pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness

Byłam dzis kozakiem

Dodaj komentarz

Idąc dziś na pierwszą w moim życiu jazdę, szłam jak gwiazda, pewność siebie na 6+, jak na dachu świata, oczami wyobraźni widziałam siebie jak Michael’a Schumacher’a.
W skrócie: Królowa Polskiej Szosy. Zero strachu !!! Aż się sobie dziwiłam.
Jednak i życie i jazda uczy pokory, weryfikuje nieprawdziwe na swój temat informacje. Tak właśnie się stało. O ile umiałam się posługiwać biegami, bo moja Sis Nacia mnie nauczyła, o tyle zapomniałam totalnie o istnieniu czegoś takiego jak kierownica. Było wrzucenie na głęboką wodę, była jazda po calutkim mieście, a ja prezentowałam nowy styl jazdy: od krawężnika do środka jezdni. Nawet nie chcę myśleć jak musieli pomstować jadący za mną, ale bynajmniej nie trąbili.
Przewidywałam że będę zawalidrogą, ale niestety tak jak przy jeździe na rowerze, mam tendencję do speedowania.
Bilans wyprawy: brak szkód spowodowanych w mieniu prywatnym jak i publicznym, zero ofiar w ludziach i zwierzętach, żadnego trąbienia na mnie (wyjątkowo ładnie się ubrałam i uczesałam- wygląd pomaga czasem ;-P). To były plusy.
Minusem była „zwała postresowa” która trzymała mnie od 14 do 22. Dochodzę powoli do żywych, pełna pokory i skromności…
yaris-swiatla-tyl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s