pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness


2 Komentarze

Wiem dlaczego boisz się zmian

To zapewne nie jedyny powód ale główny. Mówiąc wprost: boisz się reakcji innych ludzi ! Twojej rodziny, przyjaciół, znajomych, szefa, kolegów i koleżanek z pracy. Gdy widzisz swoją zmianę i jest ona na wyciągnięcie ręki, od razu przed oczami staje Ci ten batalion ludzi i pytanie: co oni na to powiedzą ? Jak ja im to wyjaśnię ?
I co najważniejsze : MYŚLISZ ŻE TO BĘDZIE TRWAŁO WIECZNIE !
To zasadniczy błąd.
Każda sława i gwiazda  na świecie potwierdzi Ci że żaden hit ani żaden, nawet najgorętszy news nie „żyje” dłużej niż 2 tygodnie. Żeby jakaś plotka na Twój temat była omawiana 2 tygodnie to chyba trzeba by zmienić płeć…
Naprawdę – jeśli chcesz dokonać jakiejś zmiany w życiu to nie obawiaj się ze ONI będą ZAWSZE JUŻ o tym mówić.
Wiem co mówię, dość wcześnie wzięłam ślub, potem zdecydowałam się na rozwód, w miedzy czasie tatuaże, zmiana nazwiska niedawno i każde wydarzenie budziło zainteresowanie i krytykę…przez max 3 dni !!! (Może poza ślubem- tu oni mieli  rację ;))
Każda zmiana rodzi sensację,  zwłaszcza wśród zwolenników szarego życia gdzie szczytem marzeń jest fakt że  na głowę nie kapie i micha żarcia na stole. A czy nie byłoby fajnie pokazać im że można żyć inaczej, że może być pięknie ?
Może się zainspirują Twoim przykładem jeśli nawet w wieku 50 lat zrobisz kurs lub studia o jakich marzysz.
W każdym razie jeśli chcesz coś odmienić w sobie lub w Twoim życiu to pamiętaj  że cała sensacja potrwa max tydzień i po krzyku.
P.S. A może będą Cię wspierać ? Zobacz rzeczywistość o jakiej marzysz zamiast widzieć to co może pójść nie zgodnie z planem.

image

Reklamy


3 Komentarze

Czemu tak mało kochasz ?

Siebie. Czemu stawiasz wóz przed koniem ?
Czemu oczekujesz miłości od innych, gdy sam/sama nie możesz tego zrobić ?
Zamiast kupić sobie buty, wykladasz świat skóra (cytat Wojciecha Eichelbergera)?
To się nie uda.
Zaakceptuj siebie. Pokochaj siebie.  Zadbaj o siebie. Odpocznij. Weź kilka głębokich wdechów i wydechow.  Rób to co kochasz, nie trać czasu na rzeczy zupełnie bez znaczenia. 
Zrozum że jesteś nieskończenie godny/godna miłości i szczęścia.  Zasługujesz na wszelkie dobro Wszechświata i ono należy do Ciebie, tylko uwierz w to.
Według wiary Waszej niech się Wam stanie tak mawiał Jezus.  Dokładnie tak jest. Gdy wierzysz w piękny świat, taki właśnie będzie. 
Nie kieruj się dawnym doświadczeniem bo ile z dawnych myśli było pozytywnych ?
Nie kieruj się doświadczeniem rodziców ani bliskich. Prawda która dotyczy ich, nie dotyczy Ciebie.
Nie musisz się zgadzać by dawne wydarzenia determinowaly przyszłość. 
Wybierz inna przyszłość, pełna miłości i troski wobec pierwszej osoby którą poznałeś czyli siebie. Kochaj siebie a wtedy będziesz umiał pokochać innych. Tylko wtedy. Bez toksycznych relacji i bólu. 
image


