pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

Co jest w życiu najtrudniejsze ?

Ale co jest warte by to wciąż robić, wciąż na nowo…pokonywanie strachu jest najtrudniejsze. Ale żeby żyć pięknym życiem trzeba to robić niemalże nieustannie. W słowie „strach” zawierają się wszelkie ograniczenia jakie nam wmówiono. To się uda a to się nie uda. To jest możliwe a to niemożliwe. To wypada a to nie wypada.  I setki innych. Całe nasze oprogranowianie to strach. Nasza bolesna przeszłość to strach. Bo jak uwierzyć że coś się uda jeśli do tej pory były porażki o cierpienia ? Wtedy to wszystko jest strachem. Gdy jest się w związku, oczekiwanym od wieków prędzej czy później pojawi się strach. Gdy uda Ci się osiągnąć sukces to również on się czai i straszy że dobra passa zaraz sie skończy.
Strach nas straszy i próbuje zatrzymać w drodze po szczęście i marzenia.
Dobrze mówią autorzy książek i filozofowie jest tylko miłość i strach. Nic więcej ! Kiedyś mówili że jest Bóg i diabeł a ja Wam mówię a raczej powtarzam za innymi: jest tylko Miłość i strach.
Neale Donald Walsh i Bóg z którym rozmawia twierdzi nawet że koniec końców jest tylko Miłość i ta wizja świata najbardziej mi się podoba. Lubie w to wierzyć.
I kiedy tak nieraz siedzę pogrążona w strachu, każdy z Was tak ma, to zaczynam sobie przypominać ze jest tylko Miłość albo strach i że nie ma nic pomiędzy. I że  mimo tego jaka była przeszłość, mogę wybrać Miłość. Mogę wybrać spokój i przestać opierać się na tym co było kiedyś.
Mogę i wybieram Miłość. W każdej chwili na nowo, nawet jeśli strach chce mnie przekonać ze Miłości nie ma…

image


Dodaj komentarz

W spadającym samolocie nie ma ateistów

Samo słowo ateizm mnie śmieszy, jeśli ktoś tak o sobie mówi to znaczy że nie cierpiał wystarczająco mocno.
Ci którzy się zarzekaja jacy to oni samowystarczalni tak naprawdę nie spotkali jeszcze wyzwania które pokaże im że człowiek zawsze wierzy w coś większego od siebie. Podświadomie, nieświadomie ale wierzy.
Zapieranie się takie traktuje z przymrużeniem oka bowiem nie tacy się już „złamali”.
Nie mamy tak naprawdę pojęcia czy w chwili śmierci, tej prawdziwej takie osoby nie westchnęły: „Boże ratuj ! ”
Nie ma wtedy czasu na pisanie książek. Ludzi od Boga oddziela własne samopotepienie, Kościół od zawsze naucza że Bóg jest dobry i kocha „swoich” a owieczki z poza stada idą do pieca ognistego. Nie ma większej bzdury na świecie ! Który ojciec wrzuci swoje dziecko w ogień za to ze nie posłuchało go w czymś ? A nawet jeśli się taki zdarzy to nie zapominajmy że to jest BÓG ! On lub Ona lub Ono lub Energia ( nazwa nie istotna) jest Miłością i jest daleko więcej doskonała niż potrafimy to sobie wyobrazić.
To że nam nakladziono bzdur do głowy nie oznacza że tak właśnie jest. Nie wierz swoim myślom bo nawet nie wiesz które są Twoje a które społeczeństwa.
Uwierz w Miłość. Bóg Cię kocha. ŻYCIE CIĘ KOCHA.

