pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


4 komentarze

Marzenia naprawdę się spełniają !

Przez ostatni miesiąc żyłam pewnym marzeniem, kompletnie nierealnym wydawało mi się, jednak nie przestawałam marzyć i wizualizowalam przebieg tego wydarzenia krok po kroku. Czułam ekscytacje z tym związaną, podniecenie i pewnego rodzaju oczekiwanie na impuls do działania. Na TEN WŁAŚCIWY moment.
Wczoraj to się stało ! Rzeczywiście usłyszałam w sercu impuls i słowa : „Działaj”. W pakiecie doszła do tego również odwaga i poczucie że z Boską pomocą uda się.
Rzeczywistość przerosła moje wizualizacje! Było lepiej niż myślałam.
Dlatego dziś stoję w miejscu w którym wiem że warto marzyć, warto śnić, warto wizualizowac nawet nieprawdopodobne rzeczy i warto otaczać się tym poczuciem ekscytacji.
Tak jak pisze Paulo Coelho w mojej ukochanej książce „Alchemik”, do której ciągle powracam:

” I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat sprzyja potajemnie Twojemu pragnieniu.”
Amen.

image


11 komentarzy

Bądź Gwiazdą swojego życia !

Niby oczywiste a jednak…ile to razy gramy drugoplanowa rolę w swoim własnym życiu? Liczy się opinia rodziny, męża i żony, dzieci a nasze potrzeby gdzieś daleko. Tak żyłam większość życia i to w bardzo nieszczęśliwy sposób. Taki styl nie przyniósł tez szczęścia nikomu z tych ludzi których desperacko chciałam zadowolić a mnie o mało nie wprowadził do grobu.
Były chwile w których nie byłam nawet aktorką drugoplanowa tylko statystka. Bardzo nieszczęśliwe lata. Teraz po przebudzeniu wiem że w moim życiu jest jestem pierwszoplanową rolą i trzeba to dobrze odegrać.
Nawet nie wiecie jak bardzo szkodzi chodzenie na kompromis z własnymi marzeniami, jak bardzo boli frustracja gdy kolejny raz coś poza mną okazało się motywem decydującym, a to przecież był tylko mój wybór ! Teraz widzę że w każdym z tamtych momentów mogłam usiąść na krześle reżysera i scenarzysty i napisać taką rolę jaka mnie interesuje !
Dlatego teraz parę razy na dzień zadaje sobie najważniejsze pytanie na ziemi:

Czego tak naprawdę chcę?

To naprawdę przełomowe pytanie. Od niego trzeba zacząć pisanie scenariusza na każdy dzień. Tylko nie piszcie mi o innych ludziach…gdy żyjesz w PRAWDZIE i żyjesz pełnią życia która daje Ci szczęście wtedy dzieje się Magia. Wszystko zaczyna się układać ! Ludzie których posadzales o to ze będą się sprzeciwiać i stawać na drodze do Twojego szczęścia stają się neutralni lub nawet zaczynają Cię wspierać ! Czasem Twoje życie jest inspiracją dla innych by żyć swoim szczęściem i odrzucić strach. Bo przecież jeśli Ty jesteś Gwiazdą to i oni mogą. Każdy może i powinien. Szczęście jest naturalnym stanem w którym należy żyć a nie „przerwą  na reklamy” w codziennym paśmie bólu. Jeśli żyjesz inaczej to znaczy że wierzysz nie w to co trzeba i lub robisz coś nie tak jak trzeba.
Usiądź na fotelu reżysera i napisz swoją rolę a potem ją zagraj całym sercem. Twój film odniesie sukces !
Czego tak naprawdę pragniesz ???

image


5 komentarzy

Moje drugie imię to Odwaga

To cecha która mogę o sobie powiedzieć i długo na to pracowałam. Wiele moich modlitw dotyczyło właśnie pragnienia bycia odważnym. Dlaczego właśnie odwaga ?
Ponieważ przez brak odwagi wiele lat byłam nieszczęśliwa.  Poza tym jak ktoś mądry powiedział: „Odwaga jest najważniejsza z cnót”. Marzyłam o tym by taka być i dziś czytając jeden z komentarzy do mojego bloga ( za który bardzo dziękuję) że nastał ten moment że mogę tak o sobie powiedzieć. 
Nastał czas że marzenie się spełniło. 
Jestem juz całkowicie niezależna od opinii społeczeństwa, rodziny i znajomych jeśli sprawa dotyczy moich marzeń, pragnień SERCA i moich celów.  Świadczy o tym moje nieudane małżeństwo,  na złość rodzinie. Z perspektywy lat wiem że był to błąd i ten wybór ma wiele minusów jednakże ratuje mnie tylko jeden plus: okazałam odwagę ! Zrobiłam tak jak czułam w tamtym czasie.  Żyłam zgodnie ze swoją ówczesna świadomością ( z której teraz się śmieję do upadłego). Gdy kochałam to na maxa, nie brałam jeńców ! Śmieszne czasy: gdybym miała tamte lata i ten rozum a raczej obecne serce i świadomość….
W każdym razie dzięki wielu doświadczeniom udało mi się rozwinąć tę piękną cechę. 
Mój rozwój przebiegał może wolno ale w obranym wcześniej kierunku. 
Teraz żyje dla siebie i wybieram co dla mnie dobre. Myślę samodzielnie a to moim zdaniem największa odwaga. 
MYŚLENIE SAMODZIELNE TO NAJWIĘKSZA ODWAGA. 
Znam dziś juz swoje wartości i według nich żyję.  I do tego potrzebna jest odwaga.  Do niedawna byłam „duszą towarzystwa” i bywałam wszędzie,  teraz rozwój wewnętrzny i zewnętrzny jest priorytetem.  Ale weź to wyjaśnij znajomym…że nie przyjdę bo robie jakąś analizę celów, bo siedzę na siłowni lub co kiedyś było niemożliwe….bo jestem zmęczona…
Dało się :mrgreen: ale do tego potrzebna była odwaga.  By zmienić siebie potrzebna jest odwaga bo często nie walczysz tylko z sobą ale i z całym światem.  Bez odwagi nie dasz rady. Na początku drogi nie wiedziałam jeszcze ile razy odwaga otworzy mi drzwi do wymarzonego życia. Ile razy trzeba było powiedzieć NIE żeby robić to co jest moim celem ? To już tylko ja i Bóg wiemy.  Czy było warto ?
Tak ! Bo żyję w stanie permanentnego szczęścia. A ludzie latami to tego dążą z różnym skutkiem.  To moje największe życiowe osiągnięcie.  Robię to na co mam ochotę bo jestem wolna, szczęśliwa i ODWAZNA.

