pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


1 komentarz

Nic się nam nie należy ale na wszystko zasługujemy

Niby paradoks a jednak nie- ta myśl to moje ostatnie odkrycie. Myślę że tak właśnie jest że niczego nie powinniśmy brać za pewnik. Począwszy od najbardziej podstawowych rzeczy wszystko jest DAREM. Gdy w to zwątpimy lub pomyślimy że nie mamy powodów do wdzięczności wystarczy popatrzeć na tych wszystkich ludzi którzy nie mają tego co my uważamy za oczywiste. Nogi, oczy, mieszkanie, dochód choćby niewielki, partner lub partnerka nawet gdy nas wkurzają. Wiecie co mam na myśli. Nic z tych rzeczy nas się nie należy bowiem są tacy którzy tego nie mają. Wszystko jest Darem i proszę Boga bym zawsze o tym pamiętała i by mi zawsze o tym przypominał.
Jest jeszcze druga strona medalu : na wszystko zasługujemy. Bóg nie ma wybrańców, wszystko co mają lub czego doświadczają inni jest w Twoim zasięgu. Mówię to też do siebie. Jeśli komuś się coś udało, uda się i Tobie.
To co różni tych którzy osiągają swoje cele od tych którzy drepcza w miejscu jest to że Ci pierwsi wierzą że mogą to osiągnąć. Wiem to po sobie. Zawsze gdy mi się coś udaje to dlatego że wiem że mogę to zrobić i że zasługuje na sukces w tej dziedzinie. Gdy widzę siebie jako nieudacznika lub ofiarę tak właśnie się dzieje, tym się staję dlatego druga część mojej modlitwy brzmi: abym zawsze wierzyła że zasługuję na spełnienie moich marzeń.

image

P.S. Bardzo polecam tę książkę ! Zasługujesz na nią :mrgreen:


Dodaj komentarz

W spadającym samolocie nie ma ateistów

Samo słowo ateizm mnie śmieszy, jeśli ktoś tak o sobie mówi to znaczy że nie cierpiał wystarczająco mocno.
Ci którzy się zarzekaja jacy to oni samowystarczalni tak naprawdę nie spotkali jeszcze wyzwania które pokaże im że człowiek zawsze wierzy w coś większego od siebie. Podświadomie, nieświadomie ale wierzy.
Zapieranie się takie traktuje z przymrużeniem oka bowiem nie tacy się już „złamali”.
Nie mamy tak naprawdę pojęcia czy w chwili śmierci, tej prawdziwej takie osoby nie westchnęły: „Boże ratuj ! ”
Nie ma wtedy czasu na pisanie książek. Ludzi od Boga oddziela własne samopotepienie, Kościół od zawsze naucza że Bóg jest dobry i kocha „swoich” a owieczki z poza stada idą do pieca ognistego. Nie ma większej bzdury na świecie ! Który ojciec wrzuci swoje dziecko w ogień za to ze nie posłuchało go w czymś ? A nawet jeśli się taki zdarzy to nie zapominajmy że to jest BÓG ! On lub Ona lub Ono lub Energia ( nazwa nie istotna) jest Miłością i jest daleko więcej doskonała niż potrafimy to sobie wyobrazić.
To że nam nakladziono bzdur do głowy nie oznacza że tak właśnie jest. Nie wierz swoim myślom bo nawet nie wiesz które są Twoje a które społeczeństwa.
Uwierz w Miłość. Bóg Cię kocha. ŻYCIE CIĘ KOCHA.

