pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


3 komentarze

Nikt nie ma jutra

To będzie pozytywny wpis, chociaż może wydawać się inaczej sądząc po tytule. Co jest pozytywnego w fakcie ze nie mamy jutra ? Że nikt z nas nie ma przyszłości ?
Ano to że mamy DZIŚ, że mamy TERAZ. I właśnie to TERAZ trzeba wykorzystać w pełni bo tylko w TERAZ możemy być szczęśliwi. Nie można żyć przyszłym szczęściem, zresztą ile to razy szykowalismy się na jakieś piękne wydarzenie które wcale takie rewelacyjne się nie okazały… Każdy to zna i przeszedł. Bardzo często zdarza się tak że zupełnie nieplanowane wydarzenie okazuje się być fantastyczne ! Było tak w Twoim życiu ? Zapewne. To dowodzi ze życie TU I TERAZ i wdzięczność za to co jest jest jedynym dobrym sposobem na życie.
Ilu jest ludzi którzy odkładają swoje szczęście do momentu znalezienia miłości, zakupu samochodu, domu albo wysłaniu dzieci na studia itd.
Jaki jest sens czekania na coś co możemy mieć już teraz ? A przecież tylu było sławnych i bogatych którym takie osiągnięcia jak sława, bogactwo i wpływy szczęścia nie dało. Po co wynajdowac koło na nowo ?
Każda święta księga świata mówi o tym że szczęście jest TU i TERAZ. Nie ma sensu się martwić bo tylko przyciągamy to czego się boimy. Nie ma sensu się ekscytowac tym co nadejdzie bo to zabija radość boskiego TERAZ.
Za każdym razem jest taka sytuacja że nie żyjąc tym co się dzieje OBECNIE tak naprawdę nie żyjemy tylko tworzymy iluzję. Nie mam na myśli tego że wizualizacje są czymś złym, jedynie to że nie można się zatracić w przeszłości ani w przyszłości.
Piękne dziś to cudowne jutro i tego warto się trzymać.

image


7 komentarzy

Największy luksus

W obecnym świecie największy luksus to…bycie sobą. Niby każdego na to stać a tak mało osób sobie na to pozwala.
Mało kto ma na tyle odwagi by być sobą i nie bać się braku akceptacji ze strony otoczenia. Mało kto wyrywa się ze szponow systemu i żyje po swojemu. Naprawdę jest to chyba najtrudniejsza rzecz na świecie !
Mało kto jest szczęśliwy od wewnątrz, mało kto nie ukrywa swojego nieszczęścia drogimi zabawkami.
Szczęście pochodzi ze środka. Kupić to sobie można wygodę ale nie szczęście ani nie spokój wewnętrzny. To jest w środku każdego. Ale że ludzie lubią sobie komplikować życie to wolą szukać na zewnątrz.  Przede wszystkim ludzie nie kochają siebie wiec skarb ukryty wewnątrz nich wydaje się być nic nie warty. I tu zaczyna się praca pod hasłem : POKOCHAJ SIEBIE. Największa i najważniejsza praca jaką należy wykonać. Nawet jeśli jesteś profesorem na Harvardzie co Ci to da jeśli nie kochasz siebie ?
Jezus o tym mówił: Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł ? (Mt 16, 26)
Jeśli nie kochasz i nie szanujesz siebie to Twoja dusza ponosi szkodę. Tu jest prawda a zabawki typu kariera i prestiż są po to by nie widzieć prawdy. Alkohol i cpanie również. Żeby zagłuszyć ten ryk rozpaczy wewnątrz. To pragnienie bycia sobą o robienia tego co kochasz.
Zajmij się sobą w końcu ! A bajki o życiu dla innych wyrzuć do śmieci. Nikt nie potrzebuje pomocy od zgorzknialych i sfrustrowanych ludzi który nie czują radości.
Zacznij żyć i bądź sobą !

image


10 komentarzy

„Wina” Kościoła

Na codzień nie uzywam slowa wina ale  naprawde nie mogę słuchać ludzi którzy mają się za wierzących ale gdy pada słowo ze jesteś innego wyznania to już zanika chęć rozmowy lub starają Cię przekabacic na „jedyną” prawdę która jest w ich posiadaniu.
To o co toczą bój prawie wszystkie religie to NAZEWNICTWO !!! Nie chodzi o miłość i czynienie dobra tylko o to żeby Twój Bóg nazywał się tak jak mój….
To jest gorsze od najbardziej zagorzałego  kapitalizmu bo tam nikt nie stoi pod szyldem głoszenia Miłości i czynienia dobra. Nie ma zakłamania.
Niebo to nie miejsce tylko stan umysłu i serca. Gdy zaczniesz patrzeć na odmienność innych z miłością a nie grożąc paragrafami i piekłem wtedy Niebo będzie na ziemi.
Nic więcej nie potrzeba. Jezus głosił miłość a nie zasady…pamiętajmy o tym.

image


11 komentarzy

Bądź Gwiazdą swojego życia !

