się forsę można spędzać czas na tak wiele cudownych sposobów, tak bardzo poszerzyć repertuar doznań i doświadczeń. Świat nie ma granic. Wystarczy to mądrze i dojrzale wykorzystać i życie jest bajką. Amen.

P.S. Boże daj mi się w takiej bajce obudzić jutro, nie musi być tam księcia 😉


Dodaj komentarz

Nie biadol że nie masz kasy

….kiedy ją masz. To jest jedyny typ człowieka którego naprawdę nie szanuję. Ludzi którym niczego nie brakuje a nie nie mają na tyle odwagi cywilnej by przyznać :”Tak, mam kasę” i do tego biadolą że biedni są  !!!! Boże Ty widzisz i nie grzmisz ?!

Nosz do ciężkiej cholery jak tak można !!! ? Wiem że mogą się porównać bo Billa Gates’a i faktycznie wychodzą blado ale jak można jeżdżąc na zagraniczne wakacje, mając dobry samochód, nawet nie jeden, mając dom czy mieszkanie, super ciuchy, buty mega drogie, kilka źródeł dochodu narzekać że się nie ma kasy ! ! !

I wciąż z siebie robić ofiarę !

Nikomu źle nie życzę ale takim ludziom przydałaby się lekcja życia i zejść do totalnego parteru.

Mogę mieć tylko satysfakcję że gdy ja byłam przy forsie swego czasu, miałam w sobie tyle odwagi by stwierdzić : „Mam kasę”, pewnie jakby to ktoś zweryfikował z moim stanem konta to by się śmiał do upadłego, ale na moje standardy to było dużo, niczego nie brakowało, więc dlaczego miałabym marudzić ? narzekać ? Udawać ? Robić z siebie durnia ? Dziada ?

Szanujmy się. Jeśli nie masz długów, masz pracę, dach nad głową, fajne ciuchy a do tego jeszcze autko to stul dziób i nie narzekaj na biedę ! Dziękuję !


Dodaj komentarz

Kiedyś byłam Księżniczką

Wyszłam z amnezji !!! Wczoraj odzyskałam pamięć. Przypomniałam sobie dawną siebie. Jak migające flesze pojawiały się sceny z dawnego życia. I powiem tak-oprócz tego ze na studiach miałam ksywę Princess (każdy tak do mnie mówił nawet nauczyciele) to byłam Księżniczką mentalnie.

Wiedziałam co mi się należy i do dostawałam, nie będąc arogancką. Każdy kto mnie zna z tamtego czasu powiedziałby to samo-słowo aroganckie było ostatnim jakie by pasowało do mnie. Byłam raczej pewna siebie i wyluzowana jak gęś na Wielkanoc. ;-P

Te wszystkie rzeczy o które normalni ludzie się zamartwiają były dla mnie „śmiechowe”. Nic sobie z tego nie robiłam.

Praca ? Ja studentka bez doświadczenia, bez układów i bez pomysłu na pracę postanowiłam że pracy szukać nie będę, że praca znajdzie mnie. Szaleństwo prawda? Ale tak się właśnie stało !

Obecna praca i wszystkie dodatkowe, dorywcze mniej lub bardziej nigdy nie były owocem moich poszukiwań. Ba, ja byłam nawet proszona do wielu z nich i namawiana !

Pieniądze ? Czy ja się martwiłam o pieniądze ? Nie ! Mówiłam zawsze że kasa to nie problem, że to się skręci jakoś i coś wpadnie. I wpadało ! Wpadały czasem zlecenia za taką stawkę że teraz to mi w oczach wiruje. Było i 65 zł za godzinę !!! Nigdy nie miałam problemu z kasą w przeszłości . Odkąd zaczęłam sama pracować, miałam co chciałam i już.

Podróże ? Strasznie chciałam stanąć pod piramidami w Egipcie, mistycznie chciałam to przeżyć jako że „Alchemik” to jedna z moich ulubionych książek, a poza tym miałam ciąg snów z Kleopatrą w roli głównej, tak więc piramidy były nieodzowne. Pojechałam !

Marzyła mi się dzielnica kreatorów mody w Paryżu i Luwr i tu uwaga-wieczorne zwiedzanie, jak na filmie Kod da Vinci. I co ? Było ! Dokładnie tak jak chciałam.

Nie piszę tego by się przechwalać, to raczej próba pokazania Tobie i sobie że w czasach kryzysu, można pokonywać wszelkie bariery. Wczoraj to sobie uświadomiłam, jak bardzo się zmieniłam ja i moje oczekiwania wobec życia, w ile kłamstw uwierzyłam…

Pora zrobić Powrót do przeszłości. Zabić tego ducha ubóstwa w sobie. Mam tu na myśli życie ograniczeniami: tego się nie da, na tamto oni nie pozwolą, to jest niemożliwe. Kiedyś tak nie myślałam. Jeśli czegoś chciałam to był wystarczający powód by to mieć !