image


10 komentarzy

„Wina” Kościoła

Na codzień nie uzywam slowa wina ale  naprawde nie mogę słuchać ludzi którzy mają się za wierzących ale gdy pada słowo ze jesteś innego wyznania to już zanika chęć rozmowy lub starają Cię przekabacic na „jedyną” prawdę która jest w ich posiadaniu.
To o co toczą bój prawie wszystkie religie to NAZEWNICTWO !!! Nie chodzi o miłość i czynienie dobra tylko o to żeby Twój Bóg nazywał się tak jak mój….
To jest gorsze od najbardziej zagorzałego  kapitalizmu bo tam nikt nie stoi pod szyldem głoszenia Miłości i czynienia dobra. Nie ma zakłamania.
Niebo to nie miejsce tylko stan umysłu i serca. Gdy zaczniesz patrzeć na odmienność innych z miłością a nie grożąc paragrafami i piekłem wtedy Niebo będzie na ziemi.
Nic więcej nie potrzeba. Jezus głosił miłość a nie zasady…pamiętajmy o tym.

image


3 komentarze

Każda miłość jest od Boga

Ponieważ Bóg jest Miłością. Jeśli kochasz kogokolwiek lub cokolwiek to znaczy że jest Bóg w Tobie. To najważniejsze przesłanie Jezusa. Nie ważne jest wyznanie ale to czy kochasz.
Umówmy się: Jezus formalista nie był i chyba się przekręca jak słyszy że On rzekomo kocha tylko tych „z jego paczki” a resztę będzie sądził. To jest absurd. Osobę która jest Ambasadorem Miłości i Akceptacji zamieniono na groźnego „klawisza” który pilnuje ładu i porządku i karze każdego kto ośmielił się zachować inaczej. Przecież On głosił ze Boga trzeba chwalić w Duchu i w Prawdzie a nie ćwiczyć sztukę udawania.
Co więcej Biblia daje niesamowitą definicję grzechu, jeśli już coś takiego jest potrzebne komukolwiek „Wszystko co robicie niezgodnie z przekonaniem jest grzechem”. Wiec czyń tak jak czujesz, w zgodzie ze swoim sercem i sumieniem.
Żyj prawdziwie a nie wg schematu w który chcą Cię włożyć inni. Jezus nigdy nie głosił schematów i zasad, wręcz przeciwnie.
Nie bardzo przejmował się zasadą szabatu tak ważna dla ortodoksyjnych Żydów. Wystąpił przeciwko systemowi i system chociaż Go zabił to On i tak wygrał. To jest Dobra Nowina. System nigdy nie wygra.
Każda miłość to Bóg.
Co zatem trzeba robić ?
Kochać ! Zacząć od siebie, Boga i innych ludzi. Żyć w prawdzie i być sobą.

image


Dodaj komentarz

Wszechświat mnie napastuje

Ten wpis jest inspiracją zaczerpnięta z rozmowy z moja koleżanką Dorotka, która czyta mnie na bieżąco. Pozdrawiam Cię Kochana.
To słowa Doroty, o tym że Wszechświat mnie napastuje ale są one bardzo adekwatne do sytuacji. W pewnym okresie życia przychodzi do człowieka świadomość popełnionych błędów, czasem to przychodzi delikatnie a czasem jak huragan. U mnie ujawnia się sfera za sferą w której oddałam komuś kontrolę i przez co życie poszło nie w tą stronę.
Wierzę że Bóg/Wszechświat zawsze chce naszego dobra ale zastanawiałam się czemu wszystko na raz sobie uświadamiam a nie stopniowo? 
Bóg też jest showmanem, wie że czasem musi być BUM, by ktoś zrozumiał że idzie złą drogą. Teraz widzę że to „napastowanie”z każdej strony jest właśnie takim spektaklem po którym mam się obudzić i wyznaczyć swojemu życiu cel i kierunek, mam przestać żyć bezmyślnie, mam zacząć realizować własne cele a nie wciąż tylko cudze. Fala przemyślen mnie najpierw powaliła ale też otrzezwila. Widzę moje błędy, dokonuje analizy, widzę miejsca gdzie sama kopalam pod sobą dziury.
Wiem co muszę zmienić w sobie by realizować moje ambitne cele i marzenia-najczęściej jest to nauczenie się mówić słowa NIE.
Jeśli jesteś więc moim znajomym lub osobą z otoczenia, przygotuj się na to że będę odmawiać chyba że sprawa dotyczy życia lub śmierci, a rzadko takie sprawy mam, ponieważ jestem teraz skupiona na swoich celach i nie dam się odciągnąć!  Amen.