Niby oczywiste a jednak…ile to razy gramy drugoplanowa rolę w swoim własnym życiu? Liczy się opinia rodziny, męża i żony, dzieci a nasze potrzeby gdzieś daleko. Tak żyłam większość życia i to w bardzo nieszczęśliwy sposób. Taki styl nie przyniósł tez szczęścia nikomu z tych ludzi których desperacko chciałam zadowolić a mnie o mało nie wprowadził do grobu.
Były chwile w których nie byłam nawet aktorką drugoplanowa tylko statystka. Bardzo nieszczęśliwe lata. Teraz po przebudzeniu wiem że w moim życiu jest jestem pierwszoplanową rolą i trzeba to dobrze odegrać.
Nawet nie wiecie jak bardzo szkodzi chodzenie na kompromis z własnymi marzeniami, jak bardzo boli frustracja gdy kolejny raz coś poza mną okazało się motywem decydującym, a to przecież był tylko mój wybór ! Teraz widzę że w każdym z tamtych momentów mogłam usiąść na krześle reżysera i scenarzysty i napisać taką rolę jaka mnie interesuje !
Dlatego teraz parę razy na dzień zadaje sobie najważniejsze pytanie na ziemi:

Czego tak naprawdę chcę?

To naprawdę przełomowe pytanie. Od niego trzeba zacząć pisanie scenariusza na każdy dzień. Tylko nie piszcie mi o innych ludziach…gdy żyjesz w PRAWDZIE i żyjesz pełnią życia która daje Ci szczęście wtedy dzieje się Magia. Wszystko zaczyna się układać ! Ludzie których posadzales o to ze będą się sprzeciwiać i stawać na drodze do Twojego szczęścia stają się neutralni lub nawet zaczynają Cię wspierać ! Czasem Twoje życie jest inspiracją dla innych by żyć swoim szczęściem i odrzucić strach. Bo przecież jeśli Ty jesteś Gwiazdą to i oni mogą. Każdy może i powinien. Szczęście jest naturalnym stanem w którym należy żyć a nie „przerwą  na reklamy” w codziennym paśmie bólu. Jeśli żyjesz inaczej to znaczy że wierzysz nie w to co trzeba i lub robisz coś nie tak jak trzeba.
Usiądź na fotelu reżysera i napisz swoją rolę a potem ją zagraj całym sercem. Twój film odniesie sukces !
Czego tak naprawdę pragniesz ???

image


15 komentarzy

Nie mam żadnych kompleksów

I kocham to ! Kiedyś byłam jednym wielkim kompleksem na dwóch nogach. Setki wymówek i powodów do narzekania na swoje ciało i wygląd. Codziennie.
Dziś, wraz z rozwojem świadomości widzę ile czasu zmarnowałam! 
Ale nie czas na marudzenie, czas na życie pełnią życia. Każdego dnia wsłuchując się w swoje serce czuję ogromną wdzięczność za moje ciało i to jak wyglądam.  Po co mieć kompleksy ? Jaki jest cel ich posiadania ? Wszystko przez to że nie kochamy siebie wystarczająco mocno.
Osobiście uważam że KAŻDY problem: finansowy, zdrowotny lub dotyczący relacji wynika z braku miłości do siebie samego.
Moja miłość do siebie nie oznacza że uważam się za najpiękniejszą, bo nie porównuję się z nikim. Jestem piękna sama w sobie, ja jako ja. Gdy piękne myśli i uczucia wypływają z wnętrza zmienia się także wygląd zewnętrzny. Zobaczysz moje zdjęcia z przeszłości i z chwili obecnej i zaręczam Ci – zobaczysz różnicę.
Teraz każdego dnia patrząc w lustro widzę kogoś kogo bardzo kocham, nawet jeśli wyskoczy mi pryszcz na samym środku nosa. Pryszcz zejdzie a miłość zostanie.
Dawne problemy związane z bólem kolan ustąpiły odkąd pokochałam moje bolące kolanka, a na siłowni ten ból mocno przeszkadzał. Teraz wiem że to siła miłości i wdzięczności uzdrowila moje kolana. Nie żadne leki i bieganie po lekarzach.
Przestałam się porównywać z innymi dziewczynami,przecież każda z nas ma swoje unikalne cechy i właściwości- przecież to jak porównywanie sofy do stołu! 
Kiedy patrzę na siebie widzę miłość. Oczywiście pracuję  w pocie nie tylko czoła by ukształtować moje ciało według moich marzeń ale robie to bo kocham siebie i moje ciało a nie z nienawiści i dlatego że nie mogę już na siebie patrzeć.
To wielka różnica i ciało to wyraźnie czuje. Nawet gdy pojawi się faldka tłuszczyku czy to powód by siebie obrażać???? Nigdy !!! Wtedy prowadzę moje ciało na siłownię i ćwiczymy aby było dobrze :mrgreen: NIGDY NIE TRAKTUJ SIEBIE GORZEJ, NIŻ POTRAKTOWAŁBYS KOGOŚ INNEGO.
To najważniejsza myśl z tego tekstu. Gdy kochamy siebie: duszę, umysł i ciało, dostajemy nieskończony zwrot: szczęście, błogosc, pokój, spełnienie i zadowolenie. Naprawdę warto !

