pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


17 Komentarzy

Nudne i żałosne macie życie…

Odkąd ćwiczę na siłowni i nie ukrywam dążę do umięśnionej sylwetki (w pewnych obszarach bardziej a w niektórych mniej) wciąż słyszę jeden tekst, który doprowadza mnie do furii,  chociaż na codzień staram się zachowywać spokój. 
Wiecie co to za słowa ? Już mówię. 
ALE FACETOM TO SIĘ NIE PODOBA.
Żal mi takich ludzi. Najpierw się zloszcze a potem tylko współczuję ograniczenia umysłowego.  Niby gdzie jest napisane że celem życia kobiety jest podobanie się facetom ???? ( a nawet gdyby było to mam to gdzieś bo taki pogląd jest niezdrowy)
To jakiś Obłęd.  Średniowiecze i to wczesne. Kobieta jak szkapa na jarmarku oglądana z każdej strony i ta która szybciej „zejdzie” jest lepsza. To jest absurd. Traktowanie kobiety która ma faceta za lepszą a singielke jako gorszą…
Opamietajcie się kobiety !!! Bo to od Was słyszę ten tekst, nie od facetów. 
Nudne macie życie i potwornie ubogie jeśli wszystko się kręci wokół facetów i podobania się im. A gdzie własne zdanie ?
Gdzie autentyczność ??? Oczywiście nie piszę tu tylko o mięśniach ale też o włosach, paznokciach itd. Czy wszystko musi być konfrontowane z tym co lubią faceci. Żałosne. 
Pora się obudzić. Dla przekory macie tu zdjęcie – takie uda chcę mieć i będę miała, bez względu na facetów. 😉

image

Reklamy


Dodaj komentarz

Coaching: Lek na depresje i zniechęcenie

Po krótkiej przerwie w nadawaniu powracam z wielką energią ! Dzisiejszy dzień będzie ważny w mojej historii, data 4.10.2014 jest taka pamiętna bo odkryłam dwie rzeczy: swojej powołanie i lek na zniechęcenie i apatię.

Chociaż słowo „odkryłam” nie jest najlepsze, raczej przypomniałam sobie to co kiedyś nadawało mojemu życiu sens i było strumieniem ENERGII do życia i działania.

Moim paliwem są CELE. Na dowód tego w magazynie „Coaching” który dostałam od Madzi mojej przyjaciółki znalazłam wywiad ze specjalistą od wyznaczania celów-Brianem Tracy. Znów prawdą okazało się zdanie:

Gdy uczeń jest gotowy, pojawia się nauczyciel.

To działa, nie raz sprawdziłam. Tylko 3% ludzi zapisuje swoje cele, przyznaję z dumą że należę do nich, ale to nie chodzi o sam fakt zapisania. Chodzi głównie by codziennie zrobić mniejszy lub większy krok by je osiągnąć, a do tego trzeba sobie te cele codziennie przypominać. Samo myślenie i wyobrażenie zrealizowania celu motywuje do roboty.

Cele są powodem by wstawać z łóżka i iść w świat, to poczucie ekscytacji jest silniejsze niż cokolwiek innego, gdy na Twoich oczach z marzeń powstaje rzeczywistość marzeń…nie ma nic piękniejszego.

Za każdym razem gdy tylko przypominam sobie koncepcję celów, wracam pamięcią do czasów coachingu z niesamowitą Moniką Spychalską. To ona mnie tego nauczyła, to ona pokazała mi tą żywą Magię. Zawsze będę jej wdzięczna za ten dar.

Dziś to Brian Tracy mi o tym przypomniał i to mam zamiar robić: codziennie poświęcić chwilę by przepisać je na nowo i wykonać mały krok w osiągnięciu wielkich celów !

P.S. Co masz do stracenia ? Długopis i kawałek kartki w notesie i 10 min czasu bez fejsa ? A może to właśnie Facebook Cię jakoś zainspiruje ?