Dodaj komentarz

Nowy Człowiek

„Czas, by pojawił się Nowy Człowiek, zupełnie nowy gatunek.
Czas zapoczatkowac Ruch Wyzwolenia Duszy, który wreszcie wyzwoli ludzkość z wiary w gniewnego, gwałtownego i msciwego Boga. W naszej mocy leży uwolnienie naszego gatunku od pradawnych doktryn duchowych, które na całym świecie zaowocowały jedynie podziałami, strachem i dysfunkcja”
Neale Donald Walsch
Nie było innego sposobu by zacząć ten post niż od tego cytatu. To jest właśnie tym co zaprzata mój umysł i serce ostatnio. Zrozumienie, przyjęcie i przekazanie dalej prawd objawionych przez Boga autorowi książek „Rozmowy z Bogiem”.
Jeśli uważasz ze ten świat jest normalny to nie czytaj juz tego bloga.
Fakt ze ludzkość a szczególnie Zachód marnuje JEDNEGO DNIA żywność, która można by wykarmic glodujacych PRZEZ TYDZIEŃ, nie wskazuje że to normalny świat.
Fale nienawiści wobec ludzi którzy wyznają inna religię, inne poglądy lub którzy są innej orientacji seksualnej tez nie wskazuje że to normalny świat.
Dotychczasowe religie wmawiają nam strach przed piekłem by nas kontrolować. Natomiast to co nas zmieni to świadomość Kim Jesteśmy czyli Sumą Boża, Najwyższym Bytem.
Warto się zmienić ze względu na to jak wspaniałą osobą możemy się stać a nie ze strachu żeby nas szlag nie trafił i ogień piekielny nie pochłonął (którego, tak nawiasem mówiąc nie ma-ale o tym kiedy indziej).
Chcę być Nowym Człowiekiem wolnym od pradawnych wpojonych lęków, które miały mnie zmusić do przestrzegania doktryn.
Ja juz nic nie muszę. Jestem wolnym człowiekiem.

image

P.S. Obraz autorstwa mojej mamy.


Dodaj komentarz

Zdejmij nogę z gazu !

To często powtarza Ela, moja instruktorka jazdy. Jednak chyba mam tendencję do speedowania…I zmywając naczynia, podczas medytacji uświadomiłam sobie że to piękna metafora mojego życia.
Zawsze się spieszyłam, zawsze gnałam przed siebie, załatwiałam sto spraw jednego dnia, z których 10% było moimi sprawami a reszta miała na celu zapewnianie luksusu i wygody innym (czytaj frajerstwo-generalnie każda „pomoc” bliźniemu, która ma na celu dołożenie Tobie pracy a zapewnienie luksusu i wygody drugiemu, jest frajerstwem i robieniem z siebie ofiary).
Co więcej nie rozumiałam że życie to proces, że rozwoju nie można kupić jak Cafe Latte w KFC. Ustawicznie chciałam mieć to czego nie miałam. A dlaczego tego nie miałam ? Bo nie byłam gotowa. Tak jak pierwszoklasista w SP nie napisze po tygodniu elaboratu, tak i ja nie byłam gotowa na wiele rzeczy i na wiele z nich nadal nie jestem.
Proces jest w toku.

A ja ten proces chciałam przyśpieszyć, wciskałam gaz na full gdy miałam jedynkę wbitą. Gdy miałam chłopaka chciałam zobaczyć, jak to jest być wolną i stanowić o sobie. Gdy byłam wolna, chciałam już z kimś związek tworzyć.
A teraz wiem że muszę zdjąć nogę z gazu i przestać przyśpieszać.
Proces jest w toku.
Przemierzam drogę do realizacji moim marzeń i celów, z indywidualnym tokiem nauczania zaleconym przez Boga.
Po co to zmieniać ?
Jestem szczęśliwa już teraz 😉
IMG_20140723_160905[1]