image

Tak było kiedyś. A tak jest teraz: patrz poniżej :mrgreen:

image


1 komentarz

O tym jak uciekłam z siłowni

Dokładnie to z orbitreka uciekłam. Ważny jest powód tej ucieczki i Wam zalecam to samo w takich przypadkach.
Wchodzę na orbitrek by się rozgrzać przed siłowym treningiem, z reguły nie zabieram słuchawek na tą część treningu i tym razem żałowałam gorzko bowiem tuż obok usadowily się dwie młode kobiety i zaczęły rozprawiać o nowotworach, chemioterapiach, biopsjach i naświetlaniach. Zaczęły omawiać wszystkie znane przypadki, nakręcajac się wzajemnie. Jakiś głos w sercu kazał mi uciekać i to szybko !
Posłuchałam natychmiast. To nie o to chodzi że  jestem nieczuła i obojętna.  Chodzi o to że przez takie rozmowy przyciąga się choroby!  Każdy człowiek słuchając takich relacji podświadomie zaczyna się obawiać i wyobrażać sobie najgorsze scenariusze pod hasłem : a co jeśli mnie to spotka ?
Jeśli potrzebujesz dowodów na to jak wizualizacja wpływa na rzeczywistość to poczytaj chociażby książki dotyczące psychologii sportu, tam właśnie jest krok po kroku opisane jakie znaczenie ma widzenie w wyobraźni swojego zwycięstwa lub też porażki, poczytaj dokonania dr Masaru Emoto. Wiele jest dowodów tylko czy ludzie chcą je uznać ?
Przecież to oznaczałoby zakaz narzekania! A to byłoby straszne.
Dla mnie jest straszne że narzekanie słychać wszędzie, w kolejce, w busie, nawet na siłowni – gdzie człowiek powinien ładować baterie a nie je eksploatować.
Łapię się na tym że ja słuchawki i muzykę traktuję jak korki do uszu, jak sposób by nie dać się temu wirusowi i tej infekcji.
Nie można narzekać i oczekiwać że będzie dobrze. Nawet jeśli chodzi o politykę, a może zwłaszcza gdy chodzi o politykę. Nie bronię tu nikogo ale zadaj sobie pytanie: jeśli narzekanie mogłoby poprawić rzeczywistość to Polska byłaby najbogatszym krajem świata a jak widać nie jest.
Poza tym narzekanie przygnębia  i stawia Cię w roli ofiary. Kto chce być ofiarą ?
Nikt o zdrowych zmysłach. Wiec korzystajmy z prawa wyboru naszej rzeczywistości.
Dlatego gdy ktoś rozprawia o chorobach, przesyłam miłość takiej osobie i odchodzę wyobrażając sobie ją jako zdrową.
Tak samo jeśli chodzi o biedę i wojny i inne nieszczęścia.
Świat potrzebuje pozytywnych ludzi :mrgreen:

image


4 komentarze

Nie ten jest biedny kto narzeka

Z mojego 28 letniego życia taką naukę zdobyłam iż teraz wiem że nie ten człowiek jest potrzebujący kto biadoli wciąż i narzeka. To tylko taka świadoma mniej lub bardziej manipulacja.  Ludzie którym się dobrze wiedzie obawiają się reakcji tych mniej zamożnych i biednych ponieważ od razu nasuwa się myśl : ” na przekrętach się dorobił !!!”
Mało kto wierzy że można uczciwą pracą i robiąc co kochasz zbudować wielkie bogactwo.  Zawsze poszukują dowodów zbrodni. Zatem biadolenie jest dla zamożnych często takim alibi, coś w rodzaju :”popatrz, mi też się ciężko żyje”.
Tylko że oni płaczą bo jeszcze nie mają najnowszego modelu samochodu albo ich sprowadzony z Włoch na zamówienie żyrandol do sypialni jeszcze nie dotarł….
Trochę przesadzam bowiem Ci naprawdę bogaci mają odwagę manifestowac swoją zamożność i ja szanuje takich ludzi. Są odważni- mają i się nie ukrywają za pozorami.  Ale wracając do tematu…
Bardzo często ten kto biadoli robi to by wzbudzić współczucie i uzyskać coś od uczciwych i niestety naiwnych ludzi. Bo uczciwy człowiek narzeka tylko wtedy gdy naprawdę jest źle, kiedy naprawdę są poważne braki i sobie z tym nie radzi, uczciwy człowiek nie pojmuje że inni mogą udawać i grać.  To po prostu inny poziom świadomości. Dlatego trzeba być wyczulonym-jesli ktoś biadoli że nie ma pieniędzy to raczej je ma, a jeśli biadoli w Twoim towarzystwie to pewnie czegoś chce od CIEBIE.  Sztuka w tym by nie dać się wkręcić w tą manipulację.  By być świadomym tego co się dzieje.  Z reguły jest pewien stały schemat takich rozmów:
1. Najpierw sowita porcja biadolenia jak mi źle i jaki jestem biedny/biedna, wszystko nie tak, nic się nie układa,  same kamienie pod nogami….ajajajaj.  Smutne miny,  oczy zbitego psa i takie tam efekty specjalne. 
2. Gdy widzi Twoje przejęcie i chęć pomocy, najmniejszy przejaw empatii, taka osoba wie że rybka połknela haczyk i dla niepoznaki zmienia temat. Na coś przyjemnego lub ekscytującego. Świeża plota o koleżance idealnie się sprawdza. 
3. Kiedy już odwróci Twoja uwagę i Cię czymś zabawi, z reguły temat odciagajacy uwagę jest dla Ciebie przyjemny, wtedy przystępuje do akcji i prosi Cię o przysługę lub pomoc w czymś.  I tu znów efekty specjalne- znów spojrzenie i mimika ofiary. Twój mózg żyje jeszcze tą sensacją która padła przed chwila więc traci czujność i (UWAGA) z reguły się zgadza zanim obejrzysz się na to co się dzieje.  A potem ciężko się wyplatac z takiej obietnicy,  mało komu się to udaje. 
Ty wyswiadczysz takiej osobie jedną przysługę, ktoś inny następna i taki wianuszek przyslug manipulanta rośnie. 
Jak się bronić ?
Należy zdusic zło w zarodku i na całą litanie skarg zareagować tak jak uczą w Prawie Przyciągania,  przypomnij takiej osobie ile dobrego ją lub jego otacza, za co może być wdzięczna.  Przypomnij o potędze wdzięczności ! Zrobisz dobry uczynek a dodatkowo pokażesz że „nie ze mną takie numery Bruner….”
Grunt to nie dać się zmanipulować, jednak jeśli trafisz na mniej wyrafinowanego gracza, który przejdzie od razu do rzeczy, wyciągnij starą jak świat broń: powiedz że przemyslisz temat.  Ćwicz na codzień, nie podejmuj żadnej decyzji od zaraz, zawsze ustalaj czas do namysłu (15 min, godzinę,  nazajutrz itd). Ćwicz zawsze i wszędzie. Tylko konajacemu i naprawdę potrzebującemu udzielaj pomocy natychmiast.  Gdy manipulanci zobaczą że nie jest z Tobą tak łatwo, następnym razem nie będziesz ich celem. I proszę Cię, jeśli czytasz ten tekst i znasz kogoś w swoim gronie kto łatwo ulega manipulacji, prześlij mu ten tekst, trzeba ratować ludzi i uświadamiać by nie padli ofiarą manipulacji. 
A jeśli chodzi o tych naprawdę potrzebujących, oni nie narzekają,  oni wstydzą się wznieść oczy ku górze i spojrzeć komuś w oczy prosząc o pomoc,  jest im tak bardzo wstyd że nie mają.  Nie robią z tego sensacji i chowają się w najciemniejszy kąt. Prawdziwych potrzebujących bardzo często Ty będziesz pytał czy potrzebują pomocy a nie oni Ciebie…..

image