pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness

Diss na hejterów

6 Komentarzy

Jak mnie wkurza, nawet gorzej …ale z racji zawodu nie mogę tak napisać. Ludzie którzy sądzą że kulturyści są puści mnie doprowadzają do szału. Każdy kto regularnie i systematycznie ćwiczył w swoim życiu wie jak ciężko jest zrzucić własny tyłek z kanapy i rozpocząć trening. Ile się wtedy pojawia wymówek, ile usprawiedliwień, jaki to trudny dzień był i cała litania. A gdy coś boli to już w ogóle dramat.

Ileż pięknych cech musi mieć osoba która konsekwentnie dąży do ideału jakim jest wymarzona sylwetka i sprawne ciało ! Nie mówię o sterydziakach i koxach ale o sportowcach takich jak Frank Medrano https://www.youtube.com/watch?v=mvJHw64fxgQ

Obrazek

Obrazek

Każdy kto panuje nad sobą, swoim ciałem, emocjami i zachciankami jest dla mnie Mistrzem. Osoba która ćwiczy i ulepsza swoje ciało jest w moich oczach:

-wytrawała

-cierpliwa

-systematyczna

-pracowita

-konsekwentna

Dlatego jak słyszę że jak ktoś ma figurę i super ciało jest pusty to mam ochotę krzyczeć !!! Jasne, jak ktoś ćwiczy to pusty ale siedzenie przed pudłem 5 godzin dziennie to już przejaw duchowości, że o praniu skarpetek i sprzątaniu nie wspomnę….W czym pan poniżej jest lepszy od Pana powyżej……..????? Dziwny ten świat….

Obrazek

Puste są takie komentarze, bo jak się zdarzy jakiś średnio inteligentny kox to już można o całej populacji ćwiczących tak mówić ? Nie można. Nie przy mnie !

Kiedy parę dni nie ćwiczę, źle się z tym czuję, psychicznie źle. Bo jeden lub dwa dni można mieć słabe i odpuścić ale żeby nie znaleźć 15 minut dziennie przez tydzień to już kłamstwo i przejaw lenistwa. Taka prawda.

A te osoby które ćwiczących nazywają pustakami i powierzchownymi to zazdrośnicy i hejterzy ! Dlatego zamieńmy siłownie w nasze miejsce kultu i kuźnię charakteru a oni niech się śmieją, a potem dołączą !

Reklamy

6 thoughts on “Diss na hejterów

  1. Vixa, rozchodzi się tu o definicje. Pusty, jak dla mnie, to człowiek niezdolny do autorefleksji, nieposiadający większych aspiracji (a przynajmniej nie są one czymkolwiek poparte), a na dodatek często brak takim ludziom dobrej pokory. Ja się zgadzam z tym, że sport wymaga wiele zaangażowania i cierpliwości i tej pokory właśnie uczy (sama wiem, że jeśli zaczyna mi jej brakować szybko łapię kontuzje). Ci którzy mówią, że sportowcy to pustaki generalizują, idą za stereotypem. Ale proszę, powiedz mi, czy sama nie generalizujesz? Nie każdy sportowiec ma choćby odrobinę z tego o czym piszesz. Uwierz, maratony biegają ludzie bez pojęcia o technice biegu czy żywieniu, nie znający własnego organizmu. I na pewno chcą się uważać za lepszych, dlatego że przebiegli (jeden wytrwale trenuje, dobiera obciążenia by BYĆ GOTOWYM do czegoś, a inny po prostu ma silny organizm i fanaberię). Zaglądałaś kiedyś na forum sportowe/kulturystyczne? Ja tak. I powiem Ci szczerze, że wiele osób które osiągały efekty (o ile to były ich zdjęcia) i doradzały innym zaciekle broniąc swojego zdania nie miało pojęcia o temacie (np.żywienia pod kątem danego treningu), a ich głowy były tak zamknięte na sugestie, że aż niedowierzałam. Wielu jest też leniwych (mimo, że na siłowię biegają często) na forum piszą: ułóż mi ktoś plan treningowy bo ja nie umiem! Nie chce im się czytać, nie chce im się próbować, nie chce im się starać. Wielu traktuje siłownię towarzysko i chyba w celu reperowania ego. Na siłowni na którą chodzę tylko 2 chłopaków zwraca uwagę na postawę przy ćwiczeniach. Tak to niestety jest, że można być sportowcem i “sportowcem”, lekarzem i “lekarzem”, politykiem i “politykiem”. Jeśli choć 1/3 ludzi robiłaby to co robi z pasją i oddaniem, pokorą w uczeniu się i poznawianiu świat byłby piękniejszy, a tymczasem bardzo często widzę robienie dla robienia, albo robienie bo inni robią.

    • Dziękuję Ci ślicznie za taki wyczerpujący komentarz, fakt są też grupy ćwiczacych z myślą że fajnie się będzie laski wyrywać na klate, ale ich w jakiś sposób też podziwiam bo mają cel i go realizują, nawet jeśli ten cel ambicją nie grzeszy….Mi często wymówki zabierają zapał i polegam, nawet jeśli chodzi o szczytne cele…Z tej perspektywy napisałam ten tekst. Ale dziękuję Ci za Twój punkt widzenia 😉

  2. Co do wymówek… wygeneruj nawyk, nagradzaj się, wyłącz krytyka ( ja nie chcesz to nie ), podejdź do siebie empatycznie, jak do przyjaciela 🙂 pozdrawiam

  3. nie powinno się generalizować. Ciężka praca Franka Medrano zasługuje na podziw ale takie efekty okraszone są ciężką pracą i dużym nakładem czasu. Czasu który można by wykorzystać na bardziej ambitne cele niż tylko poprawienie sylwetki uważam. Każdy z nas ma olbrzymi potencjał i może w życiu osiągać olbrzymie cele. Przy skonstruowaniu łazika marsjańskiego, opanowaniu języka chińskiego czy napisaniu bestsellera wyhodowanie sixpaca i kilku innych mięśni nie jest wielkim wyczynem. Z punktu widzenia kanapowca i szarego zjadacza chleba taki arsenał mięśni może wywoływać podziw.
    Na mnie nie robi to aż tak dużego wrażenia, wiem że gdybym pożądał takiego wyglądu to bym go osiągnął. Nie pożądam, wolę czas wykorzystać inaczej.

  4. Ci, którzy stosują doping mają rozwinięte poszczególne cechy osobowości w takim samym stopniu. W odniesieniu do wyczynowców – doping jest częścią rywalizacji na najwyższym poziomie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s