pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

Pamiętne szpilki

Każdego dnia gdy wychodzisz gdziekolwiek to co zabierasz ze sobą to wszystko co masz. Niby nie odkrycie a jednak ! Zwłaszcza dla kogoś kto wyszedł na 20 min a wrócił za parę godzin bo spotkał niewidzianą latami kumpele ze szkolnej ławy.

Kiedyś pisałam żeby się nie przygotowywać do pewnych trudnych wydarzeń ale miałam na myśli psychiczne nakręcanie się. To o czym dziś napiszę dotyczy zupełnie czegoś innego. Z moich doświadczeń wynika że by wygodnie i bezstresowo żyć, dobrze jest być przygotowanym na pewne ewentualności. Szczypta przygotowań nikomu nie zaszkodziła a może uratować wiele ważnych chwil. Np. maleńki plaser na obtarcia nie zajmujący żadnego miejsca może uratować całą imprezę.

Nie od razu się tego nauczyłam, pamiętny był moment gdy szłam na imprezę w nowych butach, magicznych szpilkach. Dosłownie nie mogłam się doczekać by je założyć ! Pamiętam jak mam z uporem maniaka namawiała mnie bym wzięła jakieś wygodne butki na przebranie, oczywiście kategorycznie odmówiłam bo jak tu na dyskotekę z siatką z butami ?!!!

I to co się działo zapamiętam na resztę życia, weszłam w moich uroczych butkach i nie upłynęło nawet pół godziny kiedy odczułam pewien dyskomfort, co ja gadam, ból po skurczybyku ! Wtedy pomyślałam sobie: „Co ja nie dam rady ???? jasne że dam. Tyle tu lasek na szpileczkach że ja nie mogę być gorsza, skoro one mogą, to ja też !”

Co tu będę bajerować Was-cały czas który jakimś cudem ustałam na dwóch nogach spędziłam na żałowaniu z powodu tego że nie posłuchałam mamy. Jedynym wspomnieniem z tamtej imprezy jest desperackie pragnienie : DAJCIE MI WYGODNE BUTY !

Od tamtej pory staram się być nieco przewidująca. Gdy idę na dowolne wydarzenie staram się nie polegać na czyimś transporcie, chyba że to sprawdzona osoba, ale nawet wtedy nie mam możliwości wyjścia kiedy JA MAM OCHOTĘ i jestem uzależniona od kogoś, strasznie tego nie lubię.

Kolejna pułapka-nie zostawiaj swoich rzeczy u kogoś. NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Noś swoje klamoty ze sobą albo bierz ich mniej ale nigdy nie zostawiaj niczego u kogoś. Nawet nie wiesz jak szybko ta rzecz okaże Ci się być niezbędnie potrzebna a dana osoba nie będzie w stanie Ci tego oddać w chwili gdy będziesz tego potrzebować, nie tyle że nie będzie chciała tylko nie będzie mogła, czasem takie rzeczy się dzieją.

Jaki z tego morał:

  1. Przygotowuj się na nieprzewidziane. Pakuj się MYŚLĄC o różnych ewentualnościach.
  2. Nie zostawiaj swoich rzeczy u nikogo.
  3. Nie bądź od nikogo uzależniony.


