pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness

Jak pokochać plotki na swój temat ?

Dodaj komentarz

Fenomenem nie do odgadnięcia jest dla mnie sytuacja, w której ktoś popełnia samobójstwo (szczególnie jakiś młody człowiek mający świat u swoich stóp)z powodu jakiejś parszywej plotki na swój temat. Czym się tak przejmować ?!
Piszę to jako osoba doświadczona jak nikt w tej materii, poprzysięgłam sobie że nie ujawnię tutaj mojego zawodu, ale uwierzcie mi że tam (w pracy lub z powodu pracy) jestem narażona na plotki paręnaście razy dziennie. Ale zanim zaczęłam pracować, wypracowałam w sobie piękne i zdrowe podejście do plotek na mój temat.
Nigdy z nimi nie walczyłam. NIGDY. To woda na młyn plotkujących !
Moim zdaniem są dwie szkoły radzenia sobie z plotkami, każda ma swój urok.
1. Ignorować. Cokolwiek zostanie powiedziane-ignoruj. Ze stoickim spokojem, jakby to dotyczyło innej osoby. Spokój jest rozwiązaniem. Każda plotka, nawet najobrzydliwsza ma jedną cechę-przemija. Więc po co się spinać ? Prawda jest taka że gdyby każdy z nas dowiedział się jak mało myślą o nas inni, załamalibyśmy się. Każdy myśli o sobie. (Wyjątek patrz punkt drugi)
2. Cieszyć się. Skoro stwierdziliśmy że każdy myśli o sobie, to fakt że ta osoba gada o Tobie jest pewnego rodzaju wyróżnieniem. Wiesz o kim się nie plotkuje ??? O nudnych NO LIFE’ACH. Skoro o Tobie ktoś mówi to ciesz się. Jesteś albo popularny/a albo ktoś Ci czegoś zazdrości (albo jedno i drugie). Tylko martwego psa się nie kopie-jak to mówią (nie mojego autorstwa powiedzonko, żeby nie było).
A jeśli ta plotka jest wyjątkowo irracjonalna, twórcza, niespotykana i wredna-tym lepiej. Ktoś musiał włożyć w to dodatkowy wysiłek. Czyż to nie piękne ?
P.S. Jak chcesz utrzeć nosa plotkarzowi to wyciągnij asa z rękawa, po którym padnie na kolana. Uwaga uwaga ! Potwierdź tę plotkę. Najlepiej publicznie. Ta osoba która chce Cię skompromitować zobaczy że plan nie wypalił a Ty nie dość że z szerokim uśmiechem potwierdzasz, to jeszcze się lansujesz na osobę która ma dystans do siebie i poczucie humoru. Wychodzisz ze starcia jak Mafia Jakuza, z podniesionym czołem i szelmowskim uśmiechem. Tę opcję wykorzystuję najczęściej-skoro ktoś daje mi okazję do zabawy, to czemu nie korzystać ?

Cały ten wywód ma drugie dno- pomyśl, to co dla mnie jest powodem do zabawy, dla innej osoby jest powodem do odebrania sobie życia…czy to nie prawda że podejście jest najważniejsze ?

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s