pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness

Przepraszam Cię ale…to Twoja wina.

2 komentarze

Dziś będzie o tym jak przepraszać nie należy. Zacząć niestety muszę od przykrego faktu że niewiele osób w ogóle przeprasza za swoje błędy. A jest to przecież oznaka klasy człowieka i miara jego wielkości. Tylko wielki człowiek potrafi stanąć w obliczu własnego przewinienia i osoby wobec której się tego dopuścił i szczerze przeprosić.

Kiedy już decydujemy się przeprosić zróbmy to „właściwie”. Znam osobę która kiedy już przeprasza kogokolwiek czyli kiedy szybko i niemalże szeptem wypowie słowa „Przepraszam Cię” natychmiast wylicza całą litanię czynników które spowodowały takie a nie inne zachowanie i najczęściej te czynniki są sprawką osoby przepraszanej….Tak się nie robi. To żadne przeprosiny ! A raczej ich karykatura.

Jakie zatem powinny być przeprosiny ?

1. Szczere. Tylko wtedy mają sens kiedy wynikają z serca i ze szczerej skruchy. Nie ma sensu się zmuszać. Przepraszać trzeba tylko wtedy gdy rozumiemy co się zadziało i czujemy się temu winni.

2. Trzeba rozumieć różnicę pomiędzy przepraszaniem i tłumaczeniem się a jest ona zasadnicza.

3. Odważne. Stajesz na ubitej ziemi przed osobą która została przez Ciebie skrzywdzona i wyrażasz tylko swój żal z tego powodu i wyrazy ubolewania z powodu sytuacji. Obietnica poprawy lub zadośćuczynienia jest mile widziana. Nic więcej. Żadnego tłumaczenia się, usprawiedliwiania !!! Kiedyś w przyszłości może nadarzy się sposobność by opowiedzieć tej osobie o prawdziwych motywach swojego postępowania ale w momencie przepraszania jest na to za wcześnie.

Kiedy już „właściwie” przeprosisz należy pamiętać że przebaczenie wymaga czasu i nie od razu niekiedy dostępuje się ułaskawienia. Czasem trzeba wykazać się cierpliwością i dać danej osobie czas by się uporała z bólem, którego doznała. Wszystko zależy od rozmiaru winy. Im większa wina, tym trudniej wybaczyć. Bywa że przeprosiny trzeba ponowić. Pokazać że to nie było jednorazowe „odbębnienie” aktu skruchy ale że ból tej osoby w jakiejś części dotyka nas samych.

Ale kiedy już tego dokonasz wiedz że uczyniłeś lub uczyniłaś wszystko co w Twojej mocy by okazać że Ci zależy na tej osobie. Reszta należy już do niej.

Advertisements

2 thoughts on “Przepraszam Cię ale…to Twoja wina.

  1. Niewiele osób potrafi uderzyć się w pierś i przeprosić naprawdę, do wielu nie dociera, że „sorry” się nie liczy.
    Kiedyś gdzieś usłyszałam, że „przepraszam” po którym następuje „ale…” się nie liczy, bo tak jak piszesz – tłumaczenie się to nie to samo co przepraszanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s