pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

O czym myślę na siłowni…

Jeśli ktoś uważa że zapisałam się na siłownię by poderwać to nie może być dalszy od prawdy…Usłyszałam taki komentarz pośrednio od pewnej osoby, ale że to umysł nieskalany żadną mądrą myślą to nie mam zamiaru się przejmować !

I dziś będąc na siłowni zaczęłam obserwować moje myśli gdy tam jestem, ciekawy eksperyment wyszedł . Moje myśli wciąż krążą wokół tego jak zrobić trening nie robiąc sobie wstydu, jak zrobić tak by nie było widać że jestem totalną Świeżynką z wielkimi marzeniami.

Myślę wciąż:

-czy robię dane ćwiczenie dobrze

-czy nie spadnę z jakiegoś urządzenia

-jak się napić na orbitreku nie nie wylać na siebie wody ani nie spaść

-czy te wszystkie koksy się nie śmieją z moich dodatkowych kilogramów

-jak ćwiczyć to co trzeba na wciągniętym brzuchu

Takie problemy zaprzątają mi głowę, a nie jakieś podrywy. Gdy dany sprzęt znajduje się przy jakichś przystojniakach to idę na drugi koniec siłowni, przeczekać aż się zwolni i kiedy oni sobie pójdą …

Zatem moje ćwiczenia wymagają niezłej logistyki i planowania. Plan A, B. C, D, E, F ….itd.

Do kiedy tak będzie ? Aż się wszystkiego nie nauczę i nie poczuję się tam zupełnie pewnie. To nie chodzi o to że wstydzę się ciała bo wiem że wielorybem nie jestem, przynajmniej Greenpeace jeszcze się mną nie interesuje i czuję spadki wagi odkąd zaczęłam ćwiczyć. Chodzi o  brak wiedzy i brak przygotowania- staram się to uzupełniać i dużo czytać na ten temat, ale mam świadomość że to dopiero początek.

Ale nie rezygnuję i każdego dnia mam poczucie zwycięstwa, iż pomimo całej mojej niepewności nie rezygnuje i że każdego dnia uczę się nowego sprzętu, tak jak postanowiłam.

Zdjęcie załączone to Sandra Prikker-ideał kobiecego ciała dla mnie 😉 Możecie się zgadzać lub nie.


Dodaj komentarz

Tajemnica szczęścia

Do niedawna za każdym razem gdy czytałam książkę w której było mówione o medytacji, książka leciała przez okno. Wydawało mi się że trzeba być chorym żeby siedzieć godzinami w jakiejś totalnie niewygodnej pozycji, być powykręcanym jak paragraf i mamrotać coś pod nosem. Dlatego kategorycznie odmawiałam jakiegokolwiek nawet zastanawiania się nad tym dziwactwem. Byłam na NIE !!!!

I właśnie wtedy znajomy właściciel księgarni zapytał czy czytam Osho ? Bo on wszystko przeczytał i widzi że to zmienia człowieka. Bardzo mnie to zaintrygowało więc kupiłam natychmiast to:

67930401041KS

I od pierwszych stron ogarnął mnie spokój i zaczęłam pojmować czym jest medytacja !

Zrozumiałam w jakim błędzie tkwiłam-przecież żeby medytować nie trzeba siedzieć w pozycji lotosu ! Można siedzieć, leżeć, tańczyć, biegać, stać w kolejce.

Nie ma jednej ustalonej formuły do powtarzania takiej jak OMMM. Można używać tego ale nie trzeba.

Osho nauczył mnie czym jest medytacja, wyjaśnił że to ma być zabawa, łączenie się z boskością, wyłączenie umysłu, po prostu bycie. Pokazał dziesiątki technik a nie tylko jedną i teraz medytacja jest moim życiem.

Czy uciekam w ten sposób ? Nie, absolutnie. Po raz pierwszy jestem właśnie tam gdzie powinnam. Tu i teraz.