5 Komentarzy

Moje drugie imię to Odwaga

To cecha która mogę o sobie powiedzieć i długo na to pracowałam. Wiele moich modlitw dotyczyło właśnie pragnienia bycia odważnym. Dlaczego właśnie odwaga ?
Ponieważ przez brak odwagi wiele lat byłam nieszczęśliwa.  Poza tym jak ktoś mądry powiedział: „Odwaga jest najważniejsza z cnót”. Marzyłam o tym by taka być i dziś czytając jeden z komentarzy do mojego bloga ( za który bardzo dziękuję) że nastał ten moment że mogę tak o sobie powiedzieć. 
Nastał czas że marzenie się spełniło. 
Jestem juz całkowicie niezależna od opinii społeczeństwa, rodziny i znajomych jeśli sprawa dotyczy moich marzeń, pragnień SERCA i moich celów.  Świadczy o tym moje nieudane małżeństwo,  na złość rodzinie. Z perspektywy lat wiem że był to błąd i ten wybór ma wiele minusów jednakże ratuje mnie tylko jeden plus: okazałam odwagę ! Zrobiłam tak jak czułam w tamtym czasie.  Żyłam zgodnie ze swoją ówczesna świadomością ( z której teraz się śmieję do upadłego). Gdy kochałam to na maxa, nie brałam jeńców ! Śmieszne czasy: gdybym miała tamte lata i ten rozum a raczej obecne serce i świadomość….
W każdym razie dzięki wielu doświadczeniom udało mi się rozwinąć tę piękną cechę. 
Mój rozwój przebiegał może wolno ale w obranym wcześniej kierunku. 
Teraz żyje dla siebie i wybieram co dla mnie dobre. Myślę samodzielnie a to moim zdaniem największa odwaga. 
MYŚLENIE SAMODZIELNE TO NAJWIĘKSZA ODWAGA. 
Znam dziś juz swoje wartości i według nich żyję.  I do tego potrzebna jest odwaga.  Do niedawna byłam „duszą towarzystwa” i bywałam wszędzie,  teraz rozwój wewnętrzny i zewnętrzny jest priorytetem.  Ale weź to wyjaśnij znajomym…że nie przyjdę bo robie jakąś analizę celów, bo siedzę na siłowni lub co kiedyś było niemożliwe….bo jestem zmęczona…
Dało się :mrgreen: ale do tego potrzebna była odwaga.  By zmienić siebie potrzebna jest odwaga bo często nie walczysz tylko z sobą ale i z całym światem.  Bez odwagi nie dasz rady. Na początku drogi nie wiedziałam jeszcze ile razy odwaga otworzy mi drzwi do wymarzonego życia. Ile razy trzeba było powiedzieć NIE żeby robić to co jest moim celem ? To już tylko ja i Bóg wiemy.  Czy było warto ?
Tak ! Bo żyję w stanie permanentnego szczęścia. A ludzie latami to tego dążą z różnym skutkiem.  To moje największe życiowe osiągnięcie.  Robię to na co mam ochotę bo jestem wolna, szczęśliwa i ODWAZNA.

image

P.S. Obraz namalowany przez moją mamę 🙂


7 Komentarzy

Jestem piękna

To bardziej bluzniercze wyznanie niż stwierdzenie „Jestem Bogiem” we współczesnych czasach.  Bo niby jakim prawem ktoś a zwłaszcza dziewczyna śmie powiedzieć takie słowa.  W czasach kompleksów na każdym punkcie,  kiedy to nawet te dziewczyny w rozmiarze XS twierdzą że są grube i brzydkie…
Ja uważam że pora z tym skończyć,  zbyt wiele lat mi upłynęło na kompleksach,  samobiczowaniu,  wymienianiu wad i niedoskonałości własnego ciała, które przecież mnie z takim oddaniem niesie przez życie…dość tego !!!
Pora zobaczyć własne piękno,  zachwycać się tym co mam i docenić to w porę zanim będzie za późno. Przecież fakt że mam niesymetrycznie ułożone oczy są moją cechą charakterystyczną i nie ma co się tego wstydzić. To mój znak rozpoznawczy i tyle. Nie mam zamiaru się porównywać do kogokolwiek i na tej podstawie ustalać że jestem ładniejsza czy brzydsza.  To niedorzeczne.  Zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy ode mnie czy to powód by nie kochać siebie i nie doceniać własnego ciała?  Nonsens. 
Siebie mogę porównać z samą sobą, ta z przeszłości a różnica jest i to kolosalna !!! Poza tym każdy trening na siłowni pozostawia ślad na moim ciele.  Powoli aczkolwiek z wielką determinacja i konsekwencją buduję moje wymarzone ciało.  To objaw nie kompleksów ale pragnienia rozwoju, na każdym polu. Codziennie dbam o rozwój duchowy jak również i ciała.  To jak siłownia zmieniła mój charakter ukaże się wkrótce ale widać już efekty czysto fizyczne. Każda kropla potu jest symbolem przemian które zachodzą codziennie.
W każdym razie nie mam problemów z tym bu powiedzieć że jestem ładna i uśmiechnąć się do siebie. 
Pora wyrzucić kompleksy na śmietnik i cieszyć się życiem, które poznaje w obecnym ciele.
Jeśli masz kompleks dotyczący cechy która można zmienić np. waga i budowa ciała to naprawdę zabranie się za to da Ci morze i oceany satysfakcji i nie będzie już wymówek jeśli chodzi o życie pełnią życia. 
Jesteś piękna/y tak długo jak się rozwijasz. To cel życia.  Stały rozwój. Gdy człowiek staje w miejscu jest jak uschniety pączek kwiatu,  jak liść który opadł z drzewa i czeka na rozdeptanie. 
Bo piękno to rozwój !
Amen.

