pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


9 komentarzy

Kogo dotyka krytyka ?

Zacznę od tego ze przecietniakow się nie krytykuje zbyt często, bo niby po co ? Nie robią nic innowacyjnego tylko chodzą do pracy, jedzą i korzystają z toalety. Ewentualnie w ramach „wyższej”kultury włączają TV lub neta. Co tu krytykować ? Cichą desperacje w której żyją ?
Krytykuje się tych co wychodzą przed szereg, chcą się wyróżnić,  nie godzą się na przeciętność i tłumaczenia :”bo takie już jest życie…”. Są to ludzie barwni,  wielowymiarowi o ambicjach przekraczających stojący na stole obiad NA CZAS. A przecietniacy takich nienawidzą.  Za co ?
Za to że pokazują że można żyć inaczej, że można chcieć czegoś więcej i to dostać. Udowadniają że wymówki o braku czasu i znajomości to tylko…wymówki. 
Dlatego tak masa nieznosi bogatych – oni to złodzieje od razu, szczupłych i zgrabnych- ci to powierzchowni i puści i bez zasad, piękni -to od razu głupi bo przecież nie można być mądrym i pięknym…
I takie to właśnie myślenie. Gdy tylko się czymś wyróżniasz: wyglądem,  poglądami,  pochodzeniem, stanem majątkowym zaczynasz być na czarnej liście ludzi którym praca nad sobą lub inność jest nie na rękę.  Ludzie widząc Twoje ciekawe, pełne pasji i radości życie zaczynają dostrzegać pustkę własnego życia i prawda w oczy kole… a że najlepszą obrona jest atak to już wiesz skąd ta krytyka. Ze strachu. Ich strachu. Nie Twojego. 
Dlatego gdy realizujesz swoją pasję i robisz to co kochasz, traktuj krytykę jak motywację.  Może dzięki Twojej misji nawrocisz kogoś na celowe życie z pasją ?
Warto spróbować. 
Moja pasją jest rozwój wewnętrzny i siłownia.  A jaka jest Twoja pasja ???

image


Dodaj komentarz

Motywacja do ćwiczeń

Jakiś czas temu (przed pójściem na laser usuwający tatuaż) bywały dni kiedy nie chciało mi się ćwiczyć i szukałam wymówek. Zawsze wtedy jakąś znalazłam : (klasyczne)to że  zmęczona, że miałam papierkową robotę itd.

Od czasu lasera wszystko się zmieniło, proces gojenia nie przebiega tak jak się spodziewałam bowiem od 27 sierpnia mam ranę na brzuchu, przez którą ciężko jest chodzić, siadać, spać.

I wiecie za czym tęsknię najbardziej ? Nie za tym by nie bolało, ale za tym bym mogła tak swobodnie sobie poćwiczyć, na ostro i na maxa ! Jak za dawnych czasów spocić się tak, żeby idąc do wanny zaznaczyć drogę własnym potem…

Oczywiście nie przestaję ćwiczyć ale muszę robić to ostrożnie, powoli, uważać na każdy ruch. Dzięki temu wiem że jak już skończę cały proces laserów  (a będzie jeszcze jedna lub dwie sesje-oby to pierwsze) będę miała naturalną motywację do ćwiczeń, brak bólu będzie mnie motywował !

Ale coś w tej ludzkiej psychice jest ,że jak coś jest zakazane to tak kręci że ojeju ! Niech no tylko by na całym świecie zabroniono zdrowej żywności i ćwiczeń hahahaha 😉 Cały świat zacząłby robić to na potęgę ! Wystarczy zakazać. Przez przekorę ludzie zaczną wykonywać najbardziej nielubiane rzeczy, aby było tak jak chcą. (Nie to żebym nie lubiła ćwiczeń, czasem po 10 godzinach pracy średnio się o tym marzy po prostu).

motywacja 2


Dodaj komentarz

Nie wolno Ci nie wierzyć w siebie

Każda porażka i dramat w moim życiu ma jedno tylko źródło, w Twoim też tak jest. Jakąkolwiek porażkę i klęskę nie zaliczyłaś/zaliczyłeś powód jest jeden-niska samoocena i niewiara w siebie. Stokroć lepiej jest zacząć jakiś projekt, jakiś cel i zbyt mocno wierzyć w siebie i jego powodzenie, niż nie wierzyć i nic nie zacząć, nie wykonać kroku.

