pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness

Nie jestem już ofiarą

Dodaj komentarz

To już zamknięty rozdział, nie jestem już ofiarą. Ani ludzi ani wydarzeń ani okoliczności.

W każdej z przeczytanych książek jest napisane że trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie, myślałam że to robię, bo nikt nie dźwiga na swoich ramionach konsekwencji moich wyborów, przynajmniej się staram by tak było. Ale myliłam się. Wzięcie odpowiedzialności to coś więcej.

Wciąż z moich ust padały zwroty: Ona mnie wkurzyła, coś mi zepsuło plany, to jego wina że jestem smutna, coś mi się przydarzyło. Te słowa stawiały mnie na pozycji ofiary a nie twórcy swojej rzeczywistości. Władzę oddawałam komuś lub czemuś. Mój plan dnia zależał od innych ludzi, od terminów naszych spotkań, jakbym nieustannie „wynajmowała” ludziom mój czas, w zamian za to że będą mnie lubić. Bzdura i głupota która nie dość że wykańczała to jeszcze nie sprawdzała się !

Teraz to ja dysponuję moim czasem, robię to na co mam ochotę, nie boję się odwołać spotkania jeśli będę się źle czuła (kiedyś stawiałam się na miejscu nawet z gorączką), nie boję się odmówić, powiedzieć że nie dam rady, że nie mam ochoty, że nie jestem w nastroju.

Daję sobie prawo do WYBIERANIA tego na co mam ochotę, prawo czucia i wyrażania swoich odczuć. Już nie jestem ofiarą, jestem twórcą swojego życia. Reżyserem, nie statystą !

Świetnie jest być u sterów, po raz pierwszy.

Mówi się że ludzie na łożu śmierci najczęściej wypowiadają zdania zaczynające się od „Gdybym tylko….”, a ja muszę się przyznać że chociaż statystycznie daleko mi do końca ziemskiej wędrówki, takie zdania wypowiadałam setki razy.

Gdybym tylko…:

-odważyła się wtedy powiedzieć moje odczucia

-powiedziała że nie mam na to ochoty

-wyznała że bolą mnie jej słowa

-była asertywna na tyle by powiedzieć że nie przyjdę bo źle się czuję lub chcę pobyć sama

-powiedziała prawdę, bez strachu co o mnie pomyślą

-zaryzykowała parę kłótni po to by przestać udawać

-nie dała im wmówić sobie bzdur na mój temat

Te wszystkie „gdybym tylko” bolą najbardziej nie dlatego że ONI mi coś zrobili, ale dlatego że JA NIE ZROBIŁAM NIC BY ICH POWSTRZYMAĆ.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s