image

image


5 Komentarzy

Jeśli ktoś Cię źle traktuje…

I nie tak jakbyś chciał/a to weź bardzo Cię proszę kartkę i długopis i zastanów się PISEMNIE nad kilkoma zagadnieniami.
Odpowiedz sobie na kilka poniższych pytań:
-czy dbasz o siebie ? Tzn czy spisz wtedy gdy ODCZUWASZ zmęczenie czy inni ludzie lub sprawy są ważniejsze ?
-czy dbasz o swoje ciało czyli jesz zdrowo ? Każdemu się zdarzy wciągnąć czekoladę lub chipsy od czasu do czasu ale ja pytam o codzienność. 
-w jakim tonie przemawia Twój wewnętrzny krytyk ? Czy ciągle Cię smaga biczem krytyki a Ty mu wierzysz? 
-czy rezerwujesz sobie czas na „randki z samą sobą lub samym sobą ” ? Taka randka może polegać na tym że dajesz sobie czas na przemyślenia lub że robisz sobie kąpiel i się relaksujesz. Różne są warianty. 
-czy słuchasz głosu własnego serca czy też kierujesz się logika Twoich bliskich i znajomych ?
-czy pozwalasz sobie na robienie tego na co masz ochotę czy też notorycznie zmuszasz się do odbywania np. wizyt i spotkań ze znajomymi bo nie masz odwagi odmówić ?
-czy swoje pragnienia traktujesz priorytetowo czy też znajdujesz dla nich czas tylko gdy spełnisz pragnienia i oczekiwania innych ?
-czy spalasz się wewnętrznie by spełnić oczekiwania innych podczas gdy oni nigdy tak naprawdę nie są do końca zadowoleni i zawsze czują niedosyt ?
-czy nieustannie gnoisz sama siebie lub sam siebie za pomyłki i błędy ?
-czy przy podejmowaniu wyborów to inni ludzie maja głos decydujący a nie Ty?
-czy masz na swój temat dobre myśli ?
-czy nagradzasz się za rzeczy w których osiagnales sukces ?
-czy wierzysz w siebie jeśli przystepujesz do jakiegoś działania ? Czy raczej jesteś pełen wątpliwości ?
-czy życie życiem Twoich marzeń jest dla Ciebie na szczycie priorytetów ?

To tylko niektóre pytania które możesz sobie zadać ale bardzo ważne pytania. Jeśli Twoje odpowiedzi wykazują że sama dla siebie nie jesteś ważna/y, że Twoje potrzeby są na którymś miejscu listy zadań to nie miej pretensji to ludzi. Po sposobie w jaki traktujemy siebie, nawet w ukryciu, gdy nikt nie widzi uczymy innych jak powinni nas traktować.  Jeśli Ty sam odnosisz się do siebie z pogardą to czemu masz pretensje do kogoś?  Jak wewnątrz, tak i na zewnątrz.  Ja juz to przerobiłam i dlatego wiem że nie mam moralnego prawa mieć do kogokolwiek pretensje za to że byłam tak a nie inaczej traktowana. 
Teraz zaczęłam przygodę na całe życie -KOCHAM SIEBIE W PEŁNI I AKCEPTUJE 💖

image


9 Komentarzy

Kogo dotyka krytyka ?

