pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


2 Komentarze

Licz się ze słowami

Niedawno przechodziłam taki czas w którym nie było chwili na odpoczynek, wciąż na nogach, wciąż piechotą w różne części mojego miasta.
W momencie wściekłości wypowiedzialam pewne słowa, do mojej mamy że chciałabym mieć już nogi przetrącone aby tylko móc wypocząć…i słowa te okazały się być brzmienne w skutkach.
Coś mnie pokusiło by dziś założyć buty na obcasie, i to nie małym. Z reguły chodzę na płaskim, ku rozpaczy niektórych czytelników. Po prostu uważam ze obolała kobieta, w grymasie jakby jej granat nogę oderwał, nie jest ani pociągająca ani sexy wiec sobie odpuściłam…poza tym jednym razem. I o jeden raz za dużo! 
Ale pewnie dlatego tak się stało by wypełniło się moje proroctwo i bym zrozumiała jak ważne są wypowiadane słowa bowiem niefortunnie stanęłam na naszej cudownie równej kostce brukowej i wygielam nogę w kolanie…tydzień po zakupie karnetu na siłownię, kiedy to owa siłownia podbiła moje serce.
Czy to pech?  Nie, lekcja od Wszechświata. Skuteczna lekcja.
Czy będę ćwiczyć?  Jasne!  Mam jeszcze zdrowe partie ciała.
Brzuch, plecy, ramiona. Wszystko przede mną 🙂
image

Reklamy


Dodaj komentarz

Motywacja do ćwiczeń

Jakiś czas temu (przed pójściem na laser usuwający tatuaż) bywały dni kiedy nie chciało mi się ćwiczyć i szukałam wymówek. Zawsze wtedy jakąś znalazłam : (klasyczne)to że  zmęczona, że miałam papierkową robotę itd.

Od czasu lasera wszystko się zmieniło, proces gojenia nie przebiega tak jak się spodziewałam bowiem od 27 sierpnia mam ranę na brzuchu, przez którą ciężko jest chodzić, siadać, spać.

I wiecie za czym tęsknię najbardziej ? Nie za tym by nie bolało, ale za tym bym mogła tak swobodnie sobie poćwiczyć, na ostro i na maxa ! Jak za dawnych czasów spocić się tak, żeby idąc do wanny zaznaczyć drogę własnym potem…

Oczywiście nie przestaję ćwiczyć ale muszę robić to ostrożnie, powoli, uważać na każdy ruch. Dzięki temu wiem że jak już skończę cały proces laserów  (a będzie jeszcze jedna lub dwie sesje-oby to pierwsze) będę miała naturalną motywację do ćwiczeń, brak bólu będzie mnie motywował !

Ale coś w tej ludzkiej psychice jest ,że jak coś jest zakazane to tak kręci że ojeju ! Niech no tylko by na całym świecie zabroniono zdrowej żywności i ćwiczeń hahahaha 😉 Cały świat zacząłby robić to na potęgę ! Wystarczy zakazać. Przez przekorę ludzie zaczną wykonywać najbardziej nielubiane rzeczy, aby było tak jak chcą. (Nie to żebym nie lubiła ćwiczeń, czasem po 10 godzinach pracy średnio się o tym marzy po prostu).

motywacja 2


Dodaj komentarz

Zanim zrobisz tatuaż ….

DSC_1075[1]

Jestem zwycięzcą ! I czuję dumę z samej siebie, wytrzymałam ten ból, poogryzałam sobie sama ręce z bólu ale dałam radę ! Victoria !
O czym piszę ? Dziś byłam na pierwszej sesji usuwania tatuażu laserem. W Legnicy na ul. Najświętszej Marii Panny jest salon tatuażu i usuwania laserowego, szalenie miła Klaudia pomogła mi przez to przejść i wykonała zabieg profesjonalnie. Co nie oznacza że nie bolało, bolało jak diabli. Pogryzłam sobie rękę ale wytrwałam, na podorędziu była moja przyjaciółka Madzia, która miała przykaz by mnie nie wypuszczać nawet w razie mega bólu.
Jaki z tego morał ? Uważajcie co robicie na ciele…skutki mogą być wstydliwe (jak u mnie), bolesne (jak u mnie) i kosztowne (u mnie będzie mniej kosztowne bo nie usuwam całego tatuażu a przerabiam, jednakże lekki ślad zawsze pozostaje toteż bardzo często robi się inny na to miejsce.
To nie prawda że ból jest nie do zniesienia, bo idzie wytrzymać ale jest szalenie nieprzyjemny i inny niż tatuowanie, porównywalny z rażeniem prądem lub wkłuwaniem czegoś w ciało. Mój apel brzmi-nigdy nie rób tatuażu pod natchnieniem chwili lub nie wybieraj miejsca na spontana. To się zemści.
Korzystaj z mojego przykładu. Jak to wygląda w dniu usuwania laserem widoczne na zdjęciu i 6 miesięczny zakaz solarium, samoopalaczy i słońca ;-(


Dodaj komentarz

Być-Robić-Mieć

Odkryłam coś ważnego, fundamentalna różnica pomiędzy tym co do tej pory robiłam a jak postępować należy. Do tej pory paradygmat mojego życia brzmiał
Mieć-Robić-Być
Czyli aby być zakochana musiałam mieć chłopaka, spotykać się z nim i jeśli spełnione zostały moje warunki to bylam zakochana.
Żeby czuć się bogatą musiałam mieć pieniądze, robić zakupy i wtedy czułam się bogata.
Tylko ze ja bardzo rzadko czułam się zakochana i bogata. Teraz zmieniłam system! Teraz odwrocilam kolejność.
Zaczynam od BYĆ. Tak mówi Prawo Przyciągania. By coś mieć, trzeba najpierw być.
Wiec jestem zakochana (będąc jeszcze singielka), jestem bogata (mając jeszcze kredycik do spłaty).
I wiesz co? Dzięki temu nie muszę czekać. Po co czekać?  Jeśli czytasz bloga regularnie wiesz jak czekanie mnie boli.
Jestem zakochana, bogata i zdrowa. Amen!

image


Dodaj komentarz

Wielkość torebki ma znaczenie !