image


3 komentarze

Każda miłość jest od Boga

Ponieważ Bóg jest Miłością. Jeśli kochasz kogokolwiek lub cokolwiek to znaczy że jest Bóg w Tobie. To najważniejsze przesłanie Jezusa. Nie ważne jest wyznanie ale to czy kochasz.
Umówmy się: Jezus formalista nie był i chyba się przekręca jak słyszy że On rzekomo kocha tylko tych „z jego paczki” a resztę będzie sądził. To jest absurd. Osobę która jest Ambasadorem Miłości i Akceptacji zamieniono na groźnego „klawisza” który pilnuje ładu i porządku i karze każdego kto ośmielił się zachować inaczej. Przecież On głosił ze Boga trzeba chwalić w Duchu i w Prawdzie a nie ćwiczyć sztukę udawania.
Co więcej Biblia daje niesamowitą definicję grzechu, jeśli już coś takiego jest potrzebne komukolwiek „Wszystko co robicie niezgodnie z przekonaniem jest grzechem”. Wiec czyń tak jak czujesz, w zgodzie ze swoim sercem i sumieniem.
Żyj prawdziwie a nie wg schematu w który chcą Cię włożyć inni. Jezus nigdy nie głosił schematów i zasad, wręcz przeciwnie.
Nie bardzo przejmował się zasadą szabatu tak ważna dla ortodoksyjnych Żydów. Wystąpił przeciwko systemowi i system chociaż Go zabił to On i tak wygrał. To jest Dobra Nowina. System nigdy nie wygra.
Każda miłość to Bóg.
Co zatem trzeba robić ?
Kochać ! Zacząć od siebie, Boga i innych ludzi. Żyć w prawdzie i być sobą.

image


15 komentarzy

Nie mam żadnych kompleksów

I kocham to ! Kiedyś byłam jednym wielkim kompleksem na dwóch nogach. Setki wymówek i powodów do narzekania na swoje ciało i wygląd. Codziennie.
Dziś, wraz z rozwojem świadomości widzę ile czasu zmarnowałam! 
Ale nie czas na marudzenie, czas na życie pełnią życia. Każdego dnia wsłuchując się w swoje serce czuję ogromną wdzięczność za moje ciało i to jak wyglądam.  Po co mieć kompleksy ? Jaki jest cel ich posiadania ? Wszystko przez to że nie kochamy siebie wystarczająco mocno.
Osobiście uważam że KAŻDY problem: finansowy, zdrowotny lub dotyczący relacji wynika z braku miłości do siebie samego.
Moja miłość do siebie nie oznacza że uważam się za najpiękniejszą, bo nie porównuję się z nikim. Jestem piękna sama w sobie, ja jako ja. Gdy piękne myśli i uczucia wypływają z wnętrza zmienia się także wygląd zewnętrzny. Zobaczysz moje zdjęcia z przeszłości i z chwili obecnej i zaręczam Ci – zobaczysz różnicę.
Teraz każdego dnia patrząc w lustro widzę kogoś kogo bardzo kocham, nawet jeśli wyskoczy mi pryszcz na samym środku nosa. Pryszcz zejdzie a miłość zostanie.
Dawne problemy związane z bólem kolan ustąpiły odkąd pokochałam moje bolące kolanka, a na siłowni ten ból mocno przeszkadzał. Teraz wiem że to siła miłości i wdzięczności uzdrowila moje kolana. Nie żadne leki i bieganie po lekarzach.
Przestałam się porównywać z innymi dziewczynami,przecież każda z nas ma swoje unikalne cechy i właściwości- przecież to jak porównywanie sofy do stołu! 
Kiedy patrzę na siebie widzę miłość. Oczywiście pracuję  w pocie nie tylko czoła by ukształtować moje ciało według moich marzeń ale robie to bo kocham siebie i moje ciało a nie z nienawiści i dlatego że nie mogę już na siebie patrzeć.
To wielka różnica i ciało to wyraźnie czuje. Nawet gdy pojawi się faldka tłuszczyku czy to powód by siebie obrażać???? Nigdy !!! Wtedy prowadzę moje ciało na siłownię i ćwiczymy aby było dobrze :mrgreen: NIGDY NIE TRAKTUJ SIEBIE GORZEJ, NIŻ POTRAKTOWAŁBYS KOGOŚ INNEGO.
To najważniejsza myśl z tego tekstu. Gdy kochamy siebie: duszę, umysł i ciało, dostajemy nieskończony zwrot: szczęście, błogosc, pokój, spełnienie i zadowolenie. Naprawdę warto !

image

Tak było kiedyś. A tak jest teraz: patrz poniżej :mrgreen:

image


3 komentarze

Czemu tak mało kochasz ?