Dodaj komentarz

Kiedy kobieta zmienia się w potwora

W normalnej, pięknej i czystej formie dziewczyny i kobiety są niesamowite-nieskrępowanie, wolne, niezależne, gotowe by rządzić światem i nie mam na myśli rozszalałych feministek ani ligi babochłopów. W takich kobiecych, uwodzicielskich i radosnych dziewczynach zakochują się faceci. Aż nagle…
Taka piękna, radosna dziewczyna poznaje chłopaka, on jej się podoba, ona jemu też. Oboje są urzeczeni swoim blaskiem, magia przepływa wokół nich. Scena bajkowa.
Każdy myśli że zakończy się happy endem i będą żyć długo i szczęśliwie. I tu baja o księżniczce elegantce i przystojnym księciu się kończy a zaczyna Transformers.
Kiedy lasce zaczyna zależeć na nim, to całą swoją egzystencje zaczyna spłycać do jednego elementu czyli do jego. Zaczyna się nerwowe spoglądanie na telefon, Messengera, maile itd kiedy napisze, czy napisze, kiedy się spotkamy ? czy myśli o mnie ? Czy spotyka się z kimś jeszcze?
Cała beztroska i nieco nonszalanckie podejście ulatuje i z atrakcyjnej dziewczyny wychodzi POTWÓR. Skąd wiem ? Bo setki tysięcy razy byłam nim.
A ów wybranek jak zaczyna zauważać u dziewczyny ta nerwową atmosferę, ciągłe wychodzenie mu na przeciw, robienie kilka kroków naprzód by się biedaczek nie musiał wysilać to całe zauroczenie diabli biorą i spiernicza ! Bo po co mu taka zdesperowana, wczepiona w niego, zapatrzona jak w obrazek niemota ? Przecież to nudne !
Nuda zabija szybciej niż wszystkie choroby świata. Nuda jest dla mnie tak straszna że potrafię rozpłakać się na cały głos jeśli jestem zmuszona przebywać w jakimś miejscu gdzie odczuwam nudę.
Wracając do potwora, którym kobieta się staje, dla niej również jest to odczuwalne i bolesne. Ona czuje tą przemianę, czuje utratę swojej emocjonalnej stabilności i niezależności. Co wtedy robić ? Urwać łeb potworowi ! Zachować się inaczej niż potwór żąda. Powiedzieć sobie:” F*uck it ! Pieprzę to ! Nie będzie bestia mną rządziła. Zatłukę w sobie tą Bestię Uzależnienia poprzez mówienie sobie Pieprzę to
!”


Dodaj komentarz

Dwa słowa dla których żyję

Zawsze kiedy je słyszę mam mentalnie lub fizycznie łzy w oczach, są one moją główną motywacją, takie ustalenia mam z Moniką z coachingu https://www.facebook.com/pages/MS-Coaching/528146827303045?fref=ts , one sprawiają że chce mi się żyć żyć i wstawać rano, za te dwie rzeczy dziękuję Bogu najżarliwiej w każdej modlitwie i proszę by było tego więcej i więcej. Gdybyś się postarał lub postarała zgłębić potęgę tych dwóch słów przez parę dni nawet to i tak będzie to tylko nieudolne echo znaczenia jakie ma dla mnie…

Nie zrozum mnie źle, skup się na tym czym te słowa są a nie dodawaj jakiś dziwnych interpretacji. Pora podzielić się tymi słowami, na których dźwięk zgina się moje kolano, słowami, które są święte dla mnie. Oto one:

WOLNOŚĆ i NIEZALEŻNOŚĆ

Kocham ich brzmienie, każdą w nich literkę i działają na mnie terapeutycznie. Mogą być synonimem na dobrą sprawę. Kiedy jestem wolna to znaczy że nie zależę od nikogo. Nie są zaprzeczeniem miłości !!! Są jej główną cechą. Można i należy być wolnym kochając, bo tylko wtedy jest to miłość prawdziwa, nie wymuszona. Trzeba być wolnym w możliwości bycia sobą.

Niektórzy się dziwią że wydaję pół pensji na wynajem mieszkania ale dla mnie to oczywiste. Nie żałuję ani jednej złotówki na ten cel wydanej. Ani jednej. Życie tak naprawdę zaczyna się kiedy mieszkasz samodzielnie. Kiedy należysz do siebie. Oto moje korzyści z mieszkania samodzielnie:

  1. Nikomu nie muszę się tłumaczyć.
  2. Mogę przychodzić i wychodzić kiedy chcę.
  3. Mogę ćwiczyć, czytać słuchać muzyki kiedy ja chcę.
  4. Mam swój własny raj.
  5. Mogę zapraszać przyjaciół do tego raju.

Tak wiem, myślisz że to egoistyczne, myśl tak dalej, bo ja tak nie uważam.

Nie osiągnęłam jeszcze takiej niezależności jaką bym chciała, ale to jest właśnie mój cel który zrealizuję.

Czytałeś/czytałaś mój post : „Jak spiepszyć sobie życie ?” (błąd jest celowy) https://vixalife.wordpress.com/2014/04/30/jak-spiepszyc-sobie-zycie-x-przykazan/ ? Teraz rozumiesz mój punkt pierwszy. Bycie zależnym od kogokolwiek i czegokolwiek jest podstawą każdego nieszczęścia w życiu.

Czym jest sukces dla mnie ? Christopher Morley powiedział :”  Jest tylko jeden sukces-możliwość spędzania życia po swojemu”

Amen.

Obrazek