IMG_20141211_235501[1]


Dodaj komentarz

Taka niespodzianka ! (dowód na istnienie Prawa Przyciągania)

Zawsze myślałam że mam wokół siebie samych przyjaciół i tych którzy mnie lubią (nawet był o tym wpis niedawno). Idąc taka zafascynowana faktem że mam samych dobrych ludzi wokół, rozpoczęłam proces przemyśleń pt. Jak to się stało że Jezus miał wrogów i nawet zdrajcę wśród przyjaciół ? Taki idealny przecież był i jak to się stało ?

Od razu doszłam do wniosku że przecież uczeń nie jest większy od Mistrza, więc skoro on miał to i ja też mam albo będę mieć, lawina myśli się potoczyła. Zaczęło się od małego kamyczka, skończył na wielkim głazie spadającym wprost na mnie…

Zastanawiałam się kto to będzie, kiedy to się okaże ….Skoro Jezus miał to przecież nie jestem „gorsza” ! Tak sobie dumałam na ten temat, nie całymi dniami ale takie odnotowywałam przebłyski myślowe (one się materializują najszybciej )

Nie trzeba było długo czekać na manifestację tego „życzenia”, po paru dniach wyszło na jaw że mam nie jednego zdrajcę ale 5 albo nawet więcej bo ciężko to dokładnie ustalić. Tym samym stwierdzam fakt: uczeń może przewyższyć Mistrza !!!

Gdy emocje opadły, intrygi uspokoiły się a sztucznie napędzony skandal ucichł zaczęłam się śmiać. Przecież to nie musi tak być. Myślałam że mam samych przyjaciół i tak się działo, natomiast moje myśli o wrogach natychmiast ich „wywołały” z mojego otoczenia. Dlatego uważajcie o czym myślicie ! Nawet nie wiecie jak szybko możecie to dostać.


Dodaj komentarz

Zasada dziury

Oto zasada dziury: jeśli jesteś w dziurze, przestań kopać!
Bardzo często mając kłopoty, brniemy w to dalej, w zaparte.
Mając długi, idziemy w głąb i ładujemy się w jeszcze gorsze bo niby co jest do stracenia, stówa w tą czy w tamtą…
Gdy jedna osoba Cie skrzywdziła, pozwalasz innym robić dokładnie to samo.
Jedna rzecz dzieje się na opak, a my zaczynamy widzieć w tym koniec świata i bezsens życia. A to tylko jedna rzecz!
Gdy nachodzi nas chandra i mamy zły humor jednego dnia, przypominamy sobie wszystko co było złe w calutkim życiu i jeden dzień przeciąga się w tydzień.
Rozwiązanie jest jedno: jeśli wpadles w dołek, przestań kopać, nie schodz głębiej w problemy. Usuwaj je jeden po drugim, kroczek po kroczku. Nie na raz! Nie pogrążaj się! Na jedną negatywną myśl, wymyśl dwie pozywytne!
Usyp sobie schodki i wyjdź z dołka radośnie.

image


Dodaj komentarz

Co to jest beton?

Powinnam napisać kto to jest, to moja prywatna nazwa ludzi o tak wąskich horyzontach i tak sztywnych poglądach ze nie dopuszczają innej możliwości niż ta istniejąca w ich głowach.
Normalnie umysły jakby zalane w betonie (stąd nazwa).
W ich życiu może rozgrywać się totalny dramat od wielu lat lub miesięcy ale to nie daje im motywacji by zapytać siebie: „Ej, może ja źle myślę?  Inni żyją inaczej, szczęśliwie, może musze coś zmienić w sobie? ”
A skąd!!!  Takie myślenie jest im obce. Bo w przeciwieństwie do otwartej na naukę osoby, oni swojego myślenia nie kwestionuja. To świat jest zły, to świat ich skrzywdził, to ojciec lub matka, rząd lub szef i tak dalej.
Ale że muszę się trzymać obietnicy która Wam złożyłam, teraz widzę przed oczami świat w którym każdy kwestionuje swoje przekonania, myśli i poglądy. Każdy jest skłonny, patrząc na wyniki jakie uzyskuje, coś zmienić w sobie, przemyśleć i dokonać analizy. Widzę piękny świat otwartych na mądrość ludzi 😀

image