pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


2 Komentarze

Zgodzić się czy nie ?

Każdy przeżył taka sytuację że nagle pada jakaś propozycja i powstaje dylemat : zgodzić się czy nie ?

Jeśli przechodzisz etap dylematu wewnętrznego to nie jest z Tobą tak źle, ja przez całe moje życie (bez ostatnich 3 miesięcy) zgadzałam się niemal odruchowo z obawy że ktoś się może obrazić…to jest właśnie krytyczne stadium.

Ale da się z tego wyjść. W książce Jacka Walkiewicza „Pełna Moc Życia” znalazłam takie słowa :

„Kiedy dla świętego spokoju mówię innym TAK, sobie tym samym mówię NIE. Konsekwencje takiej jednej, wygodnej wypowiedzi, mogą ciągnąć się latami. Dotyczy to zarówno życia osobistego, jak i zawodowego”

Bingo ! Dokładnie tak, ileż to razy poświęcałam swoje plany, cele, swój odpoczynek by skłonić się do czyjejś propozycji a potem plułam sobie w brodę. Tak ciężko było mi odmówić !

Znalazłam jednak sposób na takie coś, bym w pośpiechu nie walnęła zgody na coś do czego nie jestem przekonana z wygody że nie muszę odmawiać, nauczyłam się ODKŁADAĆ ODPOWIEDŹ !  Wystarczy przecież powiedzieć że ma się słabą pamięć i wszystko się zapisuje w kalendarzu a kalendarz został w innej torebce !

Niby kłamstewko ale pomaga uchronić się przed marnotrawieniem czasu na sprawy zupełnie nieistotne dla nas ! To jest zbrodnia prawdziwa a nie to kłamstwo. To taki pierwszy stopień asertywności dla tych skrajnie przerażonych wizją odmowy.

Następny krok to również odroczenie udzielenia odpowiedzi ale bez kłamstwa. coś typu : Wiesz, pomyślę i dam Ci znać, nie chcę teraz Cię okłamać, odezwę się do …..(tu podajesz czas i się jego trzymasz).

No tak ale co zrobić gdy sam nie wiesz czego chcesz. I tu Cię zaskoczę, nie ma czegoś takiego. Zawsze wiesz czego chcesz, tylko „przykrywasz” to pragnieniami innych ludzi. Dla mnie było taką katorgą odmawianie że pragnienia innych połączyłam ze swoimi. Jak ktoś zapraszał gdzieś a ja nie miałam ochoty iść to ostatnia rzeczą o jakiej pomyślałam była odmowa ! Ja zaczynałam myśleć że ja tego naprawdę chcę ! Ale gdy poświęciłam chwilę czasu na zastanowienie nad tym czego chcę, to wiedziałam. Pozostawało się tylko tego trzymać.

Jednak z serca radzę zostawić sobie choćby 10 minut czasu na podanie odpowiedzi gdy pada propozycja, chyba że bardzo, bardzo na coś czekasz, w pozostałych przypadkach pomyśl czy robisz to bo tego chcesz Ty czy ta osoba.

Myśl o sobie i zgadzaj się tylko wtedy gdy jesteś pewna lub pewien że tego chcesz. Nie inaczej. Zmuszanie się do czegoś z reguły nie wychodzi na dobre, wiem po sobie.

Reklamy


Dodaj komentarz

Bolesna decyzja

Każdy kiedyś musi coś takiego podjąć. Boli. Czujesz mieszankę emocji. Najgorzej jak wiesz że ktoś będzie przez to cierpiał i masz tysiące złych scenariuszy przed oczami. Ale pamiętaj nie wolno się zmuszać do niczego.

Gdy czujesz że nie jesteś na właściwej ścieżce, to uciekaj z niej. Nie mów mi że nie czułeś lub nie czułaś tego że robisz źle. Czułaś i robiłaś na przekór ! Ja tak robiłam. Przekonywałam samą siebie że tak jest lepiej, że się ułoży, kłamałam samą siebie….i co ?

Prawda wyszła na jaw, zaczęło dusić i uwierać, tłamsić, powodować ból coraz większy. Cisnąć jak za małe buty.

Wtedy należy podjąć decyzję, będzie bolało przez jakiś czas ale w dalszej perspektywie tak będzie lepiej i wiesz to.

Czasem trzeba wystąpić poza strefę komfortu i zrobić coś, co zmieni całą sytuację. Ktoś mądry kiedyś powiedział: „Jedyne czego należy się bać, to strach”
Dlatego wybierz siebie. Ja wybrałam siebie. Przestałam wybierać znane mi piekło od nieznanego nieba.
A za tą cierpiącą osobę, która pewnie to czyta, zawsze będę się modlić.
smutek-gif

P.S. W gifie który dodałam jest postać, która wpłynęła na całe moje życie i jestem tą a nie inną osobą właśnie dzięki Arwen.