Siebie. Czemu stawiasz wóz przed koniem ?
Czemu oczekujesz miłości od innych, gdy sam/sama nie możesz tego zrobić ?
Zamiast kupić sobie buty, wykladasz świat skóra (cytat Wojciecha Eichelbergera)?
To się nie uda.
Zaakceptuj siebie. Pokochaj siebie.  Zadbaj o siebie. Odpocznij. Weź kilka głębokich wdechów i wydechow.  Rób to co kochasz, nie trać czasu na rzeczy zupełnie bez znaczenia. 
Zrozum że jesteś nieskończenie godny/godna miłości i szczęścia.  Zasługujesz na wszelkie dobro Wszechświata i ono należy do Ciebie, tylko uwierz w to.
Według wiary Waszej niech się Wam stanie tak mawiał Jezus.  Dokładnie tak jest. Gdy wierzysz w piękny świat, taki właśnie będzie. 
Nie kieruj się dawnym doświadczeniem bo ile z dawnych myśli było pozytywnych ?
Nie kieruj się doświadczeniem rodziców ani bliskich. Prawda która dotyczy ich, nie dotyczy Ciebie.
Nie musisz się zgadzać by dawne wydarzenia determinowaly przyszłość. 
Wybierz inna przyszłość, pełna miłości i troski wobec pierwszej osoby którą poznałeś czyli siebie. Kochaj siebie a wtedy będziesz umiał pokochać innych. Tylko wtedy. Bez toksycznych relacji i bólu. 
image


5 komentarzy

Jeśli ktoś Cię źle traktuje…

I nie tak jakbyś chciał/a to weź bardzo Cię proszę kartkę i długopis i zastanów się PISEMNIE nad kilkoma zagadnieniami.
Odpowiedz sobie na kilka poniższych pytań:
-czy dbasz o siebie ? Tzn czy spisz wtedy gdy ODCZUWASZ zmęczenie czy inni ludzie lub sprawy są ważniejsze ?
-czy dbasz o swoje ciało czyli jesz zdrowo ? Każdemu się zdarzy wciągnąć czekoladę lub chipsy od czasu do czasu ale ja pytam o codzienność. 
-w jakim tonie przemawia Twój wewnętrzny krytyk ? Czy ciągle Cię smaga biczem krytyki a Ty mu wierzysz? 
-czy rezerwujesz sobie czas na „randki z samą sobą lub samym sobą ” ? Taka randka może polegać na tym że dajesz sobie czas na przemyślenia lub że robisz sobie kąpiel i się relaksujesz. Różne są warianty. 
-czy słuchasz głosu własnego serca czy też kierujesz się logika Twoich bliskich i znajomych ?
-czy pozwalasz sobie na robienie tego na co masz ochotę czy też notorycznie zmuszasz się do odbywania np. wizyt i spotkań ze znajomymi bo nie masz odwagi odmówić ?
-czy swoje pragnienia traktujesz priorytetowo czy też znajdujesz dla nich czas tylko gdy spełnisz pragnienia i oczekiwania innych ?
-czy spalasz się wewnętrznie by spełnić oczekiwania innych podczas gdy oni nigdy tak naprawdę nie są do końca zadowoleni i zawsze czują niedosyt ?
-czy nieustannie gnoisz sama siebie lub sam siebie za pomyłki i błędy ?
-czy przy podejmowaniu wyborów to inni ludzie maja głos decydujący a nie Ty?
-czy masz na swój temat dobre myśli ?
-czy nagradzasz się za rzeczy w których osiagnales sukces ?
-czy wierzysz w siebie jeśli przystepujesz do jakiegoś działania ? Czy raczej jesteś pełen wątpliwości ?
-czy życie życiem Twoich marzeń jest dla Ciebie na szczycie priorytetów ?

To tylko niektóre pytania które możesz sobie zadać ale bardzo ważne pytania. Jeśli Twoje odpowiedzi wykazują że sama dla siebie nie jesteś ważna/y, że Twoje potrzeby są na którymś miejscu listy zadań to nie miej pretensji to ludzi. Po sposobie w jaki traktujemy siebie, nawet w ukryciu, gdy nikt nie widzi uczymy innych jak powinni nas traktować.  Jeśli Ty sam odnosisz się do siebie z pogardą to czemu masz pretensje do kogoś?  Jak wewnątrz, tak i na zewnątrz.  Ja juz to przerobiłam i dlatego wiem że nie mam moralnego prawa mieć do kogokolwiek pretensje za to że byłam tak a nie inaczej traktowana. 
Teraz zaczęłam przygodę na całe życie -KOCHAM SIEBIE W PEŁNI I AKCEPTUJE 💖

