pozytywnezmiany

lifestyle, magic, Law of Attraction, happiness

Przykazanie XI: Nie porównuj się z innymi

Dodaj komentarz

To powinno być XI  więc korzystając z mocy jaką mam nad własnym życiem dopisuję to do dekalogu. Mojego dekalogu. A może nawet do czołówki to dam !

Jako nastolatka  miałam taką zabawę. teraz widzę że to było katowanie samej siebie i matuli przy okazji. Miałam kompletnego bzika na punkcie gazet o modzie, urodzie i sławnych ludziach, wtedy słowo celebryta jeszcze nie było tak popularne. Pod koniec miesiąca nie było już magazynu w kiosku którego bym nie miała. I tu zaczynała się zabawa: podchodziłam do mamy ze zdjęciem jakiejś wypatrzonej dziewczyny i zadawałam pytania : Mamoooo a jestem podobna do niej ? Chociaż troszkę ? I analizowałam każdy detal. Może nos podobny ? Nie. Może oczy ? Nie. Może usta ? Nie. I nagle okrzyk: KOŚCI POLICZKOWE. Tak ! Eureka ! Mam jej kości policzkowe.

I tak setki razy, setki tysięcy razy. Z każdą gazetą. Z każdą lubianą przeze mnie osobą. Nie byłam Anią, byłam zlepkiem kilu osób, a tak jak mówiłam jako nastolatka urodą nie grzeszyłam więc cała ta zabawa aż taka łatwa nie była. Doszukanie się podobieństw było wyzwaniem porównywalnym ze znalezieniem igły w stogu siana. Ale od czego jest wyobraźnia !

Ten opis jest śmieszy ale i tragiczny. Mówi o braku pewności siebie, o niskiej samoocenie, o chęci ucieczki od samej siebie, o niechęci do zmian.

Teraz już wiem że porównywanie się do innych nigdy nie przynosi korzyści, to podcinanie gałęzi na której się siedzi.

Teraz nie chcę być do nikogo podobna. Już mnie to nie kręci. Teraz pisząc bloga, ćwicząc nie chcę być jak Ewa Chodakowska lub jak Kominek. Obie te osoby są wielką inspiracją dla mnie, ale ja chcę być sobą. VIXĄ. Chcę tworzyć własną legendę.Nie czytam innych blogów o podobnej tematyce jak moja, jeśli coś takiego jest.

Natrafiłam w książce Blair’s Singer’a na słowa że porównując się z inną osobą dzielimy się na dwie połowy, jeśli porównujemy się z 10 osobami dzielimy się na 10 części. A ja nie chcę się dzielić tylko budować.

I jeśli widzę że troszkę mi się utyło to biorę się za siebie a nie porównuję że tyłek to i tak mam szczuplejszy niż Jenny Lopez lub Kim Kardashian. Teraz patrzę na zdjęcie Rihanny i nie staram się doszukiwać podobieństw, po prostu zachwycam się jej pięknem.

Obrazek

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s