Zacznę od tego ze przecietniakow się nie krytykuje zbyt często, bo niby po co ? Nie robią nic innowacyjnego tylko chodzą do pracy, jedzą i korzystają z toalety. Ewentualnie w ramach „wyższej”kultury włączają TV lub neta. Co tu krytykować ? Cichą desperacje w której żyją ?
Krytykuje się tych co wychodzą przed szereg, chcą się wyróżnić,  nie godzą się na przeciętność i tłumaczenia :”bo takie już jest życie…”. Są to ludzie barwni,  wielowymiarowi o ambicjach przekraczających stojący na stole obiad NA CZAS. A przecietniacy takich nienawidzą.  Za co ?
Za to że pokazują że można żyć inaczej, że można chcieć czegoś więcej i to dostać. Udowadniają że wymówki o braku czasu i znajomości to tylko…wymówki. 
Dlatego tak masa nieznosi bogatych – oni to złodzieje od razu, szczupłych i zgrabnych- ci to powierzchowni i puści i bez zasad, piękni -to od razu głupi bo przecież nie można być mądrym i pięknym…
I takie to właśnie myślenie. Gdy tylko się czymś wyróżniasz: wyglądem,  poglądami,  pochodzeniem, stanem majątkowym zaczynasz być na czarnej liście ludzi którym praca nad sobą lub inność jest nie na rękę.  Ludzie widząc Twoje ciekawe, pełne pasji i radości życie zaczynają dostrzegać pustkę własnego życia i prawda w oczy kole… a że najlepszą obrona jest atak to już wiesz skąd ta krytyka. Ze strachu. Ich strachu. Nie Twojego. 
Dlatego gdy realizujesz swoją pasję i robisz to co kochasz, traktuj krytykę jak motywację.  Może dzięki Twojej misji nawrocisz kogoś na celowe życie z pasją ?
Warto spróbować. 
Moja pasją jest rozwój wewnętrzny i siłownia.  A jaka jest Twoja pasja ???

image


10 Komentarzy

Nie gaś pożaru ogniem !

W obliczu nienawiści,  gniewu i negatywów wszystkich razem wziętych wypadałoby obrać jakąś strategie a nie ignorować to co się dzieje. Neutralnych strategii nie ma w tej grze. Mamy dwa wybory:
Bramka nr 1 możesz reagować gniewem i złością i oddawać „oko za oko” i „ząb za ząb”. Ale to już było….czy kilka wieków wojen nie wystarczą ?! Zawsze gdy oddajemy pięknym za nadobne spirala agresji i nienawiści tylko się nakręca.  Efekt ? Nikt nie chce ustąpić i walka trwa nawet jeśli nie wiadomo juz kto zaczął.
Bramka nr 2 polega na wybieraniu miłości zamiast kierowania się lękiem.  Tu trzeba zacząć że miłość to daleko więcej niż tylko glupkowate męsko-damskie podchody.
Kiedy piszę miłość mam na myśli tą uniwersalna siłę która stworzyła świat i pozwala tworzyć to czego pragniemy i żyć według naszego serca. Oczywiście ta siła pomaga znaleźć miłość w postaci idealnego partnera. Ale tym się teraz nie zajmuję.
Chodzi mi o to że w każdej chwili można wybrać strach lub miłość.  W każdym położeniu.  Zbyt szybko odrzucamy łagodność i spokój jako objawy słabości.  Ale co wymaga większego wysiłku : zachowanie spokoju i łagodności czy rzucanie przekleństwami w trudnej sytuacji ???
Zawsze pozytywna reakcja wygra. Gdy skupiamy się na tym czego CHCEMY, nie ma czasu myśleć o tym czego byśmy nie chcieli.
Kiedy się patrzy na ludzi z przebaczeniem i łagodnościa, oni zaczynają się zmieniać.  Wielokrotnie się o tym przekonałam.
Działa !!!
Kiedy ktoś mnie dręczy,  wkurza powtarzam sobie w myślach jak mantrę:
„X jest taka łagodna i wspaniałą osobą,  bardzo się lubimy. Nasza znajomość jest pełna wsparcia i dobrej atmosfery”
Możesz się śmiać ale ZAWSZE to pomaga.
Chyba nie zaszkodzi spróbować. Prawda ?
Pożar ugaszony dzięki miłości. Najlepsze rozwiązanie.  Wystarczy wierzyć.