Przez wiele lat nie wykonałam żadnego kroku i trwałam w moim nieszczęśliwym życiu, czekając na cud. Cud nastąpił w postaci kopa, a raczej całej serii, która zmusiła mnie do podjęcia pewnych zmian. Czytałam i czytałam i modliłam się o odwagę i zaczęłam zmieniać moje życie. Ale niewiara w siebie znów się odezwała, znów zabrała cały entuzjazm i sprowadziła do parteru a nawet piwnicy…i było tak kilkanaście razy. 

Teraz już wiem że trzeba wierzyć w siebie, choćby nikt inny nie wierzył. Trzeba zacząć działać. Wykonać jedną rzecz dobrze i cieszyć się tym sukcesem, to może być jeden trening, jeden zdrowy obiad, jedna trudna i leżąca na sercu rozmowa, jedna książka, którą przeczytasz i zastosujesz. Odnieś sukces w jednej rzeczy, na jednym polu, świętuj zwycięstwo, pokaż sobie że można, że potrafisz ! Pamiętaj tę chwilę bo będziesz się do niej wielokrotnie odwoływać. Jeden sukces ! A potem kolejne. Buduj wiarę w siebie. Powtarzaj sobie : Dam radę ! Dam radę ! Nie przestawaj.

Nie wolno Ci nie wierzyć w siebie !

Obrazek


Dodaj komentarz

Czy motywacja tak naprawdę istnieje ?

Jakiś czas temu zmagałam się z tym pytaniem. Znalazłam odpowiedź. I sądzę że takie coś nie istnieje. Wiem, przełomowe zdanie, ale tak samo myśli Hal Urban w swojej książce „20 najważniejszych lekcji życiowych prawd”. Są książki motywacyjne, zdjęcia,które Wam dorzucam pod postami tu i na fejsie, ale żeby cokolwiek zrobić TRWALE potrzebny jest MOTYW .To jest klucz do sukcesu. A on jest indywidualny i osobisty. Gdy jest zbyt słaby to można go wzmocnić. Moje zmagania z odchudzaniem było tak bardzo zmienne bo kierowałam się zewnętrzną i NIE MOJĄ motywacją. Chciałam schudnąć dla chłopaka, żeby pokazać koleżankom że potrafię, żeby się zmieścić w te spodnie i móc je samodzielnie zdjąć bez rozcinania tkaniny 😉 ale to nie był prawdziwy motyw. To nie było mocne, to nie jest silne. To było na chwilę i chwilę potrafiłam być szczuplejsza a potem wracałam do dawnych rozmiarów. Bo umówmy się to nie jest kwestia wiedzy. Bo wiedzę można zdobyć w każdej chwili mając Internet na podorędziu. My wiemy co trzeba robić, żeby schudnąć, oszczędzać kasę, itd. Tu brakuje MOTYWU który nas kieruje do tego.

Poza tym proszę pamiętaj że aby motywacja działała musiałabyś/musiałbyś stale mieć kogoś przy sobie który by podpowiadał: rób to, tego nie rób, tego nie jedz, zjedz tamto itd. Nierealna sprawa. A ile to razy przyjaciółka mówiła mi: nie jedz chipsów, a ja na to : ale tak mi się chce, miałam taki trudny dzień za sobą, chyba mi się coś należy. I wybierałam niewłaściwie mimo że motywacja była w postaci mojej szczupłej jak modelka przyjaciółki Madzi. Motywacja była ale motywu już nie….

A teraz ? Teraz chcę być piękna dla samej siebie, stanąć codziennie przed lustrem i powiedzieć WOW, chcę być zdrowa i wysportowana a nie kasłak jakiś, móc się tu na blogu pochwalić własnym sukcesem, wysiłkiem który może zachęci Ciebie to stworzenia własnego MOTYWU !

Obrazek