pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


Dodaj komentarz

Pułapka wyższości

To zdecydowanie najtrudniejsza pokusa, dla każdego. Ale mówiąc o sobie, dopiero parę dni temu dowiedziałam się, czytajac o Nowej Duchowości, że to jedynie taka Iluzja. Iluzja która nam ludziom przyświeca za mocno.
Przypominam sobie te wszystkie chwile w życiu gdzie chciałam był ładniejsza od kogoś, zgrabniejsza, mądrzejsza.
Zawsze wyżej niż ktoś.
Zawsze najlepiej wypadać w porownaniach. A że każdy kij ma dwa końce, to skoro ja chciałam być ładniejsza od innych dziewczyn i przez to czuć się lepsza, to były też pozostałe, ładniejsze ode mnie i okazujace swoją wyższość. Bolało. Oj bolało.
Teraz badając założenia Nowej Duchowości widzę że ta pokusa prowadzi do jarmarku próżności i wzajemnej rywalizacji.
Do czego to prowadzi w dalszych nastepstwach? Sprowadzamy człowieka do poziomu bydła na targu i wrogość narasta.
Czy zatem nie mamy starać się lepsi?  Czy nie mamy się rozwijać?  Dążyć do progresu?
Jasne że tak. Ale jedyną osobą od której mamy być wyżsi i lepsi jesteśmy MY SAMI Z PRZESZŁOŚCI.
Porównuj się sama ze sobą! Czy jestem zgrabniejsza od siebie z wczoraj, bardziej życzliwa, bardziej cierpliwa? 
Pora wyrwać się z tego kręgu, gdzie inna dziewczyna tak samo ubrana na imprezie to szmata lub suka….Uwierzcie mi, bardzo często to słyszałam. Wychodzę z tego kręgu. Chcę być lepsza od siebie z wczoraj a nie lepsza od innej osoby. Zawsze będzie ktoś pod nami i nad nami. Można albo wpaść w pychę albo czuć się gorszym i wpaść w kompleksy.
Po co? 

image

Reklamy


Dodaj komentarz

Wielkość torebki ma znaczenie !

Kiedyś chodziłam z ogromną torbą, nie torebką a torbą ! Znajomi się śmiali że z nią mogę się wyprowadzić z domu i nikt nie zauważy. Teraz tą samą torbę zabieram na kilkudniowe wyjazdy…

Ta torba odzwierciedlała moje nastawienie psychiczne. Nosiłam ze sobą zbędny balast w postaci kompleksów, zranień, bolesnych wspomnień z przeszłości.
DSC_1001[1]

Z czasem jak dojrzewałam duchowo i emocjonalnie, zaczęłam ten wewnętrzny bagaż odkładać. Wraz ze pozbyciem się kilogramów, kompleksy zaczynały topnieć, powoli odrzucałam ból z przeszłości i zamykałam niedomknięte sprawy. To w jakiś przedziwny sposób zsynchronizowało się z wielkością torebki. Gabaryty się zmniejszyły !
DSC_1002[1]

Znajomi kojarzą mnie jako osobę która bez książki z domu nie wyjdzie, toteż torba zawsze była ciężka, przeładowana. Dziś, gdy zajęłam się Nową Duchowością widzę że ustawicznie szukałam odpowiedzi poza sobą, zawsze jakiś zewnętrzny autorytet musiał mi powiedzieć, a najczęściej napisać co robić dalej. Teraz wiem że ważne odpowiedzi zna najlepiej moja własna dusza, a głos intuicji mi te odpowiedzi dostarcza. Nigdy w życiu ten głos mnie nie zwiódł, o ile go słuchałam…
Wystarczy 5 minut spokojnej medytacji i rozwiązanie problemu dosłownie na mnie spływa.
I znów stan ducha jest skorelowany z tym jakie noszę torebki. Teraz jest lekko, kolorowo i przyjemnie. Tylko spójrzcie !
DSC_1003[1]
Ja już nie chodzę, ja latam 😉
DSC_1004[1]


Dodaj komentarz

Jak pokonałam kompleksy

Jeśli czytasz tą notkę to spójrz na moje załączone zdjęcie, zobaczysz jak wyglądałam kiedyś a jak teraz. A potem czytaj dalej.
Wierzę że zobaczyłeś/aś zdjęcia i czytasz dalej by dowiedzieć się więcej. Otóż widzisz już, że kto jak kto, ale ja powody do kompleksów miałam. I kompleksy też miałam. Setki, tysiące.
Byłam dużym, brzydkim kaczątkiem…taka prawda. Jak je pokonałam ? Nie dam Ci tu magicznej rady bo takiej nie ma. Ale opiszę co można ZROBIĆ by z kompleksów wyjść.
1. Zmień swój wygląd. Proste, nie ? No nie będę banałów pisać o akceptacji siebie itd…Możesz sobie gadać że kochanego ciałka nie za wiele, ale stań przed lustrem i przekonaj siebie. Tak się nie da. Naprawdę jest znikomy procent populacji która nie może w żaden sposób poprawić swojego wizerunku. Jeśli masz kompleksy na temat wagi, to ją zrzuć ! W mądry i zdrowy sposób. Pokonaj siebie. Ja tak zrobiłam. Każdy dzień to walka z samą sobą, z pokusami.
2. Zmień swój wygląd na ile tylko możesz. Masz krótkie włosy a chcesz długie ? I wciąż je ścinasz mimo to ? Hahahhaha ja tak robiłam całe lata ;-P Zapuść je. nie podobają Ci się Twoje dłonie ? Zapuść paznokcie. Dbaj o nie. Może pielęgnacja tego wszystkiego wydaje się być męcząca i kosztowna ale życie w niezadowoleniu i koszty psychologów są dużo wyższe, niż odżywka do włosów i fryzjer. Odłóż wymówki na bok. Sukces to odłożyć chwilowe korzyści (np.zjedzenie batona) i nastawić się na długotrwały sukces. Zobacz oczami wyobraźni jak ludzie Cię podziwiają i jak żyjesz pełnią życia.Pewna siebie. Pewny siebie.
3. Pomyśl ile lat Ci zajęło chowanie się za swój własny cień ? Długo tak wytrzymasz ? Żyjąc na 5% możliwości ? Zamiast na okrągłą stóweczkę ! No proszę Cię. Podejmij stanowcze kroki. Ulepsz to co się da zmienić czyli co można zmienić :
-włosy
-figurę
-wagę
-brwi
-paznokcie
-stan skóry
-zęby
-uśmiech
-higienę
-włosy
-samoocenę
-styl ubioru
-higienę
-owłosienie
-stan zdrowia (nie mówię o poważnych chorobach)
-makijaż

Rzeczy na które nie mamy wpływu: (naprawdę nie potrafię wymyślić więcej)
-kształt nosa, uszu
-krzywizna nóg
-deformacja pewnych odcinków ciała
-blizny po oparzeniach

P.S. Jeśli to czytasz i myślisz że jestem płytka bo tylko o wyglądzie pisze i twierdzisz że jako inteligentna osoba nie chcesz być osądzany/a na podstawie wyglądu to coś Ci powiem.
ZA PÓŹNO ! Już jesteśmy oceniani na podstawie wyglądu (czy nam się to podoba czy nie) i sami na tej podstawie oceniamy. Taka prawda. Zaakceptuj tę prostą prawdę i tyłek w troki do roboty !!!
DSC_0899