image

P.S. Obraz namalowany przez moją mamę 🙂


Dodaj komentarz

Gdy jedna osoba Ci coś radzi…

Możesz to olać, radę ma się rozumieć, nie osobę. Oczywiście polecam wysłuchać rady i ją przemyśleć a także intencje i motywy autora porady.
Niemniej jednak radę jednej osoby można zignorować.
Jeśli natomiast kilka osób coś Ci doradza i są oni z różnych środowisk i z różnych kręgów znajomych to POSŁUCHAJ RADY.
Rzadko się bowiem dzieje tak żeby wiele osób znacząco się myliło.
A do tego odważnie się by zwrócić komuś na coś uwagę, jest ryzykowne wiec jeśli ktoś już zaryzykowal i powiedział Ci coś co w jego odczuciu pomogłoby i dodatkowe kilka osób powiedziało Ci to samo to jest ZNAK!
Zawsze ilekroć nie słuchałam takiej zbiorowej rady i wymyślalam różne powody i wymówki by tego nie uczynić, właśnie to okazywało się JEDYNYM dobrym rozwiązaniem. Wiec jeśli teraz słyszę jakieś słowa parokrotnie powtórzone zadaję sobie trud by je przeanalizować.
Może coś faktycznie w tym jest? 

image


Dodaj komentarz

Kiedyś byłam Księżniczką

Wyszłam z amnezji !!! Wczoraj odzyskałam pamięć. Przypomniałam sobie dawną siebie. Jak migające flesze pojawiały się sceny z dawnego życia. I powiem tak-oprócz tego ze na studiach miałam ksywę Princess (każdy tak do mnie mówił nawet nauczyciele) to byłam Księżniczką mentalnie.

Wiedziałam co mi się należy i do dostawałam, nie będąc arogancką. Każdy kto mnie zna z tamtego czasu powiedziałby to samo-słowo aroganckie było ostatnim jakie by pasowało do mnie. Byłam raczej pewna siebie i wyluzowana jak gęś na Wielkanoc. ;-P

Te wszystkie rzeczy o które normalni ludzie się zamartwiają były dla mnie „śmiechowe”. Nic sobie z tego nie robiłam.

Praca ? Ja studentka bez doświadczenia, bez układów i bez pomysłu na pracę postanowiłam że pracy szukać nie będę, że praca znajdzie mnie. Szaleństwo prawda? Ale tak się właśnie stało !

Obecna praca i wszystkie dodatkowe, dorywcze mniej lub bardziej nigdy nie były owocem moich poszukiwań. Ba, ja byłam nawet proszona do wielu z nich i namawiana !

Pieniądze ? Czy ja się martwiłam o pieniądze ? Nie ! Mówiłam zawsze że kasa to nie problem, że to się skręci jakoś i coś wpadnie. I wpadało ! Wpadały czasem zlecenia za taką stawkę że teraz to mi w oczach wiruje. Było i 65 zł za godzinę !!! Nigdy nie miałam problemu z kasą w przeszłości . Odkąd zaczęłam sama pracować, miałam co chciałam i już.

Podróże ? Strasznie chciałam stanąć pod piramidami w Egipcie, mistycznie chciałam to przeżyć jako że „Alchemik” to jedna z moich ulubionych książek, a poza tym miałam ciąg snów z Kleopatrą w roli głównej, tak więc piramidy były nieodzowne. Pojechałam !

Marzyła mi się dzielnica kreatorów mody w Paryżu i Luwr i tu uwaga-wieczorne zwiedzanie, jak na filmie Kod da Vinci. I co ? Było ! Dokładnie tak jak chciałam.

Nie piszę tego by się przechwalać, to raczej próba pokazania Tobie i sobie że w czasach kryzysu, można pokonywać wszelkie bariery. Wczoraj to sobie uświadomiłam, jak bardzo się zmieniłam ja i moje oczekiwania wobec życia, w ile kłamstw uwierzyłam…

Pora zrobić Powrót do przeszłości. Zabić tego ducha ubóstwa w sobie. Mam tu na myśli życie ograniczeniami: tego się nie da, na tamto oni nie pozwolą, to jest niemożliwe. Kiedyś tak nie myślałam. Jeśli czegoś chciałam to był wystarczający powód by to mieć !

Pora obudzić w sobie Ducha Księżniczki !

100_2705

20111125_193710