Pora obudzić w sobie Ducha Księżniczki !

100_2705

20111125_193710


Dodaj komentarz

Wierzymy w kłamstwa

IMG_20140723_154513[1]

Wiem że to brzmi bardzo ogólnie, ale wyjątkowo prawdziwie jeśli chodzi o wiarę w Boga i zagadnienia Jego dotyczące. Dziś znów cytat z książki „Co powiedział Bóg”-sami zobaczcie czy nie brzmi to mądrze.
„Istnieje pięć Błędnych Założeń na temat Życia, których skutkiem jest kryzys, przemoc, mordowanie i wojna. Pomyśl tylko jak wyglądałby świat gdybyśmy wierzyli odwrotnie !!!
Wtedy dziewczyny nie wyzywałby się od szmat i suk , tylko dlatego że jedna kupiła sobie taką samą spódniczkę/ szpilki/ bluzkę (niepotrzebne skreślić) jak któraś z tego towarzystwa. Wierząc odwrotnie nie byłoby wojen na świecie.
1. Pierwszym z nich jest przekonanie, że każda istota ludzka stanowi odrębny byt.
(Moje komentarze będą tu w nawiasach,obecnie fizyka kwantowa obala już tą tezę, jasno precyzując że wszyscy stanowimy JEDNO POLE ENERGII i że tak naprawdę wszyscy jesteśmy połączeni, nazywane jest to zjawisko bardzo często „kosmiczną zupą”. Pora zatem zobaczyć innych ludzi jako przedłużenie nas samych a nie jako wrogów)

2. Drugie założenie mówi, że na świecie istnieje niedobór rzeczy, których istoty ludzkie potrzebują do szczęścia. (I tu właśnie mowa głównie o naszym przeświadczeniu że jest za mało pieniędzy, że jest za mało partnerów do związków, za mało możliwości).

3.Według trzeciego przekonania istoty ludzkie muszą rywalizować ze sobą o występujące w niedostatecznej ilości dobra. ( 3 punkt wynika z 2, skoro czegoś jest za mało, to trzeba o to walczyć i wygrać z przeciwnikiem, tą samą uwagę zamieścili Robert T. Kiyosaki i Donald Trump w książce :Dlaczego chcemy abyś był bogaty”. Te dwie znakomite postacie świata biznesu zapewniają że żyjemy w świecie nieskończonej obfitości. „Jest na nim dość energii, pomysłowości, kreatywności i ambicji by każdy człowiek na ziemi mógł zdobyć bogactwo. „-tak mówi niekwestionowany guru nauczania na temat bogactwa i biznesu, człowiek który od bezdomnego doszedł do statusu milionera dlatego że zbuntował się tradycyjnemu systemowi braku i rywalizacji. 

4. Czwarte jest przekonanie, że niektóre istoty ludzkie są lepsze od innych. (To jest taki podpunkt że nie ma osoby, która powie że gdzieś w głębi duszy nie czuje się lepsza od innego człowieka lub od grupy ludzi. Powodów jest całe mnóstwo, czujemy się lepsi bo udało się nam schudnąć więcej od koleżanki, mamy lepszy samochód, jesteśmy hetero a nie homo, jesteśmy pobożnym katolikiem a inna osoba np Świadkiem Jechowy itd, itp)

5. Piątym przekonaniem jest to ,że jedyną metodą na rozwiązanie poważnych konfliktów wynikłych z tych błędnych przeświadczeń jest zabijanie siebie nawzajem. (Popatrz tu na Ukrainę i Rosję, za miedzą mamy taki problem, że już o Izraelu i Palestynie nie wspomnę, a to przecież nie jedyne miejsca na świecie gdzie walki trwają)

I tak sobie myślę że takie mamy wierzenia że wydaje się miliard na zbrojenia a na całym świecie z głodu co roku umiera 6 MILIONÓW dzieci, co godzinę umiera z głodu 684 dzieci….

Czy te wyznawane wierzenia prowadzą nas w dobrą stronę ? Walczymy o stanowiska pracy, jak czujemy zbliżającą się redukcję etatów, walczymy o faceta lub dziewczynę (musi być mój !!!/ moja !!!, nawet jeśli jest zajęty), walczymy o sukienki, buty, walczymy o kasę do tego stopnia że rodziny potrafią latami być skłócone o jakiś detal np cenny obraz ze spadku.

Pora na przebudzenie. W naszym codziennym życiu.