image


15 komentarzy

Jakie kobiety najszybciej „schodzą” na matrymonialnym rynku

Może Ameryki nie odkryłam w tym wpisie ale i tak mam potrzebę napisania tego tekstu.
Kobiety myślą że tu chodzi o urodę a to bzdura. Ile jest kobiet które na codzień noszą kostium Halloweenowy i są w związkach ? Mnóstwo.  Sama widziałam. 
A ile jest kobiet o umyśle nieskalanym żadna mądra myślą a mimo to są w związku ? (Notabene z chłopcami o podobnej ilości szarych komórek)
Też cały ogrom. Czyli można być dość nieatrakcyjnym lub niekoniecznie inteligentnym i być w związku.
Gdzie tu sprawiedliwość i haczyk ?
Dlaczego takie kobiety „schodzą” pierwsze ?
Ja już to zrozumiałam.  Faceci potrzebują kobiet bezproblemowych i skłonnych do poświęceń.  Idealnej żony i matki dla dzieci. Takiej co mając do wyboru swój rozwój osobisty i realizację wlasnej pasji a pomoc w spełnieniu marzeń mężusia wybiorą to drugie. Skłonnych do rezygnacji z własnych planów gdy sytuacja tego wymaga.
Gdy facet idzie sam na imprezę, ona nie robi problemów. Gdy jedzie z kumplami na ryby na cały, jedyny wolny weekend w miesiacu, ona pakuje mu wałówke każe się dobrze bawić.
Cicha, pokona i uległa. Ideał polskiego faceta.
Jeśli babka ma własną pasję, chce się rozwijać i realizować siebie dla 95 % polskich mężczyzn jest postrachem siedmiu mórz i oceanów.
Bo to oni chcą być „gwiazda” w związku,  być bohaterem a kobieta ma być ułożona niewiasta z zachwytem spoglądająca na wszystkie jego działania.  Wśród moich znajomych znam tylko dwa przypadki które przeczą tej regule czyli mogę już mówić o zasadzie.
Takie kobiety są ciche,  stonowane, nie chcące w towarzystwie zwracać na siebie uwagi. Broń Boże by nie wyjść w niczym przed szereg, zawsze konsultuja swoje działania z bliskimi i znajomymi bo przecież od ich akceptacji zależy szczęście takiej kobiety.  Gdy tylko zdazy jej się zrobić coś dla siebie, to zalewa ją ocean poczucia winy i czuje się totalną egoistka bo przecież powinna działać dla dobra rodziny,  związku i społeczeństwa a nie tak marnować czas na samą siebie !
Obłęd prawda ? A mimo to nowe pokolenie „matek polek” rośnie.  A przecietni, nie zainteresowani rozwojem swoim ani partnerek, mężczyźni pragną cichych kobiet które nie będą się stawiać, przyjmą warunki, będą prać,  sprzątać i gotować jak na żony przystało i będą znajdować największe życiowe szczęście w zadowalaniu mężusia.
Bardziej myślący mężczyźni chcą w swojej kobiecie mieć partnerkę do rozmów,  chcą się wspólnie rozwijać by uniemożliwić powstaniu nudy i rutyny w życiu i związku.  Szukają kobiet z pasją,  która wie czego chce i będzie to realizować z jego wsparciem lub bez niego.
Niestety jako społeczeństwo nie wypadamy dobrze jeśli chodzi o rozwój osobisty. Tu króluje tradycja czyli „jeśli mój ojciec i dziadek nie osiągnęli niczego wielkiego to znaczy że i ja nie dam rady, może nawet nie powinienem żeby ich nie urazić,  przecież tak ciężko pracowali….”
Przeciętny Polak cieszy się jak micha żarcia na stole stoi i na głowę nie kapie. 
Jakie cele ? Jakie ambicje ? Przecież tu się nic nie da zrobić bo trzeba mieć znajomości. To tylko wymówka by nic nie robić i by żadnych zmian nie wprowadzać. 
A przecież można zawsze żyć lepiej bo niemożliwe nie istnieje !
image