Kiedyś chodziłam z ogromną torbą, nie torebką a torbą ! Znajomi się śmiali że z nią mogę się wyprowadzić z domu i nikt nie zauważy. Teraz tą samą torbę zabieram na kilkudniowe wyjazdy…

Ta torba odzwierciedlała moje nastawienie psychiczne. Nosiłam ze sobą zbędny balast w postaci kompleksów, zranień, bolesnych wspomnień z przeszłości.
DSC_1001[1]

Z czasem jak dojrzewałam duchowo i emocjonalnie, zaczęłam ten wewnętrzny bagaż odkładać. Wraz ze pozbyciem się kilogramów, kompleksy zaczynały topnieć, powoli odrzucałam ból z przeszłości i zamykałam niedomknięte sprawy. To w jakiś przedziwny sposób zsynchronizowało się z wielkością torebki. Gabaryty się zmniejszyły !
DSC_1002[1]

Znajomi kojarzą mnie jako osobę która bez książki z domu nie wyjdzie, toteż torba zawsze była ciężka, przeładowana. Dziś, gdy zajęłam się Nową Duchowością widzę że ustawicznie szukałam odpowiedzi poza sobą, zawsze jakiś zewnętrzny autorytet musiał mi powiedzieć, a najczęściej napisać co robić dalej. Teraz wiem że ważne odpowiedzi zna najlepiej moja własna dusza, a głos intuicji mi te odpowiedzi dostarcza. Nigdy w życiu ten głos mnie nie zwiódł, o ile go słuchałam…
Wystarczy 5 minut spokojnej medytacji i rozwiązanie problemu dosłownie na mnie spływa.
I znów stan ducha jest skorelowany z tym jakie noszę torebki. Teraz jest lekko, kolorowo i przyjemnie. Tylko spójrzcie !
DSC_1003[1]
Ja już nie chodzę, ja latam 😉
DSC_1004[1]


Dodaj komentarz

Bolesna decyzja

Każdy kiedyś musi coś takiego podjąć. Boli. Czujesz mieszankę emocji. Najgorzej jak wiesz że ktoś będzie przez to cierpiał i masz tysiące złych scenariuszy przed oczami. Ale pamiętaj nie wolno się zmuszać do niczego.

Gdy czujesz że nie jesteś na właściwej ścieżce, to uciekaj z niej. Nie mów mi że nie czułeś lub nie czułaś tego że robisz źle. Czułaś i robiłaś na przekór ! Ja tak robiłam. Przekonywałam samą siebie że tak jest lepiej, że się ułoży, kłamałam samą siebie….i co ?

Prawda wyszła na jaw, zaczęło dusić i uwierać, tłamsić, powodować ból coraz większy. Cisnąć jak za małe buty.

Wtedy należy podjąć decyzję, będzie bolało przez jakiś czas ale w dalszej perspektywie tak będzie lepiej i wiesz to.

Czasem trzeba wystąpić poza strefę komfortu i zrobić coś, co zmieni całą sytuację. Ktoś mądry kiedyś powiedział: „Jedyne czego należy się bać, to strach”
Dlatego wybierz siebie. Ja wybrałam siebie. Przestałam wybierać znane mi piekło od nieznanego nieba.
A za tą cierpiącą osobę, która pewnie to czyta, zawsze będę się modlić.
smutek-gif

P.S. W gifie który dodałam jest postać, która wpłynęła na całe moje życie i jestem tą a nie inną osobą właśnie dzięki Arwen.


4 Komentarze

Raz zachowałam się jak potwór

i codziennie tego żałuję…wybaczenie komuś w porównaniu z wybaczeniem sobie to pikuś.  Do tej pory starałam się zachowywać tak jak uczyła mnie mama czyli nie czyn drugiemu co Tobie nie miłe. Raz dałam się ponieść totalnemu egozimowi. Nieraz wszystko zależy od tego JAK coś się załatwi, a ja totalnie położyłam sprawę. Jako człowiek zachowałam się makabrycznie. Piszę to ze wstydem, jednocześnie, staram sie też sobie samej wybaczyć.
Oczywiście dla wszystkich spragnionych sensacji powiem że szczegóły całej sytuacji zachowam dla siebie.
Chcę podzielić się wnioskami z tej sytuacji, bowiem po miesiącu od mojego zachowania w taki sam sposób potraktowano mnie. Prawo Karmy jednym słowem. Ale mało tego, mam takie wrażenie że, chociaż minęły dwa lata od tamtej sytuacji, moje życie nie jest w tym miejscu w którym być powinno, przez tamtą właśnie sytuację.
I powiem Wam tak, lepiej chyba być człowiekiem który czasem zazna jakiegoś bólu z czyjejś ręki lub ust niż samemu taki ból spowodować. Przynajmniej można spojrzeć sobie w oczy w lustrze…

image