131224-cytaty-motywacja-inspiracja-cele-Anthony-Robbins


Dodaj komentarz

Smak zwycięstwa

Można sobie czarować o tym jak istotne są porażki ale z doświadczenia wiem że najpiękniejsze chwile to te zwycięskie.
Kiedy masz cel przed sobą, który Cię doprowadza do szaleństwa i ekstazy to każdy krok naprzód, zaliczenie pewnego szczebla jest jak MAGIA. Czysta magia.
Najpyszniejszy smak.
Marzenie, cel, praca, sukces.
Czasem porażka daje kopa do większej ilości pracy, do starań ale szczęściem nie napawa.
Godziny wizualizacji, kiedy dotykasz marzeń oczami i widzisz wszystko tak wyraźnie jakby to było prawdziwe, te godziny nie są zmarnowane. To zapowiedź nadchodzącej radości.
Kiedyś nie miałam celu w życiu, ot takie codzienne głupotki ale dziś gdy mam przed sobą listę celów, życie jest inne. Najcudowniejsze w całej mojej historii.
Każdy dzień jest dzięki temu piękny, każda godzina pracy jest PO COŚ. To jest zakochanie tylko 100 razy silniejsze. A kiedy odnoszę sukces w realizacji moich celów to jak zakochanie 200000 razy. Dlatego że smak zwycięstwa pokazuje po co tu na ziemi jesteśmy.
Każdy jest wielkim Twórca, Twórca siebie i swojej rzeczywistości. I do zwycięstwa jesteśmy stworzeni! 
P.S. Ważne jest by wyznaczyć sobie wzmacniający cel. Coś w rodzaju „zniszczyć byłego” nie przyniesie radości. Cel musi być większy od Ciebie być wyzwaniem. Ale tu chodzi głównie o to czym się staniesz gdy go osiągniesz. Jeśli chcesz schudnąć to celem nie jest tylko bycie szczuplym ale pewność siebie, poczucie kontroli nad sobą i swoim życiem, no i dzika radość z osiągnięcia zwycięstwa.
Po to żyje! 
A miłość?  Przyjdzie lub przyjedzie sama 😉

image


Dodaj komentarz

Jak ja coś chcę, to zawsze mam!!!

Nie wiem skąd ani kiedy takie motto sobie wymyśliłam i zawsze jak miałam plan to powtarzałam nieustannie. To było za dziecięcych lat, potem jakoś zwatpilam i uwierzyłam że w życiu nie jest tak prosto…
Ale jest jedna historia z mojego dzieciństwa, która pokazuje że jak coś chciałam to znalazłam sposób by to mieć!
Chodziło o komiks Czarodziejki z Księżyca, to była moja ukochana bajka, obok Scooby Doo. Problemem był brak kasy, mama przed wypłatą i licho z forsa. Byłam jednak niezmordowana! Skojarzylam ze w kuchni stoją dziesiątki butelek po occie a także to ze skup butelek jest niedaleko.
Pamiętam jak chodziłam tam aż do ostatniej butelki, niestety trochę brakowało do tego komiksu, ale nie poddawalam się!  Używając nieco dziecięcego uroku, sklonilam mamę by dołożyla się i dzięki temu kupiłam wymarzony komiks. 😀
Jako dziecko, jeśli coś chciałam to nawet mi przez myśl nie przeszło ze mogę nie mieć tego czegoś.
Podobnie było z książką Paulo Coelho, wypożyczylam z biblioteki książkę „Podręcznik Wojownika Światła” i juz w trakcie czytania uświadomiłam sobie ze chce ją mieć, mama jako samotna matka kokosów nie miała, za to ja miałam upór po zbóju! Jak na mojej drodze pojawiała się przeszkoda w postaci człowieka lub jakiegoś ograniczenia to mnie tylko nakręcalo, dosłownie woda na mój młyn.
Tym razem wymyśliłam sposób jak mieć tą książkę-PRZEPISALAM ją. Całą. Potem miałam radoche nie tyle z ksiazki ale z tego ze się nie poddałam i ze dopielam swego.
Wytrwałość i upór moje cechy!


Dodaj komentarz

Małe kroki

Każdy ma przed oczami wizję tego gdzie chce się znaleźć, a przynajmniej powinien mieć. Często odległość pomiędzy „tu” i „tam” przeraża, myślisz sobie że to taaaaak daleko że nie zdołasz tam dotrzeć. 

Ale jest rozwiązanie ! I są to małe kroki. Każdą odległość, choćby największą da się przebyć konsekwentnie idąc naprzód, krok po kroku, przed siebie, ku wizji.

Gdy zaczynałam się odchudzać i widziałam w lustrze wielorybka, wiedziałam że długa podróż przede mną, ale każde jedne ćwiczenia i zdrowy posiłek to był mój krok do utraty wagi i szczupłej sylwetki.

Każdy jeden sukces w życiu jest zbudowany z małych kroków: gdy chciałam się wyprowadzić na swoje też musiałam przebyć podróż, kilkunastu kroków ale dotarłam do celu. I teraz gdy widzę przed sobą jakieś zadanie to wiem że dam radę bo prowadzi mnie Bóg/Wszechświat i razem stawiamy kolejne małe kroki. Każdego dnia.

Gdy czasem zabrnę tymi krokami w ślepy zaułek i droga się kończy w tym miejscu, wiem że pora zawrócić i wprowadzić poprawki na mapie do sukcesu. Ale idę dalej, nie przestaję iść i wiem że dotrę do finalizacji mojej wizji, dobrze się przy tym bawiąc.

Obrazek